Chciałbym przestrzec wszystkich którzy chcą podjąć pracę w lokalu Dominos Pizza na ulicy Rostockiej w Szczecinie.Pracowałem tu jako delivery/kierowca 7 dni.Kierownicy wydawali się w porządku,szefowa również.Zdarzały się dobre napiwki raz nawet 50 złotych.Atmosfera miła, pracowali też Ukraińcy ale bardzo w porządku.Wszystko pięknie aż do momentu w którym nagle po dwóch tygodniach od rozwiązania umowy dzwoni manager żeby szybo się skontaktować w sprawie wypadku skutera.Myślę jakiego wypadku??.Tego samego dnia pojechałem do lokalu wyjaśnić szybko sprawę.I tu się zaczynają schody.Szefowa bez żadnych dokumentacji jedynie na podstawie karty eksploatacji zarzuca mi że zniszczyłem całą budę skutera.Nie słucha tłumaczeń,bo??Słowo przeciw słowu.Dalej. Próbuje się tłumaczyć żeby sprawdzono kto ten skuter oprócz Mnie eksplatował.
Wychodzi że ktoś kto długo pracuje i naprawia te skutery.Acha.A nagrania nie ma że to ja zrobiłem,wyceny rzeczoznawcy,nikt mi nic nie udowodnił.Szefowa się tylko na umowę powołuje. Przestrzegam nie podpisuje nigdy takiej umowy inaczej bez powodu będzie pezrzucanie się winom, nerwy i praca za darmo na podstawie domniemania.
Moje słowa się nie liczą bo z pewnością to ja to zrobiłem bo byłem zbyt grzeczny i nie pyskowwałem,nie straszył sądami od razu.Do dziś pieniądze nie przyszły, nie ma potwierdzenia że ja oddałem za straty poniesione niby przez tę panią.Buda miała być nowa albo naprawiana.Cisza w etrerze.Ani paragonów ani opinii rzeczoznawcy.Jest to nieuczciwe w stosunku do pracownika.