DYRBERG/KERN

Toruń

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 8 ocen.

Opinie o DYRBERG/KERN

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie DYRBERG/KERN

Wiola

Jak obecnie wygląda sytuacja w firmie DYRBERG/KERN, pisaliście jakiś czas temu na forum, ale myślę, że mogło się pozmieniać od tamtego czasu.

...

Wszystko co napisały poprzedniczki zgadza się w 100%. Szefowa nie ma zielonego pojęcia o prowadzeniu interesu, każe zapieprzać swoim pracownikom bo przecież trzeba zarobić na jej torebki i ciuchy. W tej firmie nie szanuje się nikogo, wiecznie tylko wyzwiska i krytyka. Lizanie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] y szefowej Kindze to normalka, w końcu wtedy od razu dostajesz podwyżkę jak na kogoś doniesiesz. Każda dziewczyna zarabia inaczej, dlatego nie wolno rozmawiać o tym między sobą. Oczekują nie wiadomo jakich utargów nie dając nic od siebie. Praca w tej firmie tylko dla mało ambitnych !

pracownik ktorego szukasz

Odradzam ci pojscie. Prawda nie wiadomo dla kogo sie pracuje a szanowna Kinia nawet nie zna swoich pracownikow. Trzyma w firmie zlodziejki i leserki i jeszcze uwaza ze sa najlepsze. Wyciaganie pieniedzy z kasy jest notoryczne a ty pozniej musisz dokladac braki. Jak cos zginie ze stoiska to owszem starsze stazem kolezanki zwala to na ciebie bo jestes \"nowa\" odradzam!

szara

Witam. Potwierdzam cześć informacji podanych powyżej. Praca bardzo ciężka firma Dyrberg/kern niby renomowana ae nie szanuje się pracowników. Nie wiadomo kto jest szefem i komu się podlega raz jakiś facet, raz kobitka, potem jeszcze ktoś inny i za każdym razem mówią, że szefostwo przyjechało. Straszono nas w firmie Dyrberg/kern monitoringiem i podsłuchem na stoiskach, nawet nie wiem czy to jest zgodne z prawem. Regularnie przy każdej inwentaryzacji wychodziły błędy systemu i brakuący przez to towar a ja straciłam pracę pod zarzutem kradzieży, mimo iż nic nigdy nie ukradłam, potem dowiedziałam się od koleżanek, które nadal pracują, że wszystko się wyjaśniło i nic nie zginęło. Ale zwalniana byłam przez właścicielkę wysłuchując obelg, obraźliwych stwierdzeń, epitetów itd. To praca przejściowa dobra dla studentek, ale nie na stałe.

megii

mam pytanko : w jakim miescie i w jakim miejscu? tez wybieram sie na rozmowe , ale troszke mnie przeraziłas ;/ napisz cos więcej ...

Zostaw opinię o DYRBERG/KERN - Toruń

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie DYRBERG/KERN