Centrum Kształcenia Nauczycieli LIBRUS Katowice

Katowice

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 33 ocen.

Opinie o Centrum Kształcenia Nauczycieli LIBRUS Katowice

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Centrum Kształcenia Nauczycieli LIBRUS Katowice

Kik

Hejt jest dla ludzi słabych.. coś Cię boli? Za mała stawka? Za duże wymagania? Zbyt długi czas na słuchawce? A może brak szkoleń? zero motywacji? brak perspektyw? Trafiłem w sedno? Brawo! Przejdź do strony pracuj.pl Prawda że łatwe? A może właśnie za trudne, dlatego jesteś tu gdzie jesteś!!!!!

Urlop

Haha zasadniczo jak ma się na oku openera wazny wyjazd to lepiej poudawac chorego na l4 uczciwy wniosek o urlop zamyka droge bo go nie wypisza bo się firma zawali . Urlopy wakacyjne sa podpisywane w okolicach czerwca wcześniejsze rezerwacje odpadaja chyba ze sie chce ryzykowac wplata zaliczki nie pamietam żeby kiedykolwiek były wpisane w ciągu pierwszego kwartału jak to pisze p.edyta. Zostaja zwolnienia lekarskie taki system ciężko o kazdy urlop w ciągu roku i ludzie kombinuja jak mogą

Rota

Nie jest aż tak źle, praca do 15 30 student zdąży na wykłady, jak się nie przejmujesz zdaniem innych to i na l4 przed sesja będzie czas. Pieniędzy starczy na czesne i drobne wydatki. Jedyne co brakuje to szkoleń. Starsi wypaleni pracownicy nie chcą się dzielić swoją wiedzą bo nie chcą żeby ktoś był lepszy w sprzedazy i pokładają świnie pod nogi mlodym

Ktoś

Firma jest ok dla kogoś kto lubi być niedoceniany, lubi mało zarabiać, lubi słychać krzyczenia sekretarek i dyrektorów szkół oraz wciskać im kit że produkty są drogie bo są "dobre". Atmosfera w firmie jest sztuczna i nigdy nie wiesz czy ktoś Cię nie obgada. Dofinansowanie do okularów to uwaga uwaga - 20 zł - i na tym kończy się socjal w firmie. Generalnie dno... jak weźmiesz L4 to uważają że jesteś nielojalny i działasz na szkodę filmy. Szkolenia fatalne - przeprowadzane przez kierowników po pracy i dla chętnych...

M.

Napiszę tak, sam kiedyś tu pracowałem. nie ma sensu wywalać tutaj osobistych myśli i niechęci do innych osób. każdy kto mówi, że jest źle niech szuka innej pracy. ja tak robiłem i zmieniłem Librusa na inną firmę i wszystko jest dobrze. Po co pisanie imionami i nazwiskami osób, które tam pracują na stołkach kierowniczych jakie to one są złe ? nie pasuje to dajcie wypowiedzenie i koniec tematu. co do samego Librusa to jak każda firma ma swoje + i -.

997

P.Edyta jest jedną z nielicznych osób,które mają empatię do pracowników i stara się jak może, aby polepszyć sytuację w firmie,ale na szefostwo sama jedna sobie nie da rady. Dajcie już spokój, zamiast narzekać po prostu zmieńcie prace,tak jak to zrobili inni,zamiast wylewać żółć i jad. Nie odpowiada wam wynagrodzenie,atmosfera,brak rozwoju? a nadal tam tkwicie i wylewacie frustracje w komentarzach. Od 8-16 każdy udaje że wszystko mu odpowiada a po pracy ma odwagę tutaj. Nikt nikogo siłą nie zmusza aby tam pracować. MAMY WOLNY WYBÓR. Nie odpowiada ci najniższa krajowa, brak rozwoju zawodowego a tam dalej tkwisz i nie robisz nic aby polepszyć swoje życie to sobie sam odpowiedz ile jesteś warty ty i twoje cv. pozdro

Anna

No no no. Co ja widzę. Niech zgadnę pozytywnie pozytywne komenty są również Pani Edyty. Dość charakterystyczne. Po latach łatwo poznać sposób pisania. Na Panią E trzeba w firmie Librus uważać. Ma talent do wyciągania z ludzi informacji. Tylko osoba, która się już z tym zetknęła da jej radę. A tak do rzeczy. Prezes buja się niezłą furą. Dział IT zawsze ma w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] pracy. Zaznaczę dodatkowo, że jak wam się coś podzieje z excelem to nie ma co na nich liczyć. Kompletnie się nie znają. Dział administracyjny to banda marudzących lasek. Kierownictwo odsuwa się od pracowników w tym dziale. Czyżby gardziło nimi? Działy tele w realu muszą na słuchawce siedzieć z 2/2,5h. 1,5 to ja siedziałam lekkim ..... Librus wciska niezłe koszmarki: Dziennik + UBZ, Synergie, sekretariat itp. Szkoły dają się ładować w bambuko. Rodzice są nie świadomi jak się ich oszukuje. A może teraz coś o szkoleniach wewnętrznych. Serio macie szkoleniowców? Dobre sobie. Z tego co wiem to szkoleniowców macie w dziale szkoleń dla dyrektorów. A oni raczej nie zajmują się szkoleniami z pracownikami- no chyba, że jakieś zmiany się popłodzą. Chyba, że Pani Edyta skończyłą kurs na coacha? I szkoli już ze wszystkiego. Z tego co sprawdziłam wasz największy szczyt szczytów to Brainstorm i jeszcze jakiś pacan. Więc raczej nie ma co liczyć na jakieś szkolenia pełne profeski. Angielski? Szkolenie z HTML&CO. Nawet nie można nazwać średnimi. Zarobki kijowe, premie śmieszne, atmosfera początkowo ok ale później to już totalne dno. Firma w rzeczywistości myśli, że jest korpo ale jak widać wyżej ukrywają to.

Amanda

Spokojnie, wszystko zostanie wynagrodzone na premii rocznej, już nie mogę się jej doczekać...czym teraz nas zaskoczą ?

:)
@Amanda 26.07.2017, 15:26
Spokojnie, wszystko zostanie wynagrodzone na premii rocznej, już nie mogę się jej doczekać...czym teraz nas zaskoczą ?...

będzie wytłumaczenie jak co roku, że nie spiął się budżet , reforma edukacji, wina pisu ze premie sa zadne;)

Riclk

w wakacje firma nie wypłaca premii tylko sama podstawa najnizsza krajowa z powodu okresu wakacyjnego w szkolach. Nalezy to uwzglednic w swoim budzecie myslac o pracy w librus.

L4l

#L4l ? ;) Komentarz za referencje? Haha

Pati

Spędziłam w Librusie najlepsze praktyki! Szefostwo było bardzo profesjonalne i pozytywnie nastawione, poświęcało nam- praktykantom bardzo dużo czasu na naukę. Nie było sytuacji, żebym się nudziła. Nikt nie wymagał ode mnie cudów w pierwszy dzień, nikt nie marnował mojego wolnego czasu. Dodatkowo mogłam bez problemu wychodzić na egzaminy na uczelni. Atmosfera była cudowna! Nauczyłam się wielu przydatnych rzeczy, POLECAM KAŻDEMU PRAKTYKI W LIBRUSIE ! ;)

Hi
@Pati 18.07.2017, 13:39
Spędziłam w Librusie najlepsze praktyki! Szefostwo było bardzo profesjonalne i pozytywnie nastawione, poświęcało nam- praktyka...

"nikt nie marnował mojego wolnego czasu" - w librusie nie ma czegoś takiego jak wolny czas dla pracownika, więc faktycznie nie ma możliwości go marnować. :D

Hate

ilosc pracy nieadekwatna do wynagrodzenia. jeden wielki wyzysk

Johnny

fajna sprawa sa pilkarzyki w czasie przerw ktore lubie. Jedna sprawa , usuncie z ogłoszeń o prace, że librus oferuje pilkarzyki,konsole i darta, bo to oferuja pracownicy, ktorzy zbierali środki na ten cel w ramach dnia chlopaka, kobiet. Nie daliście na to ani grosza. Jak sie zepsuło to też pracownicy zbierali pieniadze do naprawy. Oszczednosci sa widoczne wszedzie.... zamiast zarzadzac tutaj sie rzadzi, ludzi, czasem

ja

trzeba dzwonic sprzedawac nagabywać skupiac sie na kliencie i rownoczesnie skladać brudne od tuszu wielkie szablony teczek. Bo ktoś tam się nie wyrabia ze składaniem. Urlop trzeba pisać tydzien wczesniej inaczej zamiast wypoczynkowego wpisuja na żadanie. Wewnetrzne procedury

Prawda

Rozumiem zlosc pracowników młodych zwłaszcza. Jako pracownik mogę wam napisac że benefitow o które walczycie nie ma i nie będzie, trzeba to zaakceptować lub nie. Komentarze w tym wam nie pomogą. Temat multi sporta wraca nieprzerwanie od kilku lat i za każdym razem ginie. Raz jeden był odzew na prośby pracowników. Firma zorganizowała swoje zajęcia "sportowe". Nie - to nie tak jak myślicie, nie wynajęto sali i instruktora. W salce konferencyjnej w której na co dzień odbywały się spotkania, obłożonej wykładziną dywanową zorganizowano zajęcia taneczne po godzinach pracy biura z osobą z HR jako instruktor i innym pracownikiem. Ktoś kto marzył o karcie multi chyba nie to miał na mysli nie tego sie spodziewal. Zabawy dywanowe nie przypadły pracownikom do gustu i pomysł bardzo szybko padl. Ale daly znak że to walka z wiatrakami po nic warta. Komentarzami nic nie zrobicie i szkoda czasu!

Ona

Dostałam telefon odnośnie pracy w dziale sprzedaży tzn samej rozmowy ale po przeczytaniu tych wszystkich informacji dochodzę do wniosku, że na obecną chwilę poczekam. Jeżeli wszystkie informację są prawdą to nie chcę pracować w takiej atmosferze gdzie każdy na każdego.

Ona

Dostałam telefon odnośnie pracy w dziale sprzedaży tzn samej rozmowy ale po przeczytaniu tych wszystkich informacji dochodzę do wniosku, że na obecną chwilę poczekam. Jeżeli wszystkie informację są prawdą to nie chcę pracować w takiej atmosferze gdzie każdy na każdego.

SATYRA

"W tej chwili w pionie sprzedaży funkcjonuje tzw. dział mobilny – to osoby, które mają m.in. uzupełniać krótkotrwałe braki kadrowe w działach w przypadku zdarzeń losowych jak choćby L4. " - OMGG - "Dział" mobilny librusa to jedna, podkreślam JEDNA osoba w firmie. Dumnie nazwana "działem i OSOBAMI" Analogicznie jak z wynagrodzeniem na macierzyńskim macie problemy z liczeniem?! .. Komentarz HR miał zapewne na celu podkoloryzować obraz firmy w oczach potencjalnych kandydatów.. ale na co i po co komu taka farsa i chryja w oczach pracowników, którzy to czytają? Nie jest Wam trochę wstyd za autoparodię i blamaż?

pracownik

edit: Osoby,które miały umowę na czas nieokreślony i macierzyński był wypłacany przez firmę. - otrzymują tylko podstawę.

pracownik

Tylko kobiety,które w czasie ciąży nie miały przedłużonej umowy przez librus, otrzymały macierzyński na podstawie pełnej średniej z ost miesięcy (podstawa plus prowizja brane do średniej). Płacił im wtedy ZUS. Osoby,które miały umowę na czas nieokreślony i macierzyński był wypłacany przez firmę. W umowach nie ma aneksu szczegółowego jak wygląda wynagrodzenie prowizyjne/premiowe i jak jest wyliczane stąd możliwość kombinowania firmy. 60 połączeń to też nieprawda aby wyrobić jakiekolwiek cele. Dyrektor i szkoła to specyficzny klient: prowadzi lekcje, spotyka się z uczniami,rodzicami, nauczycielami, aby go złapać często wykonuje się wiele połączeń. Konsultanci: sprzedają dziennik, szkolenia, przedłużają umowy, umawiają spotkania, sprzedają produkty plus dodatkowe zadania zaproszenia na konferencje, sprzedaż ubz, akcje promocyjne. Przy 60 połączeniach z niemożnością złapania dyrektora nikt nic by nie zdziałał. Połączeń jest dwa razy tyle. W gorących okresach ze słuchawki się po prostu nie schodzi. Wywieszanie na drzwiach działów wydrukowanych najlepszych np. 3h billingów też się już zdarzały.

Yhm

Pani Edyto, pani tak na serio? Czy to żarty? Prima Aprillis dopiero za tydzień. Czy pani pracowała gdziekolwiek indziej? Bo mam wrażenie, że pani nie ma pojęcia, jak wygląda rzeczywistość w innych firmach. Nie ma socjalu, bo chcecie inwestować w podwyżki? Żeby pracownik sam decydował o budżecie? Serio? Jedyne podwyżki, o których słyszałam, to te wymuszone przez ustawę o płacy minimalnej… A i tutaj mam wrażenie są to podwyżki tylko na papierze, bo wypłata się nie zwiększa, po prostu są stosunkowo mniejsze premie, a przynajmniej tak było w moim wypadku. Ba, cele są coraz większe, coraz trudniej je osiągnąć, więc automatycznie coraz gorzej jest z premiami. Szkolenia wewnętrzne? Czy one naprawdę umożliwiają jakikolwiek rozwój? Czy pracownicy dostają jakiekolwiek certyfikaty? Zaświadczenia? Czy było jakiekolwiek szkolenie przeprowadzone przez trenera z prawdziwego zdarzenia? Bo pani Edyto to jest standard w dzisiejszych czasach. Ludzie mają teczki wypełnione certyfikatami, ludzie czegoś się uczą, rozwijają się. Ludzie mają wczasy pod gruszą, karty multisport i opiekę medyczną. A w Librusie jest minimalna krajowa, niepewne premie i szkolenia prowadzone przez kierowników działów. No i wyrzuty z powodu l4, bo przynajmniej jeszcze niedawno było to powszechne wśród niektórych kierowników.

je..nij się w łeb

Kobieto co Ty piszesz ? angielski z lektorem z większych szkół w regionie ? Ty naprawdę masz latające świnie w pokoju ? O jakich premiach rocznych piszesz (bo lepiej dać takie coś niż social dla pracownika aby sam o tym zdecydował) ? 100/200 zł premii rocznej za zapie..... dla dziadów z kierownictwa, którzy nic nie robią to jest gest z waszej strony czy dalej naśmiewanie się z pracowników ? aa tak, zapomniałem, że dajecie jeszcze paczkę ciastek dla podziękowania za rok pracy kiedy inni siedzą na fb. Był u Państwa awans na stanowisko kierownicze w jednym dziale ale jak każdy wie, kolega, który "wygrał" miał to miejsce zaklepane od samego początku bo po co dać awans pracownikowi, który na to zasługuje i był w tym dziale wcześniej ? Szkolenia ??? wyjazd na kręgle i siedzenie przez 8 godz przy stole dla kierowników a pracownicy mają szkolenie czytane z prezentacji ? Nie ośmieszajcie się bo jesteście żałośni ..... Nic nie robicie tylko potraficie odbijać piłeczkę.

Xfyft

Wystarczy przejrzeć aktualne oferty pracy librusa i rubryki co oferujemy: a) żenujące: hulajnogi do jazdy po korytarzu, dobrze wyposażona kuchnia - express do kawy (!), b) upokarzające: "nie zostaniesz sam z problemem, zgrany zespół, samodzielne stanowisko. Rzeczy, które powinny być. Wstyd umieszczać w ogłoszeniach. "Są też osoby, które wykonując absolutne minimum, oczekują rozwoju, „socjalu”, wysokich premii i awansów. " - jak można tak mówić o swoich pracownikach i uważać się za innowacyjną,pełną pasji do edukacji firmą?Ktoś kto chce rozwijać i kształcić rady pedagogiczne nazywa swoich pracowników na minimum z wygórowanymi oczekiwaniami, bo chcieli czegoś więcej?! To my pracownocy pracujemy na sukces firmy! Niezaleznie od rangi stanowiska, konsultant, kierownik nikt nie ma socjalu. Osoba z hr okazala brak szacunku dla osob na nizszym stanowisku. Slabe wyplaty bo ludzie siedza na facebooku - co za zenada....JAKI PAN-TAKI KRAM

Bulwersacja

Milczenie jest złotem Pani Edyto. Jak widać na załączonym obrazku lepiej poświęcić czas na tłumaczenie niż realne zmiany. Pracownicy wyrazili swoje zdanie, niepokój. Proszę nie wierzyć we wszystko co jest napisane przez osobę z HR. Jak w takim razie wytłumaczyć, że na urlopie macierzyńskim wynagrodzenie jest w postaci samej podstawy bez średniej z prowizji? Każdy potrafi liczyć - szczególnie przy tak niskich zarobkach. Świetnie został oddany duch firmy - wyjście z założenia,że szkolenia powinny być w weekendy w czasie wolnym pracownika. Pani Edyto zapomniała Pani dodać,że nawet gdy były zorganizowane szkolenia wewnętrzne (prowadzili je bezpłatnie kierownicy - o których wątpliwych kompetencjach można poczytać wyżej) ich czas przekraczał wymiar pracy? Zamiast 16:00 pracownicy kończyli dzień w firmie o 17:00. Nie było to doliczane do nadgodzin czy pensji. Socjal - doskonały cytat o nieuszczęśliwianiu pracowników na siłę. W każdej szanującej się firmie multi sport, opieka medyczna, pakiet socjalny- należy to decyzji pracownika czy chce korzystać czy nie. Wy nawet nie dajecie możliwości bo wiązałoby się to z inwestycją w CZŁOWIEKA. Najniższa krajowa, a Pani śmie mówić o tym że nie ma socjalu, ale dajecie możliwość aby to sam pracownik decydował na co ma wydać pieniądze?! Kpina! Nikt tam nikomu sukcesywnie nie podnosi podstawy wynagrodzenia. Urlopy kolejna fikcja, czyż nie trwa teraz w firmie kolejna awantura o skrócony czas odpoczynku?! Taka jest polityka tej firmy drodzy Państwo.

Edyta

AWANSE Nie jesteśmy korporacją. Zatrudniamy około 100 osób i struktura jest płaska. W działach sprzedaży ma ona postać: pracownicy – kierownicy – dyrektor – zarząd. W działach specjalistycznych jest możliwość rozwoju kompetencyjnego i przejścia od juniora do seniora, a także na stanowisko bardziej indywidualne. Na kierownika – w miarę potrzeb firmy. W Librusie awans jest możliwy, jeśli pojawią się jakieś wakaty, zmiany w organizacji działów itd. Zespół działów sprzedaży (4 działy) to w tej chwili ok. 30 osób. W minionym roku awansowane zostały 3 osoby. Jeśli mamy braki w kadrze kierowniczej, zawsze obsadzamy je przez awans w ramach firmy. SZKOLENIA Mamy liczne szkolenia wewnętrzne (mamy w firmie osoby, które zawodowo są trenerami, więc m.in. wykorzystujemy ich potencjał) i zewnętrzne. Szkoleń zewnętrznych jest niewiele – w działach sprzedaży zwykle jedno 2-dniowe szkolenie wyjazdowe w ciągu roku jest dla pracowników dużym utrudnieniem w życiu prywatnym i wiąże się z licznymi negatywnymi emocjami. Dlatego zrezygnowaliśmy świadomie z większej ich liczby i proponujemy krótkie szkolenia na miejscu. „SOCJAL” Nie mamy pakietu stricte socjalnego. Jeśli firma ma jakieś wolne środki, wolimy choćby trochę podnosić wynagrodzenia lub wypłacać premie roczne. Uważamy, że lepiej, aby pracownicy sami dysponowali swoim budżetem niż uszczęśliwiać wszystkich – zainteresowanych i niezainteresowanych – np. pakietem sportowym. Zapewniamy za to zajęcia z języka angielskiego – prowadzi je lektor jednej z większych szkół językowych w regionie. PLOTKI Tak, są w firmie osoby, które uważają, że plotki to doskonały sposób na budowanie relacji społecznych. Nie uważamy za właściwe kontrolować, co pracownicy mówią, piszą na komunikatorach itd., więc nie jest to coś, na co firma może mieć większy wpływ. KIEROWNICTWO Internet nie jest w naszej ocenie właściwym miejscem, aby odnosić się do kompetencji menadżerskich osób wymienionych choćby tylko z inicjałów. Wszelkie niepokojące sygnały, jakie do nas dochodzą, bierzemy bardzo serio i jeśli się potwierdzają, szukamy możliwych rozwiązań, aby niepożądane zachowania – szczególnie na szczeblu menadżerskim – nie miały miejsca. Dlatego „wychylanie się z krytyką” jest wskazane! Zachęcamy jednak do dzielenia się nią z działem HR. Ponadto będąc średnią firmą, chcemy dawać pracownikom możliwość wpływania na to, co się u nas dzieje. Drzwi do zarządu są zawsze otwarte – nie tylko dla kierowników, ale dla każdego, nawet praktykanta. I są osoby, które z tego korzystają, aby zgłaszać swoje pomysły, uwagi itd. W Librusie nikt nie ma monopolu na nieomylność, dlatego każdy pomysł traktowany jest jako wart rozważenia lub dyskusji. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania lub uwagi, zapraszam także do bezpośredniego kontaktu: edyta.dendra@librus.pl

Edyta

Przekazywanie kandydatom informacji o wysokości wynagrodzenia, która jest niezgodna z prawdą, to kłamstwo, które ma bardzo krótkie nogi. Wyszkolenie nowej osoby to duża inwestycja. „Łapanie” kandydata na nieprawdziwe informacje, inwestowanie w niego czasu i zasobów, a potem wypłacanie mu wynagrodzenia niezgodnego z ustaleniami jest prostą drogą do tego, aby kandydat po 3 miesiącach odszedł i cały proces zaczyna się na nowo. Dlatego nie dopuszczamy takich praktyk. Takie postepowanie byłoby wyrzucaniem środków w błoto. WYNAGRODZENIE NA L4 / MACIERZYŃSKIM Wynagrodzenie wypłacane na zwolnieniach lekarskich i urlopach macierzyńskich jest obliczane wg przepisów. Nie mamy możliwości samodzielnej regulacji jego wysokości – prawo pracy obliguje nas do konkretnego sposobu jego obliczania. Nie ma w tym ani złej, ani dobrej woli kogokolwiek. PRZEDŁUŻANIE UMÓW OSOBOM NA L4 / MACIERZYŃSKIM Nie ma standardu w tym względzie – każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie, w zależności od przewidywanych potrzeb działu i oceny pracy pracownika. Nawet w tym roku mamy przypadki osób, z którymi umowy przedłużyliśmy pod ich nieobecność. Jednocześnie nie zdarzyło się, aby osoba, której umowy na macierzyńskim z jakiegoś powodu nie przedłużono, ale zapewniono, że będzie dla niej miejsce po tym urlopie, miała jakikolwiek problem, aby do firmy wrócić. Przede wszystkim jednak działamy w ramach obowiązującego nas prawa pracy i wywiązujemy się z wszystkich gwarantowanych nim obowiązków. URLOPY Urlopy planowane są w pierwszym kwartale roku – staramy się, aby było to jak najwcześniej. Nasza praca jest ściśle związana z cyklem roku szkolnego. W działach sprzedaży 2/3-tygodniowe urlopy możliwe są zwykle w okresie od 2 tygodnia lipca do połowy sierpnia (okolice 15-20 sierpnia). Dłuższe urlopy możliwe są także w okresie Bożego Narodzenia (do Sylwestra, a nawet w części działów Trzech Króli) oraz w czasie, kiedy na terenie, na którym pracuje dana osoba, są ferie zimowe (a więc nie zawsze w tym czasie, kiedy są one na Śląsku). W pozostałych działach okresy urlopowe też są uzależnione od specyfiki roku szkolnego, ale zasady ich planowania bywają minimalnie inne. STAŻ PRACY W 2016 r. średni staż pracy w firmie wynosił ponad 2 lata – przy czym w ostatnich latach znacząco wzrosła liczba stanowisk, szczególnie w IT, więc „krótkie” zatrudnienia to często nowi pracownicy na nowych stanowiskach. Na dzień dzisiejszy średni staż pracy w działach telesprzedaży to TRZY I PÓŁ ROKU.

Edyta

Pracuję w dziale HR w Librusie. Chciałabym odnieść się do powyższych uwag i pytań. Słowem wstępu – Librus jest średnią firmą (ok. 100 osób). Nie jesteśmy ani korporacją, ani małą firmą rodzinną, co niesie ze sobą korzyści (np. brak skostniałych procedur) i wady. Przy dość szybkim wzroście organizacji są osoby, które korzystają z możliwości rozwoju i takie, które czują się dobrze na stabilnym, ale mniej wymagającym stanowisku. Są też osoby, które wykonując absolutne minimum, oczekują rozwoju, „socjalu”, wysokich premii i awansów. I one na pewno będą rozczarowane pracą w naszej firmie. ROZMOWA KWALIFIKACYJNA Rozmowa rekrutacyjna do działów sprzedaży ma 2 etapy – spotkanie z rekruterem i spotkanie z potencjalnym bezpośrednim przełożonym. Rekrutacje do innych działów często mają trochę inną formę – tam gdzie jest niezbędna wiedza specjalistyczna, zwykle pojawia się zadanie praktyczne lub koszyk zadań, z którego każdy kandydat dostaje po zamknięciu rekrutacji raport. Uczulamy kierowników, aby podczas spotkania dokładnie opisali prace w dziale – chcemy uniknąć rozczarowań. Dodatkowo idąc na rozmowę z kandydatem, wiedzą oni już to wszystko, o czym podczas pierwszego spotkania kandydat mówił. Widocznie w opisanym przypadku zaburzona została równowaga pomiędzy przekazaniem informacji o firmie a poznaniem bliżej kandydata, bo kierownik uznał, że już i tak wszystko wie. Pracujemy aktywnie nad podnoszeniem kompetencji naszych kierowników, aby samo doświadczenie rozmowy rekrutacyjnej było dla kandydatów wartościowe, takie sytuacje nie powinny więc mieć już miejsca. OKRES PRÓBNY Okres próbny trwa 2 lub 3 miesiące w zależności od działu. CZAS PRACY W działach sprzedaży pracuje się od 7:30 do 15:30. W niektórych okresach są dyżury. Dyżur oznacza pracę od 8:00 do 16:00. Dyżury są ustalane z wyprzedzeniem minimum tygodniowym wg planów pracowników. W pozostałych działach firmy prace zaczynamy miedzy 7:00 a 8:30 i dzień pracy trwa standardowe 8 godzin. CZAS NA SŁUCHAWCE Oczekiwana norma to średnio 60 połączeń i ok. 1:30 godziny rozmów. Taki czas pozwala uzyskać premie, o których mówimy podczas rekrutacji. NADGODZINY Praca na stanowiskach specjalistycznych czasem wiąże się z nadgodzinami. Jednak znalezienie w firmie kogoś po 17:00, jeśli nie wydarzyła się jakaś absolutna katastrofa, graniczy z cudem. Praca w działach sprzedaży sporadycznie wiąże się z pojedynczymi nadgodzinami w maju/czerwcu oraz wrześniu/październiku. Średnio to 10-12 godzin W ROKU na pracownika. Nadgodziny można odbierać w formie godzin/dni wolnych. Tak, termin trzeba skonsultować z kierownikiem. Jeśli w dziale połowa pracowników jest na L4, to raczej nie jest to termin, w którym kierownik na ich odbiór się zgodzi. Ale utrudnianie ich wybrania przez „widzimisię” nie wchodzi w grę. L4 / ZWOLNIENIA LEKARSKIE Na pewno dla części działów zwolnienie lekarskie jednego z np. 4 pracowników było problemem. Być może z tego wynikały reakcje, które ktoś odbierał osobiście. W tej chwili w pionie sprzedaży funkcjonuje tzw. dział mobilny – to osoby, które mają m.in. uzupełniać krótkotrwałe braki kadrowe w działach w przypadku zdarzeń losowych jak choćby L4. Zdecydowanie wolimy, żeby ktoś spędził jakiś czas na zwolnieniu niż żeby przychodzi do pracy chory. I to nie tylko ze względu na pracownika – biznesowo też się to nie opłaca. Taka osoba siłą rzeczy jest mniej efektywna, a do tego zaraża kolejne osoby… W trzymaniu chorych pracowników w pracy nie ma żadnego sensu ani dla nich, ani dla nas. WYNAGRODZENIE W przypadku każdego stałego zatrudnienia w firmie funkcjonuje model podstawa + premia. W przypadku części stanowisk tymczasowych i staży wynagrodzenie to tylko podstawa. Kandydaci są dokładnie informowani o wynagrodzeniu jeszcze na etapie rozmowy rekrutacyjnej. Są działy, w których podstawa to minimalna krajowa, choć firma stara się sukcesywnie zmieniać ten stan rzeczy i podnosić podstawy. Nowo zatrudnione osoby zwykle w pierwszym miesiącu (przeznaczony zazwyczaj w większości na szkolenie) otrzymują tylko podstawę – w kolejnych już także premię uznaniową. Kandydatom mówimy o jej wysokości na podstawie średniej, jaką otrzymały w ostatnich miesiącach osoby pracujące w danym dziale. Do średniej nie są wliczane dodatkowe „bonusy” jak premia roczna itd., jeśli taki element działu dotyczy. Więc to realna średnia z kwoty, która wpływa na konta pracowników co miesiąc. W działach sprzedaży wysokość premii jest związana z umiejętnościami sprzedażowymi. Jeśli ktoś nie chce rozmawiać z klientami i spędza czas raczej na pogaduchach czy Facebooku (bo nie mamy zasadniczo problemu, że ktoś przegląda takie strony), to faktycznie – może otrzymywać premie niższe niż założone. Przekazywanie kandydatom informacji o w

informatyk

przedszkole dla informatykow,gdzies trzeba zaczac ale liczac na wiecej trzeba odejsc do bardziej rozwojowej firmy.

Lola

Jakiś czas temu brałam udział w procesie rekrutacji, nie pamiętam nazwy stanowiska, ale miałam umawiać spotkania w szkołach dla przedstawicieli handlowych. Proponują umowę o pracę i to jest fajne. Cała reszta już niestety mniej. Pensja minimalna plus jakieś premie, które podobno ZAWSZE są... zero dodatkowych benefitów. Rozmowa kwalifikacyjna w drugim etapie z panią kierownik to porażka. Trwała prawie godzinę i miała formę "towarzyskiej" pogawędki, ja nie dowiedziałam się nic konkretnego, mimo iż nawijała cały czas, właściwie o wszystkim, tylko nie o tym, co powinna. Nie zapytała mnie o doświadczenie, kompetencje, wykształcenie... Zapytała jedynie, niby przypadkiem w rozmowie, ile lat jestem po ślubie, czy mam albo planuję dzieci ( a o to akurat pytać nie można). A i na pytanie o prywatną opiekę medyczną powiedziała, że jest niepotrzebna, bo skoro mam umowę o pracę to mam prawo do leczenia nfz. Generalnie to spora firma i dosyć znana, więc byłam zdziwiona brakiem profesjonalizmu. Na szczęście nie musiałam się zastanawiać, czy przyjąć tą pracę, bo dostałam inną, lepszą propozycję.

ups

dobrze przeczytać wszystkie prawdziwe informację :) B jest najzwyczajniej słaba jako kierownik i jako osoba prywatna :). mimo, że dalej tutaj pracuję to już niebawem mnie nie będzie :) Librus idzie na dno !

on/ona

też jestem byłym/byłą pracownikiem firmy. wszystko to co jest pisane wyżej to czysta prawda. librus nie dba o swoich pracowników pod żadnym aspektem normalnej firmy. nie ma osoby, której można zaufać bo nie wiadomo czy nie podkabluję Cię komuś innemu. Kierownictwo wzajemnej adoracji nie potrafi pogodzić się z tym, że ludzie rezygnują i przechodzą do innych firm gdzie jest lepiej. dalej są obgadywani z intencją, że nic im w życiu nie wyjdzie a librus to najlepsze co mogło ich spotkać. tyle w temacie, Pani B, która nie ma w co rąk włożyć oprócz facebooka jak i innych kierowników Pana P, który lata jak opętany i jest na usługi każdego, Pan M, który z tego wszystkiego jest jedyną osobą godną polecenia

avdg
@on/ona 20.02.2017, 14:56
też jestem byłym/byłą pracownikiem firmy. wszystko to co jest pisane wyżej to czysta prawda. librus nie dba o swoich pracownik...

Nie zgodzę się-Pani.B ma szereg innych zajmujących zajęć jak: obgadywanie innych pracowników firmy,innych kierowników i osób wyżej od niej przy swoim personelu, relacjonowanie spraw swoich nieobecnych pracowników przy całym składzie i generowanie plotek. Rozmowy z tą osobą tylko na piśmie, najlepiej e-mail, aby mieć dowód- chociaż i tak można to porównać do wyjścia na środek firmy i przez megafon wygłoszenie swojej prośby,sprawy- wszyscy będą wiedzieć.

Harry

Narzekacie, Pis dał wam "500+" to Librus ma program "prowizja -" :D

Mama

Nie polecam pracy dla kobiet, które chcą pracować, rozwijać się zawodowo.. ale nie wykluczają powiększania się rodziny i powrotu do pracy. Standardowo wynagrodzenie składa się się z podstawy (najniższa krajowa) + premia. Byłam przekonana, że urlop macierzyński będzie obliczony na podstawie średniej z moich ostatnich miesięcy, tak jak to się dzieje w większości firm. "Osobom, które nie mają stałej kwoty wynagrodzenia, bo np. część pensji stanowi prowizja lub premia, zasiłek wyliczany jest na podstawie średniego dochodu z ostatnich 12 miesięcy. " Niestety - nie u tego pracodawcy. W Librusie brane jest pod uwagę wyłącznie wynagrodzenie podstawowe, najniższa krajowa. Wynagrodzenie prowizyjne/premia nie wlicza się. Przy rocznym macierzyńskim, proszę sobie wyobrazić 80% najniższej krajowej. Planując rozwój zawodowy oraz planowanie rodziny lepiej omijać to miejsce z daleka.

Miś Gogo
@Mama 20.01.2017, 22:41
Nie polecam pracy dla kobiet, które chcą pracować, rozwijać się zawodowo.. ale nie wykluczają powiększania się rodziny i powrot...

Mamuśka, raduj się, że miałaś umowę na nieokreślony, bo na umowie na czas określony i ciąży nie przedłużyli by z tobą umowy;))) Librus jest bardzo "pro-rodzinny" co widać ;)))

Kandydat / ka

Mogę się wypowiedzieć o samej rozmowie kwalifikacyjnej w firmie Librus. Nieprofesjonalna, rzutująca na obraz firmy. Pierwsza rozmowa kwalifikacyjna, na której osoba prowadząca trajkotała więcej niż ja, nie było żadnych, podkreślam żadnych sensownych pytań odnośnie mojej osoby, doświadczenia, wymagań, celów zawodowych. Można było odnieść wrażenie, iż Pani kierownik na siłę chce mnie przekonać do pracy. Poczucie straconego czasu, poświęcone na wysłuchanie rozgadanej o niczym, blondynki - odczuwam do dnia dzisiejszego. Rozmowa kwalifikacyjna to nie kawa i plotki z koleżanką, zabrakło profesjonalizmu. Na temat samej pracy - niestety nie mogę się wypowiedzieć, nie została przeze mnie podjęta.

Wiola
@Kandydat / ka 21.12.2016, 19:45
Mogę się wypowiedzieć o samej rozmowie kwalifikacyjnej w firmie Librus. Nieprofesjonalna, rzutująca na obraz firmy. Pierwsza r...

A nie było wcześniej spotkania z kimś z rekrutacji? Od razu z kierownikiem? Bo tam z tego, co wiem, są 2 etapy i najpierw masz taką standardową rozmowę, a potem spotkanie "zapoznawcze" z keirownikiem?

Waldek
użytkownik zarejestrowany

No ja chciałbym się załapać do Centrum Kształcenia Nauczycieli LIBRUS Katowice, wiem, że generalnie firma podnosi swój target bo o tym czytam i w pewnym momencie dla niedoświadczonej osoby może być ciężko, ale co tam.

Ryszard
@Waldek 14.10.2016, 22:26
No ja chciałbym się załapać do Centrum Kształcenia Nauczycieli LIBRUS Katowice, wiem, że generalnie firma podnosi swój target b...

Waldek Waldku na szybko zmienione imię ale trzeba pisać bo librus nie taki dobry. Jestem tylko ciekaw kim naprawdę jesteś w Librusie

Lala

Firma z miesiąca na miesiąc podnosi swój target.. jesteś w błędzie myśląc,że robiąc coraz to większy szmal dla nich zarobisz więcej dla siebie :) zarobisz tyle samo (lub mniej), z tą różnicą, że podwyższą target i z każdym miesiącem będzie ci coraz ciężej dobić celu i zarobić minimum. Brak podwyżek. Zero motywacji dla pracowników, zero rozwoju. Socjal to fikcja. Praca dla początkujących. Firma dzieli się na: ludzi, zniechęconych życiem i nieliczne osoby, które poza pracą nie mają życia. Moja przygoda ku uciesze - na szczęście się z nimi skończyła.

xyz
@Wiola 04.01.2017, 14:00
Jeśli pytania Twoim zdaniem świadczą o tym, że jestem czyjąś "wtyczką" to spoko :) Po mojemu to próbuję zebrać konkre...

Nie chodzi o "hejt", opinie są prawdziwe i zgodne z rzeczywistością.

Rekrut
@Wiola 03.01.2017, 10:53
Dzięki!!! Ja nawet wole to wybrać, bo sobie szanuję swój czas - za nadgodziny i tak się zwykle dostaje grosze, jak nie jest ich...

Wiola jesteś idealnym pracownikiem dla Librusa, szanujesz swoj czas na najnizszej krajowej, dziwne ze do tej pory nie driftujesz na librusowej hulajnodze. . Aaa Pewnie temu że nie istniejesz

Miś Gogo

Firma na start ale nie na rozwój zawodowy. Brak motywacji do pracy tylko widoczne na TV i tablicach wyniki. Tutaj bardziej się interesuje jak kto jest ubrany i co robi po pracy niż jak nastawić pozytywnie pracownika do działania. Zrobisz 100% planu czy 200% dostaniesz na konto taką samą wypłatę (czyt. za 100%). W podziękowaniu za cały rok pracy od zarządu dostajesz powidła i 4 ciastka pod choinkę. Firma żyję plotkami, które są wyssane z palca ale trzeba o czymś rozmawiać. Tak jak było pisane wyżej to jest całkowity brak socialu w tak dużej firmie to chyba jakaś pomyłka ale kasa musi się zgadać (oczywiście dla wszystkich tylko nie szarych pracowników). Ogólnie to układy i układziki a jak o coś prosisz w 4 oczy to lepiej to nagrać bądź mieć na piśmie.

Tom

Brak rozwoju, brak awansów, brak podwyżek, brak szkoleń zewnętrznych. Firma nastawiona na cele,obroty - im są większe, tym większe są wymagania - a nie twoja wypłata. Librus oferuje co najwyżej darmową przejażdżkę na hulajnodze po korytarzu firmy i granie w planszówki po pracy. Brak socjalu, o wczasach pod gruszą, dofinansowania do okularów, multisporcie można pomarzyć. Nie polecam.

były pracownik
@Tom 27.09.2016, 18:45
Brak rozwoju, brak awansów, brak podwyżek, brak szkoleń zewnętrznych. Firma nastawiona na cele,obroty - im są większe, tym więk...

Socjal ogranicza się do dofinansowania do okularów (30 zł), zajęcia z języka angielskiego prowadzone przez jakieś pierwsze lepsze osoby i przejażdżkę hulajnogą po korytarzu... Generalnie L4 to jest dla nich koniec świata, mimo, że każdy z nas ma prawo do choroby... zwalniają się kolejne osoby... atmosfera sztuczna, pracy jest tak dużo, że momentami nie wiadomo w co ręce wsadzić, coraz to większe cele, brak rąk do pracy i brak stanowisk do obsadzenia . Są równi i równiejsi. Jak jesteś szczery i nie umiesz się podlizywać, grać i masz jakiekolwiek problemy zdrowotne, to omijaj to miejsce szerokim łukiem. Jak zepsuje się cokolwiek to nie licz, że dostaniwesz nowe narzędzie pracy - mają cały magazyn z klawiatutami, myszkami i słuchawkami second hand - które nie działają lepiej niż te zepsute... Generalnie aż tak źle nie jest, ale jest trochę rzeczy do poprawy

Ja

Żenująco niskie zarobi, bezpłatne nadgodziny, których nie można również sobie wybrać, nieprofesjonalne szefostwo, nieliczenie się nawet z wieloletnimi pracownikami (zaskakująco duża liczba odejść wieloletnich pracowników w ostatnim czasie). Zdecydowanie nie polecam, chyba, że Waszą jedyną ambicją jest przejażdżka na hulajnodze po korytarzu.

Z wnętrza firmy :)
@Ja 11.07.2016, 15:54
Żenująco niskie zarobi, bezpłatne nadgodziny, których nie można również sobie wybrać, nieprofesjonalne szefostwo, nieliczenie s...

To ja z poziomu firmy muszę zapytać - co to znaczy "zaskakująco duża liczba odejść wieloletnich pracowników w ostatnim czasie"? Bo od początku roku 2016 wypowiedzenie z pracowników pracujących ponad rok złożyły 3 osoby... Przy ok. 100-osobowej firmie to nie jest chyba "zaskakująco duża liczba"? W każdym razie - w porównaniu ze średnią rynkową.

Pracowałam

Bardzo nieprofesjonalna firma, która nie dość, że mało płaci, to jeszcze nie przestrzega podstawowych praw pracowniczych. Nie polecam, bo nie dość, że nie rozwiniecie się tam, nie osiągniecie nic zawodowo, to jeszcze będziecie sfrustrowani i zniechęceni.

Znajoma

Ooo co me oczy widzą "Ktoś mi ukradł nick"TOLA":)" chyba do Ciebie zadzwonię. Jak ja mogłam tej strony wcześniej nie poznać. Ja opisałabym prace w Librusie odrobinę inaczej ale mogę się podpisać pod tym co już Tola napisała. Choć nie pracuję tam dopiero od niedawna, koleżanka z góry dobrze opisała relacje jakie są w dziale. Dodam jedynie, że praca nie była ciężka. Największy problem to jednak siedzi w szefostwie. Jeżeli masz siłę to podejmij tu wyzwanie.

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

Agata

To jest chyba kwestia działu - koleżanka pracuje w Librusie, ale chyba nie w centrum kształcenia tylko jakoś inaczej się ten jej dział nazywa... Ale też sprzedaje przez telefon. I zasadniczo właśnie atmosfera jej zdaniem jest super - przynajmniej na tle jej poprzedniej firmy jest megazadowolona ze zmiany.

Ktoś mi ukradł nick"TOLA":)

Na początek. Rozmowa kwalifikacyjna jest przeprowadzana w 2 etapach. Pierwszy przeprowadza bardzo miła i rzetelna Pani. Wszystko wydaje się bardzo profesjonalne. Nawet te hulajnogi. Kolejna rozmowa to już interesujące lanie wody (kiedyś z jedną panią kierownik, teraz jest tam tandem) w wyniku czego dowiadujesz się ile to możesz zarobić. 1300zł netto i 900 co miesiąc z wyrobionego planu. Oczywiście wyrobienie planu to pestka:). Praca w dziale to w 90% telemarketing, a 20% inne (tu nie pracuje się na 100%). Przerwy, szkolenia, frykasy okazjonalne i REWELACYJNA atmosfera. Po takiej porcji lukru przychodzimy do pracy na okres próbny trwający trzy miesiące. Pani kierownik wchodzi nam cenzura. Powoli czas mija. Dla osoby spostrzegawczej "ciepła" pani kierownik zaczyna byś dziwną. Problemy z bezpośrednią komunikacją, nieprecyzyjne wydawanie poleceń, częste zmiany nastroju, problem z przyznaniem się do błędu. Osoba inteligenta zaczyna spostrzegać, że kłamstwa często i gęsto sieją się w pokoju. Jeżeli jest się osobą bardzo komunikatywną i dobrze nawiązuje się znajomości można dowiedzieć się bardzo ciekawych rzeczy. Każdy coś innego wie. Dla specjalistów od manipulacji oczywiste będzie, że pani kierownik próbuje wpływać na relacje pracowników. Najczęściej ma nadzieje, że będzie miała „psiapsiółkę” od donosów. Czym pokazuje jak mało zna się na ludziach:). Jeżeli potrafisz dobrze grać -dasz radę. Może teraz przejdźmy do problemów:). Jeżeli jakieś są to najlepiej nie pokazywać tego pani kierownik. Albo stwierdzi, że to twoja wina. Albo powie, że to nauczka na przyszłość. Albo zacznie sapać. A już absolutnie nie wspominajcie o czymś takim jak „problem” kierownikowi nr 2. Choć miły to uwielbia rozwlekać problem i w efekcie macie cenzura. Często błędy wynikają z natłoku obowiązków, które pracownicy muszą wykonać w bardzo krótkim czasie. Czas na słuchawce to najlepiej 2 godziny. Obowiązki inne powinny być wykonywane od 14.00 do 15.30. Jeżeli jesteś chory i idziesz na L4 to jesteś praktycznie naznaczony i od razu czujesz, że powinieneś z zapaleniem płuc siedzieć w pracy. Jeżeli masz dziecko to lepiej by było zdrowe. Jeżeli masz jakiekolwiek zastrzeżenia do edukatorów, to najlepiej nic nie mów bo może się źle to skończyć dla Ciebie. I absolutnie się nie wychylaj z krytyką kierownictwa – nie potrafią spojrzeć na siebie inaczej. Jednym z ciekawych zjawisk (problemów) to wyczucie czasu pani kierownik. Notorycznie uwielbia zaczynać „poważny” temat na 5 minut przed końcem pracy. Do obowiązków należy: •Sprzedaż szkoleń. •Zbieranie „zwierzyny” na konferencje/szkolenia otwarte. •Raz w sezonie robisz za „panią na poczcie”. •Przygotowywanie materiałów - często „lekka” korekta talentu niektórych osób + drukowanie. •Składanie teczek - bardzo relaksujące zajęcie. •Wprowadzanie danych do systemu po szkoleniach. •Organizacja szkoleń wyjazdowych – gdzie „zwierzyna” uwielbia mieć stado potrzeb. •Obecnie pracownicy są jeszcze obciążeni dodatkowym obowiązkiem, o którym tu nie wspomnę – gdyż byłaby to reklama. •Oczywiście na koniec dodam, że jest jeszcze tak dużo zadań jednorazowych… Przejdźmy może do ciekawostek. Będąc na l4 może się okazać, że będziesz pracować w domu. W skrajnym przypadku może się zdarzyć, że jeżeli przyniesiesz l4 osobiście do pracy to jeszcze popracujesz „minutkę”. „PIP powinien się zainteresować” powiesz. Ale świadomość pracowników jest jeszcze mała. Znajomość przepisów i praw to coś abstrakcyjnego. Podsumowując Praca jest dla osób, które mają twarz pokerzysty, potrafią trzymać nerwy na wodzy, doskonale lawirują pomiędzy „kłodami” i co najważniejsze potrafią doskonale grać na potrzeby dyrekcji. Praca dla samotnych.

Tola

1300 zł

Zostaw opinię o Centrum Kształcenia Nauczycieli LIBRUS Katowice - Katowice

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Centrum Kształcenia Nauczycieli LIBRUS Katowice