niewygodny12.09.2022 09:46
Były pracownik
Mówiąc szczerze definitywnie odradzam wchodzić we współpracę z tą agencja pracy! Opłaty, które sobie naliczają to zwykła kpina, wiec zaczniemy po kolei… Mieszkanie w beznadziejnych warunkach gdzie połowa sprzętów była popsuta po poprzedniej (usunięte przez administratora) to koszt 105€ (nie było mowy o obniżeniu czynszu ze względu na obniżony standard - odpowiedz z biura: „jak się nie podoba to szukaj pracy gdzie indziej”, środki czystości do domu kosztują 12€ (dostajesz 1 płyn do toalet, jedna rolkę worków na (usunięte przez administratora) i jeden płyn do podłóg), wiec to jest zdzierstwo w biały dzień, ponieważ kupując to samemu w tej samej ilości nie zapłacisz nawet 5€, dojazdy do pracy za każdy dzień w dwie strony to kolejne 6€, wypożyczenie garnków też kosztuje choć niedużo, kolejno dochodzi płatność za internet w kwocie kilku €, jeśli chcesz oglądać Polska telewizje to musisz sobie ja wykupić za 5€. Z tego wszystkiego zapomniałem dopisać, ze koszt butów do pracy to 22€, które odciągają z pierwszej wypłaty, a na samym początku mówili, ze zapewniają obuwie za darmo! Łącznie podliczając koszta tygodniowe za bungal, w którym mieszkałem to Ok 150€ za osobę, a standard zostawia wiele do życzenia. Nie ma normalnego piekarnika, wiec albo musisz gotować,(jak popracujesz 12h dziennie to sam zobaczysz, ze się nie będzie chciało tego robić) albo lecisz na kanapkach. Niby nie płacisz zbyt dużo za wypożyczenie garnków itd, ale nie mieliśmy nawet normalnej patelni w domu, bo teflonu zero, wiec strach cokolwiek na tym smażyć, żeby się nie otruć. W biurze panuje totalny chaos niby dzwonisz do jednej osoby, która podobno przekaże informacje dalej, a gdy zadzwonisz dwie godziny później zapytać o to samo to nikt nie wie o co chodzi, a znalezienie wspólnego języka z tymi polaczkami z biura graniczy z cudem, traktują Cię dosłownie jak psa i nie możesz wyrazić swojego zdania, bo stracisz pracę i mieszkanie. Przyjechaliśmy pod adres, który dostaliśmy 12 h przed samym wyjazdem z PL do NL, a na miejscu się okazało, ze mieszkanie jest w całości zajęte i musieliśmy czekać ponad 3 godziny z torbami, żeby jakiś zaćpany patus się wyprowadził i umożliwił Nam spanie w jednoosobowym pokoju we dwie osoby na pojedynczym łóżku (mieliśmy ustalony przed wyjazdem pokój dla pary, a wyszło szydło z wora na miejscu), gdyby nie moja odwaga to byśmy byli bezdomnymi na noc, ponieważ musiałem sobie ten pokój załatwić na własna rękę z lokatorem, który musiał się wyprowadzić! Mówiąc otwarcie nawet sami pracownicy z biura i koordynatorzy mieszkań wiedzą doskonale jakie osoby są na mieszkaniach i co tam potrafią wyrabiać, ale nie oszukujmy się ćpający/chlejący patus jakie może mieć wymagania? Praktycznie żadne! Więc krótko mówiąc najbardziej opłacają Im się takie osoby, ponieważ jak się naszprycują tymi narkotykami to biegają 5 dni z rzędu po 12 h w pracy na pełnej fazie. Takim ludziom dają przyzwolenie praktycznie na wszystko, ale jak przyjedzie ktoś normalny, pracowity bez nałogów i choć trochę zacznie wymagać to już Jesteś niewygodny, bo zaczynasz tematy niewygodne dla biura, dlatego patusom nie robiło problemu, ze nie ma odkurzacza w domu i nie można normalnie odkurzyć… Wydzwaniałem do biura cztery dni z rzędu, żeby zrobili porządek z tymi popsutymi rzeczami, bo nawet łóżka miały połamane nogi i nie dało się na nich normalnie spać (wymienili tylko jedno łóżko choć zepsute były dwa). Kolejna sprawa jest taka, ze musieliśmy zrobić generalne sprzątanie całego domu, ponieważ Ci ludzie, którzy tam przebywali zostawili po prostu (usunięte przez administratora) była pleśń na ścianie i grzyb pod łóżkiem, którego sam osobiście szorowałem gąbka, dodatkowo musieliśmy wydać Ok 50€ na środki czystości/chemię, żeby porządnie wszystko wyczyścić i zdezynfekować, bo Ci ludzie biegali w butach po mieszkaniu, wiec tam była po prostu pustynia. Zwrot pieniędzy za to, ze musieliśmy kupować na własny koszt cała chemię? ZAPOMNIJ! Chcesz piekarnik? To sobie kup :) Kran pod prysznicem rozwalony, syfon zapchany, a biuro sobie nic z tego nie robi! Jest bardzo duży problem z komunikacja pomiędzy pracownikiem, a biurem. Od początku kładliśmy nacisk na to, aby być wspólnie w pracy, ponieważ powiedzieli, ze jest taka możliwość, a koniec końców pracowaliśmy osobno. Najśmieszniejsze jest z tego wszystkiego jak rozmawiasz z kimś z biura, a później Ci sami pracownicy kłamią w żywe oczy i wypierają się własnych słów. Jak chcesz wynająć sobie prywatne mieszkanie to jest Im to bardzo nie na rękę i dosłownie Cię przymuszają do zwiększonych kosztów za dojazdy itd, jeśli Ci się to nie podoba to wylot i wypowiedzenie.. Jak chcesz się z Nimi dogadywać (choć nie ma praktycznie możliwości porozumienia) to tylko przez aplikacje P4F tylko po to, aby mieć dowody i napisane czarno na białym jak wyglądały rozmowy po to, aby później nie mogli się wyprzeć swoich słów! Jeden wielki dramat i nic więcej, wróciłem stamtąd trzy dni temu na własny koszt, bo zostaliśmy prawie bezdomni przez tych (usunięte przez administratora)
Chcesz więcej info? Daj znać, skontaktujemy się!
Jesteś tam? To Uciekaj!