"PAJĄK" Pasmanteria

Łódź

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 44 ocen.

Opinie o "PAJĄK" Pasmanteria

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie "PAJĄK" Pasmanteria

Wioluś

Tak fatalnej obsługi nie ma żaden inny sklep, chamstwo, goni chamstwo. Ale czego oczekiwać po obsłudze, skoro właściciel taki sam. Dzwonię z informacją, że Panie niegrzeczne wobec klientów, a on na mnie z buzią, że nie ma czasu na rozmowę i rozłącza się. Firmuje sklep swoim nazwiskiem, i jak widać nic to dla niego nie znaczy, kontaktowałam się z mediami będzie artykuł - no zobaczymy co Pan Pająk powie na anty reklamę. Ludzie nie kupujcie tam. Nam klientom należy się szacunek i miła obsługa, przecież On ma ten sklep dzięki nam kupującym.

Natalia

Od Waszej ostatniej aktywności minęło już kilka miesięcy. Co na ten moment możecie powiedzieć o "PAJĄK" Pasmanteria jako pracodawcy? Czy ktoś z Was zatrudnił się niedawno w tym miejscu i mógłby opowiedzieć o swoich wrażeniach ze współpracy? Na jakie warunki zatrudnienia i atmosferę mogą liczyć nowi pracownicy?

N.

Te opinie są o lokalu na Piotrkowskiej czy na Struga? Czy może obie pasmanterie należą do tego samego człowieka?

gf

fajnie ze atmsofera jest lepsza wiaodmo ze to ludzie ja tworza i od nich zalezy jak tam w firmie jest

kala

Proszę o kontakt na priv osoby które tam pracowały :-) chciałam zapytać o kilka rzeczy dot. pracy tam. moj @ kala_@poczta.onet.pl

XYZ

Do Kornelia-ale ja napisałam-"BYWAŁAM", czytaj uważniej,i-dopiero wtedy wypowiadaj się.Zwykła klientka- ale to dzięki nim masz pracę.Ale jeśli tak cię to oburzyło to wejdz sobie na forum,ale nie łódzkie tylko ogólne jak "ZWYKŁE KLIENTKI" wyrażają się o tym panu i o sprzedawczyniach pracujących w tym sklepie,i czego mu życzą.A tak swoją drogą to chyba boisz się, że "klienci" mogą tak pisać o tobie,skoro zaglądasz na takie strony.

Kornelia

Do xyz to widze że często tam bywasz i robisz zakupy..gdyby faktycznie było dla ciebie tam aż tak źle to byś tam nie zglądała .a jesli chodzi o prace to sama prowadze własną działalność i doskonale znam ten trud i dlatego oburzyly mnie słowa zwykłej klientki że cieszy się że jakaś firma lub filia została zamknięta.ale tacy są ludzie.

XYZ

Do Kornelia-"pchają się"tylko po to,żeby popatrzeć,często bywałam w tym sklepie,to wiem i idą do pasmanterii która znajduje się tuż obok,także na Struga i jest o niebo lepsza."Miłe panie" za każdym razem kiedy tam byłam robiły łaskę,że cokolwiek podały albo odpowiedziały na pytanie związane z asortymentem.Takowe podejście było do każdego klienta,jak zaobserwowałam będąc i oglądając coś w sklepie-wrażenie przeszkadzania paniom w pracy.Chyba miałaś to szczęście i trafiłaś na dzień w którym pani miała humor.Ja też pracuję w sklepie jako sprzedawca i nie wyobrażam sobie takiego podejścia do klienta.A odnośnie szefa-mój pracodawca ma dwie duże hurtownie odzieżowe ,sklepy i jest-LUDZKI , a też przecież prowadzi olbrzymi biznes.Odnośnie pochwał klientek,to chyba wypowiadasz się nad wyraz albo tam pracujesz i sobie słodzisz,bo zabolała negatywna opinia.

Kornelia

Do XYZ -niedoinformowana..sklep na Struga jak i drugi miewają się świetnie,(wczoraj robiłam zakupy na Struga bo miłe Panie z Piotrkowskiej skierowały mnie tam po odłoźony towar). A klienci wciąż drzwiami i oknami się"pchają" bo zawsze jak przychodzdę do jednego lub drugiego sklepu to jest kolejka i często słyszałam jak klientki chwalą ekspedientki.A jesli tak źle życzysz jakiemu kolwiek przedsiębiorstwu to tylko świadczy o tobie.a ogólnie do większości opini co się wypowiadają o Szefie.. nie mam zdania, bo nie znam, ale myślę, że to sztuka prowadzić takie sklepy,bo z jakiegoś powodu tak cieżko jest znaleść w Polsce tak dobrze zaopatrzone sklepy.

XYZ

Ceny z kosmosu,obsługa chamska i robi łaskę,że cokolwiek poda.Klienta traktują jako zło konieczne.Ogólnie cieszę się,że sklep na Struga został zlikwidowany.Mają za swoje.

xxx/

Witam, przez jakis czas pracowalam u tego pseudopracodawcy. nikomu tego nie polecam. na poczatku jest 5 zl za godz bo jak twierdzi nie moze dawac wiecej za brak jakiejkolwiek wiedzy mimo ze mialam juz doswiadczenie w handlu.potem obiecuje podwyzke czyli w jego przypadku to az 10 gr. jak ma gorszy humor to tej podwyzki nie dostajesz do wyplaty. potrafi sie tylko chwalic jaki to on jest bogaty i ze sam sie wszystkiego dorabial tylko ze nie bierze pod uwage tego ze to pracownicy tam sprzedaja a on ich traktuje jak smieci.na poczatku jest taaaaaki mily ale juz po krotkim czasie wychodzi z niego isny diabel tasmanski. bardzo dobrze umie manipulowac psychicznie. uwaza ze wie wszystko lepiej jak masz zyc bo potrafi wtracac sie nawet w sprawy prywatne a jezeli jestes mezatka to juz calkiem masz przerabane bo jest przeciwnikiem slubow i dlatego zle traktuje kobiety. jest chamem do potegi. klientki potrafi wyrzucac ze sklepu gdy za dlugo sie za czyms rozgladaja. co do sklepu (kielce) to nie mam nic do zarzucenia bo jest dobrze wyposarzony tylko ze ceny sa kosmiczne. jezeli ktos dba o swoje zdrowie emocjonalne to niech sie trzyma z daleka od takiej pracy

Betinka

Mają racje to jest psychopata. Będąc panienką jeszcze jakieś 10 lat musiałam się przed nim ukrywać bo nie było niedzieli żeby nie przejeżdzał przez Bieliny (20km od Kielc) i jeździł tak wolno jak ja szłam więc musiałam się ukrywać.Jeździł takim zielonym samochodem (chyba Nubira) z zaciemnionymi szybami. A jego wygląd w tym samochodzie był przerażający. Czytając o nim w piątkowej gazecie postanowiłam po 10 latach zajrzeć - niemiło o nim pisali- postanowiłam go odwiedzić i rzeczywiście jest chamski i wulgarny wobec klientów. Ja chciałam kupić suwak a on wulgarnie się pyta o co Pani chodzi więc ja mówię że chce kupic suwak do kurtki a on pyta mnie nadal jaki- wulgarnie!- więc mówię co proponuje bo nie wiem o co pyta dokładnie a on po chamsku wyjmuje pierwszy lepszy i mówi że innych nie ma, więc ja niewiele myśląc popatrzyłam pooglądałam żeby mu zająć trochę czasu a on aż puchał ze złości. Naprawdę IDIOTA!!!

Anty

Wszystko opinie powyżej są prawdzie.. Jeśli macie dumę to nie polecam w ogóle myślenia o tej pracy. Szef ciągle poniża pracowników i wywyższa się na każdym kroku. Sam ciągle powtarza że tylko on jest mądry i jest ponad "wszystkimi innymi debilami". Ma durne zasady, które utrudniają tylko prace. Nie będę się dalej rozpisywać bo nawet nie warto.... Naprawdę odradzam.

unicorn

tu sie wystawia opinie o pracodawcy a nie o sklepie... po co wypowiadaja sie ludzie ktorzy tam nie pracowali?

tararara

ogolnie pracujesz pon-pt 10-18 i soboty 10-15, jak zachorujesz-przychodzisz do pracy, jak ci słabo i niedobrze-przychodzisz do pracy,jak masz lekarza od rana-zapomnij-idziesz do pracy,w ich słowniku nie ma czegoś takiego jak jestem chory nie moge ustać na nogach.usiąść możesz na chwile tylko jak coś jesz ,nie ma zwrotu towarów więc często musisz użerać z oburzonymi tym faktem klientkami nieraz krzyczą i zarzucają TOBIE brak "dobrej woli"(idzie przywyknąć) wszystko na sklepie musi być ułożone równo kolorystycznie i w ogóle pod linijke szczególnie przed przyjazdem szefa bo czepia sie nawet wystajacej włóczki aczkolwiek fakt-ładnie to wygląda i napewno przyciaga uwage klientów bo asortyment jest ładnie pokazany, pieniądze wydajesz w określony sposób wyliczając klientowi kazda monete ,absolutnie nie podając mu do ręki tylko na podstawke (paranoja), (usunięte przez administratora)w zime w lokalu na piotrkowskiej ogrzewanie wystepuje w postaci starego piecyka gazowego wiec jak nie ubierzesz sie jak na syberie to zmarzniesz na kość,a wszystkie te atrakcje za 1100 zł miesięcznie.

tararara

a co ilościu osob bo zapomniałam napisać - 2 osoby na jeden sklep , w Łodzi są 2 filie

tararara

juka jak widzisz nie tylko ja mam takie zdanie więc z powietrza się to nie bierze a pracowałam tam to wiem co mówię ;) sama praca i to co robisz nie jest wymagające ,mowa tu jest o warunkach ,szefie i jego idiotycznych zasadach ,zachowaniu i atmosferze jaka tam panuje. Dodam że nie ważne jak sie czujesz możesz ledwo stać na nogach bo jestes chora ale jego to nie interesuje bo "co, ja mam może za ciebie do pracy przyjść??!" ,i sie nasłuchasz jakim to jestes nieodpowiedzialnym pacownikiem bo mialas czelnosc isc do lekarza raz przez caly okres pracy. CHORE

tararara

pracowałam i popieram wszystkie opinie jakie są powyżej.nie wiem jak wytrzymałam. nie masz prawa być chora ani iść do lekarza. zawsze stały tekst szefa "co, mam przyjechać z Kielc żeby cie zastapic bo chora jesteś?!". raz przez caly okres pracy zostałam w domu bo naprawde zle ze mna bylo gdzie wiadomo ze w jeden dzien sie nie wykurujesz jesli naprawde jest sie chorym. z wielka laska pozwolili mi zostac w domu zebym potem nasluchala sie jaki to zly ze mnie pracownik. nie masz prawa usiasc na chwile-absurd. nie masz prawa korzystac z telefonu w pracy,przeciez to niewazne ze mogloby sie cos stac.co do stalych osob w tym miejscu-kierowniczka jest spoko,mialam z nia dory kontakt i idzie sie z nia dogadac. (usunięte przez administratora) - tak jak ktos napisal wyzej podlizuje sie jak malo kto, na pierwszy rzut oka mila ale bywalo ze traktuje cie jakby to ona byla twoja przelozona ona wszystko wie najlepiej a ty jestes parobkiem. no i oczywiscie alfa i omega calej firmy czyli pan szef- choleryk, psychiczny, aspołeczny czlowiek nie wiem skad sie biora tacy ludzie. wszystko wie najlepiej i klientow faktycznie traktuje jak gorsze zlo a przeciez to dzieki nim zarabia. kiedys nazwal stala klientke "starą rurą". takze naprawde nie ma czego tam szukac nikomu nie polecam szukania tam pracy.

mężatka

Filemonko strzeż się tego miejsca. To co piszą te wszystkie osoby to prawda. teraz nie wiem jaka tam stawka bo pracowałam tam 2 lata temu ale do tej pory mam ciarki na plecach jak myślę o tym miejscu. jeżeli nie jesteś zmuszona przez los do pracy tam- nie idź. juz chyba wolałabym pracować klubie gogo bo tam jest wiekszy szacunek do kobiety-pracownika niż tam. o tych podwyżkach to też prawda. myślę że stawka od tamtego czasu diametralnie nie skoczyła

mężatka

Pracowałam tam i szczerze nikomu nie polecam. Szef psychopata(usunięte przez administratora) Okras próbny zawsze na umowę zlecenie- to w najlepszym wypadku albo na czarno. Pracujesz od otwarcia do zamkniecia 6 dni w tygodniu. Stawka 5 zł. Jeśli np chcesz wyjść do lekarza bo przyjmuje tylko w godzinach twojej pracy-zapomnij. wszystkie sprawy prywatne załatwiamy poza godzinami pracy. Szef dla mnie jest gorszy niż dno. nie dość że jest chamski, nieuprzejmy, absurdalnie wymagający(kazał nam czyścić gabloty ale nie dostarczył ręczników papierowych więc kiedy zupełnie sie skończyły suszyłyśmy jeden i używałyśmy go chyba z tydzień). w okresie jesiennym tak mi się kojarzy ze było to w połowie pażdziernika na dworze było ok 13 stopni a on ochrzanił mnie że drzwi są do sklepu przymknięte. Do tego prawił mi morały żę ze względu na to że jestem młoda mężatką nie mam swojego rozumu i słucham się męża. Dodam jeszcze że ten koleś chyba ogólnie jest uprzedzony do kobiet. to w jaki sposób zwraca sie do pracownic to nic on potrafi w żywe oczy kpic, śmiać się i drwić z klientek np z tego że nie znają fachowej nazwy jakiegoś rodzaju sznurka. Dziewczyny sa fajne. pracowałam z czterema (cały czas się zmieniaja- odchodzą bo nie wyrabiaja). jest też (usunięte przez administratora) Pracowała na struga a teraz to nie wiem. Wysoka blondynka. wredna, podlizuje się temu palantowi to taki jego szpieg. Nowa traktuje jak sprzątaczke i bezmózgiego parobka. Ma w zwyczaju mówić do dziewczyny Słońce ale jej ton od razu odbiera ci 3/4 twojej inteligencji. kierownikiem była monika. Jesli zlapiesz z nią wspólny język jest fajna i pomocna. To że ten frajer nie wypłacał kasy to prawda ale kiedy odchodziły dziewczyny np przed końcem umowy.Spotkało to wszystkie dziewczyny z jakimi pracowałam. mnie na szczęście nie gdyż miałam dobry kontakt z moniką i ona mi wypłaciła tyle ile mi się należało. Szef był najgorszy jakiego miałam i był najbardziej chamską osobą jaką w życiu poznałam. nie popełniajcie błędu i tam się nie zatrudniajcie. Prawda jest tez to że w pracy nie można usiąść i zjeść. omijajcie to miejsce z daleka!!!!!

była praciwnica
@mężatka 09.05.2013 17:29
Pracowałam tam i szczerze nikomu nie polecam. Szef psychopata(usunięte przez administratora) Okras próbny zawsze na umowę zlece...

Tam nie ma przerw, nie można palić. Jak zapalisz np wyskakując rozmienić pieniądze to kierowniczka wyczuje i masz prz**srane. Jesz w "zapleczokiblu" gdzie nie ma krzesła. Jest szafka na jedzenie i kibel. Pomieszczenie metr na metr.

sama prawda

ja również nie wiem od czego zacząć bo mogłabym pisać i pisać...zacznę od jednej pozytywnej rzeczy, mianowicie, że sklep fajnie zaopatrzony i to tyle. Dziewczyny, kobiety i KLIENTKI (dla tych co mają problem z ortografią=szefuncio tej pożal się Boże pasmanterii), pracowałam w tym sklepie i radzę Wam ją omijać. Zero szacunku do klientów jak i pracowników. Tylko gadanie na początku jak to można WYSOKO (chyba po drabinie) zajść, łysy szefuncio pełen( jak to poprzedniczka któraś napisała)kompleksów przemądrzały psycholog z dobrymi radami na życie, kręci i oszukuje pracowników jak i urząd skarbowy nie drukując paragonów, niezgodnie z prawem NIE WYMIENIA TOWARU I NIE ZWRACA PIENIĘDZY, robi łaskę przy obsługiwaniu a byłam świadkiem jak do klientki stałej powiedział "możesz mnie (usunięte przez administratora) .pocałować i tak wrócisz do mnie kupować", szok, chamstwo, prostactwo, nadrabianie gębą kompleksu łysiny i wzrostu. Ostrzegam Was dziewczyny przed gadaniem i narzekaniem z kierowniczką sklepu, bo to "pani tego pana"mimo że przy "nas" mówi do niego per szefie;/ towar zawsze podawany ten najdroższy=trzeba zawsze prosić o tańsze zamienniki bo są!!! schowane głęboko pod ladą;] klienci traktowani jak zło konieczne (szefuncio zapomina dzięki komu ma pieniądze), towar "odświeżany", motki włóczek często obcinane i mniejsze wagowo, ceny narzucane z 300% przebiciem, nie daj Boże jak usiądziesz...masz być w ruchu, o czym dowiesz się po miesiącu bycia miłym, podwyżki się nie doczekasz, pochwały się nie doczekasz. Wszystkie klientki to głupie baby, nie mające pojęcia jak szefuncio ciężko pracuje...nie ma co pytać o radę bo się usłyszy,że jest się głupim. Tak się tam traktuje klientów, bo wiedzą, że klientki wrócą NIESTETY dlatego im nie zależy. Pieniędzy za pracę również nie otrzymałam, telefonów szefuncio nie odbiera. W sklepie oprócz monitoringu jest podsłuch, wiedzą o czym się rozmawia. Atmosfera jest CHORA, a My szanowne pracownice powinniśmy szefuncia po rękach całować, że daje nam świetną pracę. Stały tekst "za ile jesteś wstanie pracować, nie zapominając że się uczysz bo g*no wiesz", do tego warunki w zimie...piecyk na butlę, którą zmieni jak akurat będzie w pobliżu...pomijam rzeczy oczywiste, o których pisały poprzedniczki, że pracujecie jako pomoce na gó**ną umowę i szefuncio za wszelką cenę Wam będzie tłumaczył, że TAK JEST DLA WAS LEPIEJ. dziwię się, że ktoś tam jeszcze pracuje-widocznie MUSI , albo tak włazi im w tyłek, że jeszcze nie podpadł...bo swojego zdania mieć tam nie wolno. jeśli nie chcecie mieć rozstroju żołądka przed każdym dniem pracy to nie szukajcie jej tam...aha KLIJENTKA (z błędem celowo) napisała o chińszczyźnie... w pasmanterii pająk (na sam dźwięk robi mi się niedobrze) jest ona tak samo obecna jak wszędzie, nie dajcie się nabrać na "najlepsze" sratatatatatatatata no to się wygadałam, pozdrawiam i przestrzegam...

OSZUKANA

nie wiem od czego tu zacząć bo niecenzuralne słowa i tak zostaną usunięte, na początku wszystko pięknie ładnie ,,szef psychol z piekła rodem,, taki miły że rzygać się chce pierwszy miesiąc spokój bo niby się uczysz i w ogóle pomijając stawkę 5,50 za godzinę oczywiście umowa zlecenie a stanowisko pracy niby pomoc w sklepie, po miesiącu zaczyna się czepianie że za wolno się uczysz co jest spowodowane tym żebyś tylko nie dostała wcześniej obiecanej podwyżki, dalej zaczyna się psychiczne nękanie krzyki i przekleństwa nawet przy klientach którzy z zażenowaniem wychodzili ze sklepu, oczywiście o kłótniach z klientami nie wspominam , pomijając fakt że ten DEBIL wszystko wie lepiej i chociaż każe ci coś zrobić to on i tak zrobi to lepiej, po trzech miesiącach dostajesz podwyżkę 10 groszy żeby nie było że nie dostałaś a było obiecane no i atmosfera jest tak fatalna że jak miałam iść do pracy to aż mną trzęsło, dalej dowiadujesz się że raczej większej pensji mieć nie będziesz dalej umowa zlecenie ,,chyba do końca życia,, i prawdopodobnie zapewniona terapia u psychologa albo psychiatryk , z pracy zrezygnowałam Pająk ma takie mniemanie o sobie i jest taki super wypłacalny że nadal czekam za zaległą pensją a telefonu niestety nie odbiera, te laski które u niego pracują są tak samo debilne jak on bo raczej normalny człowiek z nim długo nie wytrzyma [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] najlepiej żeby dziewczyny między sobą w ogóle nie rozmawiały, przestrzegam wszystkie dziewczyny szukające pracy omijajcie to PIEKŁO z daleka i tego FRAJERA, w skrócie porażka życiowa

Szczęściara

Byłam na przesłuchaniu kwalifikacyjnym u samego "Wielkiego Bossa". Szczerze mówiąc, to bardzo żałowałam, że w ogóle zniżyłam się do poziomu jakiejkolwiek rozmowy z takim DUPKIEM, jakim okazał się właściciel sklepu. Jego osoba, to nic więcej jak tylko przerost formy nad treścią. "Biedak", ma sam tak wielkie kompleksy na swoim punkcie i taką manie wielkości z racji tego, że "ma własną firmę już dwadzieścia lat", że poniżając ludzi próbuje podnosić swoje ego. Zapomniał tylko, że nie jest Bogiem, nawet dając pracę w dobie większego zapotrzebowania na nią, bo nikomu za darmo nie płaci, tylko za wykonywaną pracę. Właściciel, sądzi sam o sobie, że pozjadał wszystkie rozumy i ma prawo, wręcz czuje się w dalece pojętym obowiązku pouczać potencjalne kandydatki na pracownice jak mają żyć i myśleć. Ale najważniejszą kwestią owego przesłuchania kwalifikacyjnego było iście szyderskie poniżanie swojego rozmówcy przez owego właściciela. Mam wielkie używanie nadmieniając, że poziom kultury osobistej, zachowanie i ogólny wygląd jaki reprezentuje sobą właściciel pozostawia zbyt wiele do życzenia i odbiera jakąkolwiek ochotę na pracę u niego, nawet w momencie największego kryzysu. Zapomniał tylko o jednym, że może kiedyś trafić na mądrzejszego przeciwnika, który za jawne poniżanie i odmowę zatrudnienia z powodu dyskryminacji pociągnie go do odpowiedzialności. A jestem "Szczęściarą", bo nie będę pracowała u tego człowieka i nikomu takiego pracodawcy nie życzę.

ktośtam1

Praca na czarno, 4,50 za godzine, zakaz siedzenia podczas pracy, szef psychopata

dobrarada

wogóle nie wiem po co kupujecie w tej pasmanterii jak kawałek dalej jest hurt/detal grażka w której ceny są o wiele wiele niższe

pannanikt

he pasmanteria pająk w łodzi ma dwa sklepy w jednym jest monitoring w drugim nie ma, też tam pracowałam i nie życzę nikomu takiego szefostwa, c [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] stwo i bezczelność, wyzysk ludzi, praca na czarno bo cie nie zatrudnia

anonim

Potwierdzam wybór super włoczek i pasmanterii ale niektóre\\\"klijentki\\\" powinny zgłosić się do psychiatry.

anonim

A ja pracowałam w tej pasmanterii i było ok, sam pracodawca też był w pożądku, pensja zawsze w terminie a taką złą opinie napisała wariatka której nie chciało się pracować a kraść nie mogła bo jest tam monitoring.

hajdi

Pracowałam u tego człowieka w pasmanterii, o której mowa powiem szczerze i mam wielką nadzieję, że nigdy więcej nie trafię już na takie ( usunięte przez administratora ) A tylko tyle potrafił zafundować jako( usunięte przez administratora )swoim pracownikom!!!

Mimi

TU powinny być opinie o pracodawcy a nie sklepie!! Nie po to jest ten portal.

jola

Chyba ten komentarz to napisał Pająk bo nikt postronny by tego nie uczynił..., oczywiście nikt o zdrowych zmysłach.

WYROZUMIAŁA

Zawsze ludzie zazdroszczą jak im się coś podoba, odkryłam ten sklep 5 lat temu i zawsze jest tam dużo klijentów ponieważ wybór pasmanterii i włóczek jest tam niesamowity. Natomiast jak stoje w kolejce często słyszę jakie marudne są nie które klijentki. Ja sama nerwy tracę jak słyszę jak marudzą, dziwię się tym dziewczynom co tam pracują, że wogole obsługują takie zrzędy. Podziwiam wybór asortymentu w tym sklepie i podziwiam dziewczyny które tam pracują.

malina

Ceny w tejże pasmanterii to jakaś pomyłka...dziwię się, że ktoś tam wogóle kupuje a obsługa pozostawia wiele do życzenia...nikomu nie życzę takiej obsługi.

silla

mila obsluga chyba Pani sobie kpi prosze wpisac w wyszukiwarke pasmanteria pajak to sie Pani dowie kogo to jest sklep i kto tak pracuje!!!!!

anonim

Mieszkam 120 km od Łodzi,ale jak tylko mam okazję tam być zawsze wstępuję do tej pasmanterii.Córka mi ją wynalazła.Duży wybór,miła obsługa.

klijentka

Uważam, że to najlepsza pasmanteria jaką widziałam , super zaopatrzenie, wszystko mozna tam dostać a obsłóga jest bardzo fachowa-PODZIWIAM.

Zostaw opinię o "PAJĄK" Pasmanteria - Łódź

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie "PAJĄK" Pasmanteria