Z pojawieniem się DB w firmie, która wcześniej określała się jako „rodzinna”, zaczęła zmieniać się w typową korporację z bardzo niezdrową atmosferą pracy.
Osoba ta sprawia wrażenie człowieka bez zasad — często zmienia zdanie, nigdy nie potrafi przyznać się do błędu i oczekuje natychmiastowych działań niezależnie od pory dnia czy nocy. Ustalenia podejmowane bezpośrednio często później okazują się bez znaczenia, ponieważ za plecami pracowników podejmowane są zupełnie inne decyzje.
Relacje z klientami również bardzo ucierpiały — wielu z nich nie chce współpracować ani prowadzić rozmów z tym człowiekiem. Atmosfera w firmie znacząco się pogorszyła, a doświadczeni pracownicy odchodzą jeden po drugim, często z dnia na dzień i bez pożegnania.
Szkoda, ponieważ firma miała kiedyś zupełnie inny charakter i potencjał.