Dylen Sp. Z O.O. Zoo Safari Borysew

Toruń

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 21 ocen.

Opinie o Dylen Sp. Z O.O. Zoo Safari Borysew

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Dylen Sp. Z O.O. Zoo Safari Borysew

poddebice

Dla ludzi, którzy szanują siebie i swoje wykształcenie oraz zdolności i umiejętności to praca w tym ohydnym miejscu nie jest dla was. Jeśli zatrudniasz się np jako pracownik biurowy pamiętaj, że bedziesz sprzątaczką, kelnerką i kucharzem mimo, że nie składałeś podania o pracę na tych stanowiskach. Pieniądze jak w średniowieczu nie są przelewane na konto a musisz po nie łazić i się prosić kiedy będą bo opóźnienia są duże. Jak już otrzymasz kopertę to przelicz bo kasa zazwyczaj się nie zgadza (oszukują). Co chwila są ogłoszenia o pracę-dlaczego? odpowiedź jest prosta-ludzie szybko odchodzą. Tam gdzie jest dobrze ogłoszeń o racę nie ma lub pojawiają sie raz na pare lat a nie co tydzień lub dwa. Mobbing to specjalność szefowej oraz jej lizistopy i pieska na posyłki.

bardzozniesmaczonychamstwem

Uwaga, przestrzegam wszystkich chcących podjąć pracę u tych ludzi, to oszuści. Nie wypłacają pracownikom należnych im pieniędzy. Sprawa jest już zgłoszona. Poszukują też ludzi do hotelu Kasztel w Uniejowie-przestrzegam wszystkich-uważajcie na tych ludzi. Ten hotel powstaje dzięki okradaniu pracowników. Niewiarygodny mobbing, który zauważają nawet klienci zoo, który jest wywierany na pracownikach nawet w obecności gości. Niejednokrotnie goście zwracali już uwagę szefowej, że tak sie nie postępuje z pracownikami. Omijać szero

pracownik

Pavo, to co napisałeś to stuprocentowa prawda. Szkoda. Takie miejsce, taki potencjał i taki beznadziejny system zarządzania. O krętactwach nie wspominam, bo to już jest niepojęte., co tam się wyczynia. Ale grunt, że na papierze wszystko się zgadza!!!

Max

To co się tam dzieje to katastrofa każdy h..j na swój strój tam garba można się dorobić jak ktoś coś źle zrobi to wszyscy zje.... dostają jak mów pan andrej Myśleć kurw..!!!!

wera

Może nie opinia ale porada. Jeśli chcecie zachować zdrowie fizyczne a przede wszystkim psychiczne, trzymajcie się od tego miejsca z daleka.

Mny

A ile idzie tam zarobić

pavo
@Mny 21.10.2016 22:07
A ile idzie tam zarobić

Place sa rozne...od 8zl/h do 15zl/h...Pupile oczywiscie zyskuja wiecej. Szefostwo jest lase na intrygantow i donosicieli. Umowy nie masz wcale badz umowa na najnizsza stawke a reszte rozliczasz w biurze. Wyplaty zwykle w sezonie z opoznieniem badz na raty. Podkreslam - w sezonie.Dla osob chcacych dorobic w sezonie i nie majacych innych zobowiazan jak np. rodzina, dom, przyjaciele, hobby - jest to praca bardzo przyjemna, jezeli kocha sie zwierzeta :) Na jakiekolwiek stanowisko zaaplikujesz, mozesz byc pewny/a, ze albo zrezygnujesz po kilku dniach pracy albo zostaniesz i bedziesz robic wszystko, na pelnych obrotach. Bedziesz wypełniac dokumenty, smazyc frytki, karmic zwierzaki, zajmowac sie dziecmi, turystami, grabic trawe, budowac wybiegi, usmiechac sie przed kamerami :) Nie wazne jakie masz kwalifikacje. Tam brakuje personelu i albo jestesleniem i uciekasz, albo z dobroci serca lub checi zarobku godzisz sie na wszystko. Ma to swoje plusy, poniewaz 12-15h pracy mija niczym chwila. Najgorsze jest to, ze czesto nie masz czasu skorzystać w tym czasie z toalety badz napic sie wody...sa jednak chwile, kiedy mozesz zasiasc przy ulubionym wybiegu i pobyc przez chwile ze zwierzakami...tylko One pomagaja tam przetrwac, chec udzielenia im choc odrobiny pomocy w tym calym balaganie pomaga...najgorzej jest poza sezonem, w tzw. siedlisku hien = biuro :)

kierro

Jesli zgadzasz sie na wszystko, wyrabiasz nadgodziny i nie domagasz sie podwyzki to masz najlepsze kwalifikacje! Co do bezpieczenstwa...jedyna filozofia to taka, ze kazdy dba o swoje...

Dzidus

Raczej wszyscy omijają to miejsce ludzie nie chcą tam pracować dlatego chyba tyle ogłoszeń ludzie robią tydzień dwa i uciekają stamtad

fiona

Greg: Osoba niepoczytalna i piecza nad niebezpiecznymi, dzikimi zwierzętami? Słabe. Ja mam inne pytanie. Czy ktoś mi powie, skąd w Zoosafari jest taka częstość dodawania ogłoszeń o pracę dla edukatorów? Co 2 miesiące dodają ogłoszenie i zastanawiam się czy jest tam taki przemiał i nikt nie wytrzymuje, czy może tak świetnie się rozrastają, że taka duża ekipa ludzi jest potrzebna? Śledzę ich oferty od dłuższego czasu, przez chwilę się namyślałam, ale coś mi w tym wszystkim nie pasuje...

Greg

Jak jest chory psychicznie to raczej nie powinno go tam być?

pavo
@Greg 28.09.2016 19:05
Jak jest chory psychicznie to raczej nie powinno go tam być?

Nie powinno Go byc, masz rację. Jednak nie ma chetnych do pracy, ktorzy podolaja niezdrowej atmosferze w tym miejscu. Osoba, o ktorek Ktoś pisal faktycznie nie powinna byc dopuszczona do pracy ze zwierzetami, szczegolnie drapieznymi. Niestety niejednokrotnie mialy tam miejsce sytuacje zagrazajace zyciu ludzkiemu jak rowniez zyciu lub zdrowiu zwierzat z tytulu popisow tego Pana przed pozostalymi pracownikami oraz przed pracodawcami. Dla pracodawcow nie ma znaczenia stan zdrowia tego czlowieka. Istotny jest fakt, iz jako jeden z nielicznych wkracza bezmyslnie w sytuacje niebezpieczne...jednak po spożyciu pewnych srodkow odurzających zapewne wiekszosc pracowników Zoo Borysew posiadlaby ta sama lekkomyslnosc :D I co jest najwazniejsze - jest to osoba dorownujaca poziomowi właścicieli, szczegolnie intrygantki - Malzonki :) Knucie intryg, nagabywanie, oszustwa, klamstwa, donosicielstwo - to cechy gwarantujace przetrwanie w tym miejscu.

XD

Witam !!! Chory psychicznie pracujacy przy zwierzetach majacy klucze do zwierzat drapieznych takich jak lew czy tygrys jest ulubiencem wlascicieli co prawda praca tam wykancza psychicznie zero zycia prywatnego ze szacunku i wdziecznosci za poswiecenia szanuje sie tam ludzi ktorzy na to naj mniej zasloguja

idiota

warunki wcale sie nie poprawily nawet gorzej sie zrobilo odkad wlasciciele maja wiecej zaufania do czlowieka ktory bierze psychotropy kazdy ma inna stawke nie wazne kim jestes i co robisz nie ma kogos na stanowisko lecisz i robisz co innego . Jak prosto w twarz nie uslyszysz obelg obgada cie za plecami . Jesli chcesz zarobic robisz nadgodziny bo jesli jakims cudem dostaniesz wiecej niz 9 zl na godzine to bedzie dobrze i do tego wyplaty na rat 3 lub 2 to jest cudowne . I slyszysz wiecie musimy oszczedzac a kupuje sie co troche jakies zabaweczki za gruba kase zal !! szczerze nie zycze nikomu isc tam ale jesli masz silna psyche i lubisz byc idiota jak twierdzi pan Andrzej idz

anonim

(usunięte przez administratora)

soniek

Tak, jak chętnie z niej skorzystasz, tak chętnie stąd uciekniesz. Wytrzymać 2 tygodnie praktyk to już coś, a dopiero co pracować tu na stałe. I nikt nie przychodzi tutaj licząc na siedzenie i nicnierobienie. Każdy się liczy z tym, że to ciężka praca. Tu chodzi o podejście pracodawcy. Pretensje i awantury, bo akurat ma zły humor. Więc wyżywa się na każdym kogo napotka. Zabieranie telefonów komórkowych (co jest niezgodne z prawem), żeby przypadkiem z nich nie korzystać w trakcie pracy. Praca 12 godzin dziennie, a jak chcesz porozmawiać z szefostwem, jak z ludźmi i powiedzieć, że nie dajesz rady fizycznie, to Cię wyśmieją i powiedzą, że powinieneś się cieszyć, bo Ci przecież za to płacą. NO i ich synalek, który tworzy kłamliwe opowieści, żeby rodzice zwrócili na niego uwagę (bo ze względu na brak jakicholwiek wartości nie ma kolegów ani znajomych). A rodzice wierzą we wszystko co powie. I na nic Twoje tłumaczenia. Są tu też niestety osoby, które uwielbiają donosić. Westchniesz, że plecy Cię bolą i musisz odpocząc, zaraz zjawia się szef, że sobie przerwy robisz i się opier****asz. Itd. Co do samych zwierząt...niestety napisanie tego, co tam się wyprawia mogło by ściągnać na mnie gniew ich prawników. Ale zgodzisz się, że krzyżowanie chorych zwierząt i rodzeństw, bezpośredni kontakt zwierząt z celebrytami (dzień w dzień, co chwila ktoś) , którzy wchodzą do zwierząt (bo fejm, bo sława) i przynoszą ze sobą cały grom zarazków nie jest zbyt rozsądne. Nie będę dalej tego rozwijać. Ci co tam nie pracowali niech się po prostu nie wypowiadają, że Ci co pracują, do pracy się nie nadają. Gdyby nie zaangażowanie pracowników, to zoo upadło by już dawno temu.

hanc

A ja to bym mogl pisac bez konca jakim dupkiem jest wlasciciel a dokladnie jego syn.polowe zwierzat to ja im zalatwilem. Co drugie zwierze to z czarnego rynku. Ciezko to uwierzyc ale szczera prawda,no ale kto ma kase to moze wszystko

ciekawe
@hanc 11.05.2014 20:09
A ja to bym mogl pisac bez konca jakim dupkiem jest wlasciciel a dokladnie jego syn.polowe zwierzat to ja im zalatwilem. Co dru...

hanc, piszesz ze polowe zwierząt im załatwiałes i że co drugie zwierze jest z czarnego rynku - ładną wizytówkę wystawiłeś sam sobie, że to właśnie Ty bawisz się w czarny rynek. gratuluję.

ktoś

fatalna wręcz w nieludzkich warunkach praca. tylko żal tych zwirząt bo właściciel nie ma o nich zielonego pojęcia . ani warunków ani nawet lekarza weterynarii tam nie ma .nikt nie chce tam przyjeżdżać bo właściciel im nie płaci.

pracownik

Wszystko to prawda. Pracowników maja za nic, [usunięte przez moderatora], poniżanie. Zapiernicza się jak wół za marne grosze w chorej atmosferze. Z dala od tego miejsca.

gal

Zgadzam się 100% z przedmówcą.

anonim

pracowalam tam, to co może was tam spotkac to [usunięte przez moderatora]upokorzenie i ponizenie. Kazdy pracuje za inna stawka godz., bez umowy, non stop poszukuja nowych pracownikow co sezon ich zmieniaja.Nie zapewniaja wyzywienia, produkty kupuja przed koncem terminu przydatnosci, ogólnie panuje tam niezdrowa atmosfera wraz ze mna odeszlo 7 osob

pavo
@anonim 08.05.2010 07:46
pracowalam tam, to co może was tam spotkac to [usunięte przez moderatora]upokorzenie i ponizenie. Kazdy pracuje za inna stawk...

Niestety taka opinia panuje do chwili obecnej. Nic,coyzostalo napisane nie uleglo zmianie. Nie nalezy pisac o sytuacji prywatnej wlascicieli, jednak zdecydowanie lepiej i zdrowij by bylo naklonic Pania pseudowlascicielke - Malzonke do poswiecenia wiecej czasu Dziecku, gospodarstwu domowemu. Jest to osoba nie majaca pojecia o zarzadzaniu tak duza iloscia ludzi oraz tak duza firma. Poza toksynami, konfliktami, nieprzyjemna atmosfera i brakiem wyobrazni nie wnosi w to miejsce niczego dobrego a jedynie szkodzi. Wielka szkoda. Wlasciciel jest specyficznym czlowiekiem, jednak sam, z odpowiednim i stabilnym personelem osiagnalby o wiele wiecej...

Zostaw opinię o Dylen Sp. Z O.O. Zoo Safari Borysew - Toruń

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Dylen Sp. Z O.O. Zoo Safari Borysew