Witam, zaczne od tego na czym polegala moja praca w centrum operatorskim sms. Jest to haniebny rys w moim CV do ktorego w zyciu sie nie przyznam bo jest mi wstyd za to co robilem, zeby tylko zarobic na czesne.
I Podszywanie sie pod inne osoby, naciaganie na pieniadze
Praca polega na tym, ze podszywasz sie pod dziewczyny z znanych kolorowych gazet, mianowicie na wiekszosci gazet sa ladne panie, przystojni faceci, z ktorymi mozna porozmawiac za pomoca sms, koszt sms okolo 2-4 zl. Na szkoleniu powiedziano mi, ze jest to chat towarzyski i mamy za zadanie pisac z roznymi osobami na rozne tematy. Od samego poczatku cos podejrzewalem ale termin zaplaty czesnego zblizal sie wielkimi krokami a to byla praca od zaraz. Kazali mi podszywac sie pod kobiety i naciagac facetow na smsy. Granie na uczuciach. Niektorzy potrafili zaciagac kredyty zeby porozmawiac z "kobieta" swoich marzen. Kazali "umawiac" sie na spotkania i klamac, ze juz prawie jestesmy na miejscu, byl wypadek itd, tylko zeby otrzymac smsa za ponad 4 zl. Ludzie bez pracy mysleli, ze w ten sposob znajda swoja druga polowke i skoncza sie ich problemy a tak naprawda zarabialo sie na ich niewiedzy. Zatem czy jest to legalne? Jawne podszywanie sie pod inna osobe i naciaganie na pieniadze?
II "Ciecie" po pensji za nieobecnosci jesli rozwiazalo sie umowe.
Sprawa wyglada tak. "Szefow" jest chyba z 10, pytalem sie trzech czy jesli wypowiem im umowe to niebede musial nic placic i czy to jest wszystko z mojej strony, zeby wystawic im tzw rachunek. Na umowe czekalem ponad 2 tygodnie, zwlekali itd. Przyjechalem, patrze co oni napisali przed podpisaniem tej umowy i szok. "144 zl brutto" za 2 tygodnie pracy. Slysze "mial pan nieobecnosci, kazda platna po 100 zl". Z wscieklosci zapytalem czy jakbym mial ich wiecej to czy jeszcze bym musial im zaplacic za to, w odpowiedzi uslyszalem, ze oni z laskawosci nie robia takich sytuacji zeby im doplacac za prace. Myslalem, ze ich tam powybijam na miejscu. Pracowalem na umowie-zlecenie jako student. Czy takie praktyki sa dozwolone?
ps. Googlalem, szukalem na forum.
ps2. Zadzwonie dzisiaj do Inspektorat Pracy w Warszawie, i dowiem sie wiecej