PZU Życie S.A. Punkt Obsługi Klienta Bydgoszcz-Wyżyny

Bydgoszcz

Ocena pracodawcy 1/6

na podstawie 4 ocen.

Opinie o PZU Życie S.A. Punkt Obsługi Klienta Bydgoszcz-Wyżyny

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie PZU Życie S.A. Punkt Obsługi Klienta Bydgoszcz-Wyżyny

anonymous

Beznadzieja

Izabela Grduszak

Ja, Izabela Grduszak, posługująca się loginem „Jaaa”, w dniu 15 marca 2017 roku, zamieściłam na portalu gowork.pl nieprawdziwe informacje na temat romansu Pani Hanny Cieślak ze współpracownikami – za coserdecznie PRZEPRASZAM. Jednocześnie podaję, że nie miała miejsca żadna sytuacja sugerująca relacje intymne pomiędzy Panią Hanną Cieślak, a pracownikami.

Anonim
@Izabela Grduszak 06.11.2017 20:39

Tak powinni kończyć wszyscy hejterzy.

Przerażona

Dostałam dzisiaj telefon z zaproszeniem na rozmowę o pracę. Szczerze mówiąc jestem przerażona po tym co tu przeczytałam. Zależy mi bardzo na pracy, ale nie chyba nie na takiej i jakiej tu piszecie. Nigdy wcześniej nie słyszałam żeby zarabiać min. krajową i jeszcze Ci od tego jakieś kary nakładają. Wychodzi z tego, że póki człowiek się nie w drąży i nie zacznie pracować jak maszyna będzie zarabiał tylko na dojazdy. Warto zaryzykować czy lepiej sobie odpuścić?

rozmowa kwalifikacyjna

Rozmowa kwalifikacyjna-2h. Rekrutacja jest grupowa(najpierw każdy przedstawia się itp). Następnie jest praca w grupach, po czym jest do rozwiązania test gramatyczny. Na końcu jest informacja iż trzeba przejść szkolenie wstępne, które trwa 40h(jeden tydzień od pn-pt). Szkolenie jest płatne Uwaga: 0zł. Następnie trzeba przejść szkolenia wprowadzające, które są płatne-trwają kilka tygodni. Jeżeli chodzi o wynagrodzenie to jest szok. Jesteś odpowiedzialny za obsługe korespondencji(e-mail). Stawka=minimalne wynagrodzenie za prace. Aby je otrzymać musisz spełnić jakoś na odpowiednim poziomie +ilość spraw, które załatwiłeś. I tak aby otrzymać minimalne wynagrodzenie musisz zrealizować ok. 85-100 spraw na godzine. Jeżeli jesteś dobry to Pan twierdzi że najlepsi realizują ok 300spraw na godzinę, czyli na jedną sprawę przypadają 2 sekundy. Z powyższego opisu wynika iż możesz nie zarobić nawet najniższego wynagrodzenia, ponieważ one nie jest gwarantowane. Rozmowa o finansach jest dopiero przeprowadzona na końcu całej grupowej rekrutacji, a szkoda, bo straciłem ponad 2h. Oddział w Bydgoszczy obsługuje reklamacje klientów, itp z całej Polski, został przeniesiony z Wawy. Dlaczego? Bo tam nikt za takie pieniądze by nie pracował. Podsumowując jak ktoś ma czas poświęcić 40h na bezpłatne szkolenie i chce klikać 120-200 spraw na godzine to proszę bardzo :) Jak dla mnie szkoda czasu. Zarobki poniżej zarobków serwisu sprzątającego-bo oni chociaż mają gwarantowane wynagrodzenie, a tu możesz zarobić 14zł/h a możesz 2zł/h. Dobrze jeszcze że dopłacać nie trzeba :)

kasiaasia
@rozmowa kwalifikacyjna 20.10.2017 14:28

Witam, @rozmowakwalifikacyjna czy mógłbyś / mogłabyś przybliżyć gdzie miałeś/aś przeprowadzaną rozmowę kwalifikacyjną ? Czy na ul. Grodzkiej w oddziale pzu czy na Wyżynach ? W przyszłym tygodniu też czeka mnie rozmowa, dlatego wolałabym sie dowiedzieć czy jest sens na nią iść

KoVal

Dostałem telefon na rozmowę kwalifikacyjną akurat na środę czy od razu będą chcieć mnie czy będzie takie wybieranie czy rzeczywiście jak odradzacie to olać i nie przyjść na tą rozmowę?

biedny student

poprzedni komentarz został zjedzony, więc dopiszę tutaj: na każdy miesiąc zostały przewidziane 2/3 dni wolnego, a inaczej kara! Chciałabym podkreślić, że jest to umowa zlecenie, no ale cóż... Widocznie duże, państwowe korporacje mogą... Wszystkie zapewnienia o ELASTYCZNOŚCI CZASU PRACY to bujda. Pan koordynator umie ładnie ściemniać, bajerować i uatrakcyjniać to stanowisko, na którym niestety nie da się wytrzymać... Dziękuję wszystkim, którzy dodali tu opinie i uświadomiły mnie. Wolę nie myśleć, co by było gdybym przedłużyła umowę, a jestem osobą dość słabą psychicznie! Jeszcze uzupełnie moją wypowiedź o informację, że wszystko co opisałam powyżej oraz w poprzedniej opinii dotyczy piętra drugiego i trzeciego. Mam koleżankę na czwartym i chwali sobie: odbiera telefony, których jest mało a w międzyczasie ogląda seriale ze stawką godzinową! Jak widać, jeżeli PZU to tylko czwarte piętro! Chciałam jeszcze podziękować osobom, które mnie uchroniły przed przedłużeniem umowy. Nie wiem jak by to wyglądało z moją słabą psychiką... Dzięki jeszcze raz i unikajcie tego miejsca jak ognia! Pozdrawiam Nadal biedny student

No_witam
@biedny student 29.06.2017 14:23

Jesteś "NADAL BIEDNYM STUDENTEM" bo Ci się ewidentnie robić nie chce. Zabiło mnie wyznanie odnośnie Twojej słabej psychiki. Obudź się i rozejrzyj wokół. Nikt Ci niczego za darmo nie da. Wszyscy chcieliby gó**no robić i zarabiać po 2 500 zł na rękę. Proponuję rzeczywiście iść na Infolinię - szczególnie z Twoją psychiką. Dwa telefony od wk***nych klientów i z podkulonym ogonem wrócisz do pracy w back office.

Taka jedna :)
@No_witam 07.08.2017 10:08

Nie powinieneś/nie powinnaś robić sobie żartów że osoba powyżej twierdzi że ma słabą psychikę, widocznie coś się kiedyś zdarzyło że tak jest :( Ja też tak mam, bo mam stwierdzoną nerwicę. Wiele innych osób także, niestety takie szalone czasy nastały. I tak na serio nigdy nie wiadomo kiedy Ty też polegniesz bo niestety łatwo się w dzisiejszych czasach nie żyje i wszystko może się zdarzyć :( A jeśli jesteś z tych, co "po trupach do celu" to tylko Ci pogratulować i się cieszyć bo to 1 na 1000000 w dzisiejszym świecie. Pozdrawiam!

Niezapominajek93

Wszystkie opinie są niestety prawdziwe - jest grupa osób, która wytrzymać nie może bez podcierania szefom ... a pozostali, którzy chcą uczciwie pracować, zmuszani są do regularnego wyzysku. Z każdym następnym spotkaniem zleceniobiorcy dowiadują się jak przebiegli są szefowie jeżeli chodzi o obcinanie możliwości zarobienia. Do stałych fragmentów rozgrywek służących obniżeniu kosztów utrzymania UZETA należą: ciągłe obniżanie punktacji za procesy, brak wolnych miejsc pracy z powodu przepełnienia, brud i smród na biurkach, zależność od dobrego lub złego humoru osoby rozdającej sygnaturę, rozkładanie rąk przez koordynatora w przypadku problemów technicznych z komputerem, stosowanie kar za niewyrobienie się z ilością procesów na godzinę lub chodzeniem niezgodnie z harmonogramem. Pracy nie umilają donosiciele, którzy za jeden proces wyrwaliby Ci bebechy i usmażyli na obiad. Ogłoszenia o pracę jako Operator Systemów Obsługowych będą pojawiać się cały czas, ponieważ na tych warunkach, które panowały jeszcze pół roku temu (nie wiem, jak jest teraz - przypuszczam, że może być tylko gorzej), nikt nowy nie da sobie rady - każdy oberwie jakąś karę. Wstyd, że taka potężna firma dba jedynie o wynagrodzenia dla szefów, a w ogóle nie dba o pracowników (na umowę o pracę nie jest lepiej).

biedny student

trudno mi się z tym wszystkim tu nie zgodzić... pamiętam, że kiedy dostałam ofertę, aby pójść na rozmowe kwalifikacyjną, niestety nie przejrzałam opinii nt. tej "firmy"... Po prawie DWUGODZINNEJ rozmowie kwalifikacyjnej, na której trzeba było odpowiadać na głupie korporacyjne pytania, zrobić wykres, narysować czym jest dla nas innowacyjność i najlepsze wypełnić TEST. Ten test to był hit i będę go wspominać do końca życia! Około 15 pytań, wypełniało się go 20 minut (a jak, z zegarkiem w ręku!). Zadania były zabójcze! Było m.in. trzeba znaleźć różnice między obrazkami, odnaleźć cyfrę, która będzie pasowała do ciągu, dwa zadania z ortografią, zadanie z pytaniami... Między innymi bylo pytanie: Które z wymienionych zwierząt jest rybą: aligator, albatros, kormoran, delfin? W którym roku wybuchła druga wojna światowa? Mama Maćka ma 5 synów, każdy z nich ma jedną siostrę, ile dzieci ma mama Maćka? Jaka jest stolica Hiszpanii? Po czasie, zdecydowanie nie wiem co ten test miał wspólnego z pracą tam... Na szkoleniu wszyscy byli milutcy, jednak kiedy musieliśmy usiąść sami do komputerów zrobiło się dziwnie... Opiekunki to super babki, które były gotowe w każdej chwili nam pomóc, jednak trochę głupio ciągle było im zawracać dupę, jednocześnie wiedząc, że one też mają swoje limity do wyrobienia... Po kilku dniach można wejść bez problemu w rutynę, jednak nikt z mojego szkolenia nie wiedział, czy sprawy, które robimy są wykonane dobrze... Jedyne co było dobre, to stała stawka podczas szkolenia. Nie musieliśmy się przemęczać, mieliśmy taryfę ulgową. Po wszystkich opiniach, które przeczytałam tutaj postanowiłam nie przedłużać umowy. To wszystko prawda, co jest tutaj napisane. Zwolniłam się na początku ostatniego tygodnia szkolenia, w środę koleżanka, która została do końca tygodnia, napisała mi, że koordynator zwołał zebranie i przedstawił reszcie pracowników plan na wakacje: punktacja zadań maleje, przez co trzeba wyrobić więcej spraw, aby utrzymać stawkę, którą się miało

nick

to -200 to jest ich normalna kara, która można dostać za różne rzeczy i niezależnie od stażu

śmiech na sali

Polecam udanie się tam na rozmowę o pracę, jeżeli chcecie się pośmiać i cofnąć do lat 90... W normalnej firmie macie gwarantowaną co najmniej płacę minimalną, na dziś jest to 2000 zł brutto / 13 zł brutto na godzinę. To punkt wyjściowy wszędzie. Tutaj możecie nawet tej stawki na oczy nie zobaczyć jak dość punktów nie zdobędziecie. Żeby ją wykręcić to musicie być przyspawani do biurek i mieć pieluchy, bo szkoda wam będzie czasu na pójście do toalety... Tak samo z jedzeniem przy biurkach. Jeszcze w żadnej firmie nie widziałam pracowników tak otwarcie mówiących o warunkach i narzekających. Wystarczy do obojętnie kogo tam pracującego zagadać, to usłyszycie to co mówię. Druga rzecz, nawet jeszcze zabawniejsza - kary. W cywilizowanym miejscu pracy kara odnosi się do premii, a pracownik wie ile minimalnej wypłaty w miesiącu dostanie. Popełnił jakieś błędy, nie dopełnił tego, czego się od niego oczekuje, no to w najgorszym wypadku wyjdzie z gołą stawką na jaką się z pracodawcą umówił. To pozwala na jakieś planowanie wydatków. Tutaj? Kary wchodzą na waszą stawkę godzinową, czyli nie dość, że możecie nie mieć tych minimalnych 13 zł brutto przez punktację (i nie mówię tu o 12 zł, bo spadać można znacznie, znacznie niżej), to jeszcze wam dosadzą karę do tych groszy, które uciułacie :-). Zaczynam się zastanawiać, czy PZU chce, żeby im dopłacać za honor pracy dla "lidera rynku". To wszystko oczywiście na zleceniu z jego "zaletami" w stylu braku płatnego urlopu, czy braku, albo kilkudniowym okresie wypowiedzenia - już nawet nie pamiętam tej części, bo przestałam słuchać uważnie po tej żenadzie. Nie ważne, że dziś nawet w najbardziej podstawowych zajęciach przyciąga się umową o pracę, a pracodawca cieszy się jak znajdzie chętnego przychodzić do pracy za płacę minimalną. Ludzie, szanujcie się, bo jak usłyszałam te warunki, to poczułam się jakby były tu głębokie lata 90, a firma to jakiś warzywniak Janusza Biznesu z tego okresu. Dziś takie warunki są

Isabel Marija G-szak

Hahaha... :D :D :D A może jakieś frytki do tego??? :D :D :D

jesteś u Pani

staram się jak mogę, ale bez Ciebie nie ma na kogo donosić :D

weź się ogarnij...

skoro masz -200 zł za jakoś, to znaczy, że jesteś pracownikiem z krótszym stażem, więc raczej nie do końca mamy o czym rozmawiać. Sprawa jest prosta - trzymasz się harmonogramu, przykładasz się do pracy i nie musisz bać się żadnych kar. Jak chcesz iść do roboty, żeby się poopierdzielać, to może faktycznie ta ochrona... ;)

Kevin sam w domu ;D

Isabel Marija G-szak, ja Ciebie chyba kojarzę, nieźle namieszałaś w głowie temu Kamilowi (oczywiście pozytywnie), bo za Tobą uganiał ;p

Isabel Marija G-szak

Oprócz stałego etatu, jaki mam w innym miejscu, to tam na 4 piętrze na infolinii podobno jest możliwość żeby traktować to jako pracę dodatkową i sobie "dorobić" jak moja koleżanka i właśnie o to mi chodzi :)

Isabel Marija G-szak

Przerażacie mnie tą osobą Kamila, tym co tu piszecie. Kiedyś tam byłam, ale myślałam że jest ok. Kurcze, ale już za późno bo wysłałam cv ;( Mówicie, że lepiej iść na 4 piętro na infolinię? Mój chłopak też mi tak powiedział, że lepiej na 4 piętro na słuchawkę :) No dobra ok, w poniedziałek pójdę ze cv osobiście na owe 4 piętro :) Pozdrawiam :)

Unga-bunga

A nie lepiej iść na 4 piętro?? Ogłaszają się: Infolinia połączeń przychodzących, kumpela jest i mówi że większy luz, a tu wszyscy nad klawiaturą śniadanie jedzą, żeby czas wyrobić, no żal... a płaca jak za miskę ryżu ;(

Beka

Wczoraj znowu na olx pojawiło się ogłoszenie na to gówno: Kamil - już nie "Obsługa Systemów Operacyjnych", ale: "Operator Systemów Obsługowych". BEKA! ;D

@malutka

Niestety również pracownicy na umowie są wyzyskiwani. Kolosalne normy kontrolę co kwartał za głupi malutki błąd określane są punkty, bo data źle napisana bo kropka źle postawiona. Swego czasu robione były testy z których było się rozliczanym, a może tym razem uda się wyrobić premie. Z dnia na dzień informacja, że ludzie muszą zostać po 16 h dłużej w tygodniu, bo trzeba nadrobić a potem oddawanie po godzinie dnia wolnego Chorować też nie ma sensu bo i z pensji jest zabrane i z premi. Bo jak Ciebi nie ma to jak wyrobić kolosalna normę? Ludzie są sobie wilkiem, jedzenie przy biurku bo czasu brak na zjedzenie w pokoju socjalnym. Urlopy zapomnij że dostaniesz kiedy chcesz ! Urlop jest wyznaczony od górne to nie ważne że masz zaplanowany z mężem, partnerem, żona kochanka .. Potrzebny ci po co dostaniesz go w listopadzie! Urlop na świeta zapomnij! Chyba, że pójdziesz na L4

Istny kogel mogel

Potwierdzam Twoją wersję :)

zawiedziona

Dziękuje za odpowiedzi. Chyba skutecznie mnie zniechęciliście do aplikowania tam. Z waszych opisów wynika, że bardzo łatwo jest nie utrzymać nawet stawki 13 zł brutto za godzinę, co jest śmiechem na sali. Potencjalnie zarobić mniej, te 8-10 zł brutto na godzinę to mogą się godzić chyba tylko studenciny na garnuszku mamusi, co nie sami się utrzymywać a chcą mieć pieniądze na imprezowanie... Szkoda.

M.

Z taką wybujałą wyobraźnią, nie dziwię się, że jesteś sfrustrowana pracą w korporacji.

Fiona

To nie jest rewelacja, sama to widziałam i Sylwia też.

Anonim
@Fiona 26.04.2017 01:19

Ciekaw jestem, czy w razie ewentualne rozprawy o pomówienie (a taką powinny Wam te osoby wytoczyć) nadal tak ochoczo zeznawałabyś przed sądem, że widziałaś pewne rzeczy. W głowie się nie mieści, co ludzie potrafią zrobić drugiemu człowiekowi z zawiści.

Taka jedna :)
@Anonim 07.08.2017 10:14

Radzę nie reagować na tego typu komentarze, bo coś mi się mocno wydaje, że Was tu podpuszczają i właśnie im chodzi o taką Waszą reakcję. Każdemu się nie dogodzi i tyle w temacie! Pozdrawiam!

Anonin

Zdajesz sobie sprawę, że na te Twoje "rewelacje" jest paragraf? To zwykłe pomówienie.

Łuna

Kamil donosi, ten szkoleniowiec w okularach, który daje ogłoszenia na olx, pod nazwą: obsługa systemów operacyjnych PZU, Kamil.

exUZ

A konkurs na donosiciela na trzecim piętrze już rostrzygnięty czy nadal trwa? 'jesteś u Pani!' ;D

ile mozna

a tutaj od tych 13 zł brutto za godzine mogą ci odjąć do 5 zł jak nie wyrabiasz norm. plus mogą odliczyć 200 zł za jakość, czy dyspozycyjność. w takiej sytuacji praca w ochronie wyszłaby albo na plus albo tak samo w porównaniu z warunkami płacowymi w pzu. więc zastanów się co piszesz. chyba że ci się firmy pomyliły to zwracam honor.

bdg

ale tam nawet PODSTAWOWEJ stawki nie ma zapewnionej i z tego co wiem nigdy nie było. ludzie chcą pracować, nie chcą być wyzyskiwani.

dobry żart

hahaha, dobre, a wiesz chociaż o kim piszesz? :D Bo Twój opis tajemniczego Kamila do nikogo nie pasuje. Może fantazja poniosła, hm? :D

weź się ogarnij...

... nie chciałabym się czepiać, ale czytając Twoją opinię oceniam, że z taką składnią i gramatyką praca biurowa nie jest Ci chyba pisana. Sama tam pracuję, znam osoby z krótszym i dłuższym stażem. Z doświadczenia wiem, że jak się chce pracować, to nie jest to tak straszna robota, jak tu się pisze. Mimo wszystko można przecież zawsze iść do ochrony (gdzie przecież wszyscy mają na uwadze kiedy chcesz przychodzić do pracy, a kiedy nie) i z ustawowych 13 złotych płacić jeszcze za dzierżawę służbowej odzieży. Prawda jest taka, że wrony zawsze będą krakać, a nie każdy się do tej pracy nadaje.

Iza

To prawda, niestety! a to teraz jakies kary porobili? Tego nie było, jak ja byłam to 70 groszy od sprawy łatwej, a 2,50 za taka z wyzszej półki, czyli zostaniesz milionerem (śmiech na sali) ;D

Jaaa...

A Kamil ten w okularach szkoleniowiec z 2 pietra z obsługi systemów operacyjnych ma romans z SabinAi Hanką Cieślak, słyszeliście. Wchodze do toalety, a oni tam... ;)

zleceniobiorca

Przekroczyłem limit słów w poprzedniej ocenie więc wracając do tematu.... 2 osoby zresztą też pracujące za grosze które są kompetentne i zawsze pomogą, jeśli oczywiście znajdą czas bo jednak jest tam ok. 150 osób. Pozostali "opiekunowie" mogą co najwyżej dla ciebie skonsultować się z kimś kto faktycznie Ci może pomóc. Innych pracowników z dłuższym stażem możesz zapytać ale oni też muszą swoje limity wyrobić. Około roku temu było źle ale nie aż tak jak teraz kiedy każdy tylko boi się czy pomyślnie przejdzie weryfikację, wypracuje odpowiednią liczbę godzin lub czy nie dostanie kary za inne rzeczy. Pan D., szef 3 piętra najpierw mówi jedno, o tym, że swoją pracę można dowolnie rozłożyć na swoje godziny pracy byle wyrabiać limit a niedawno prosił każdego z osobna nie, nie do oddzielnego pokoju tylko do swojego biurka w centralnej części sali by przy wszystkich wytykać mu np. dlaczego w danej godzinie zrobił tak mało spraw, nie ważne, że w pozostałym czasie nadrobił te sprawy nawet podwójnie. Hipokryzja? Nieee, przecież ty jesteś tylko zleceniobiorcą i zawsze przełożony ma rację. Co do czystości to już przez poprzednie osoby było co nieco napisane, właściwie brakuje tylko gówna na biurkach bo grzyb i robaki w klimatyzacji już są. Jeśli jesteś zdrowy, silny psychicznie, masz dużo czasu by przychodzić w soboty lub nawet w niedziele do pracy by cokolwiek zarobić, lubisz być traktowany jak niewolnik na polu bawełny, nie zależy ci na zarobkach i jesteś masochistą, polecam, pracę w centrum klienta PZU !

zleceniobiorca

Zacznijmy od tego, że jeśli chcesz cokolwiek zarobić to lepiej idź na kasę do Biedronki. Praca w PZU jest poniżej jakichkolwiek standardów, z roku na rok wymyślają tylko jak zrobić aby pracownicy robili jak najwięcej za jak najmniej. Nawet jeśli się starasz i tak nie masz co liczyć na normalne zarobki bo zawsze możesz dostać karę umowną. Zarobisz 2000, super, odlicz od tego 200zł kary za zbyt małą liczbę przepracowanych godzin, 300zł za 2 błędy na 10 wyrywkowo weryfikowanych spraw (kiedy w miesiącu robisz ok. 3000) a akurat osoba weryfikująca wybierze te 10 które po prostu Ci nie wyszły bo nie masz czasu na to by dokładnie przyjrzeć się sprawie bo masz ok. 4,5 minuty na sprawę odliczająćc czas na pójście do toalety i zjedzenie czegoś masz ok. 3 minut na sprawę (a czasem są to 2 sprawy w 1 bo np. musisz zrobić zbycie i wypowiedzenie, wprowadzić do systemu nowego klienta, zrobić notatkę i wpisać to sobie na raport) tak więc w 3 minuty musisz perfekcyjnie wykonać kilka zadań. A i był bym zapomniał, 200zł kary za niezgodność z harmonogramem... Może chciałbyś zarobić więcej? Pewnie, są przecież super hiper bonusy, zrobisz więcej niż 13 punktów w godzinę czyli masz na sprawę ok. 30 sekund do 1 minuty przy czym sprawy z tzw. 1 linii czyli najmniej punktowane są od 0.8 do 1.7pkt to... za każdy dodatkowy punkt masz 1.2 zł ... obłowisz się... pod warunkiem, że gapisz się jak maszyna w monitor, nosisz pampersy i jesz nad klawiaturą. A co jeśli nie wyrobisz ustalonej odgórnie liczby godzin bo np. zachorowałeś ? To już twój problem jesteś przecież zleceniobiorcą i zarobisz, mimo, że napierdalałeś po tysiąc pińcet spraw na godzinę trochę ponad 9 zł na rękę za ten czas. Aaa, no a co jak nie zrobisz nawet tych 13 pkt. w godzinę czyli 104 w 8 godzinny dzień, a jakże... kara umowna czyli możesz zarobić nawet i 4 zł za godzinę + 700zł kary ogólnej i już PZU ma darmowego pracownika - niewolnika , czyż nie cudowna perspektywa pracy ? Towarzystwo też zacne, 2 osoby zresztą też pra

...

pracowałam tam ponad rok, ludzie nie kompetentni na wyższych stanowiskach, wszyscy liżą sobie tyłki a jak tylko się odwrócisz masz tak tyłek obsmarowany i cały jesteś zrównany z ziemią, zleceniobiorcy są za najgorszych, nikt nie bierze pod uwagę dyspozycyjności i tego jak sobie zaznaczasz swoją dyspozycyjność, z miesiąca na miesiąc coraz gorsze warunki pracy i aneksy które nijak mają się do rzeczywistości po spotkaniu masz może z 30 sec na podpisanie aneksu, nie masz prawa głosu na spotkaniach bo wszytko zostało już ustalone, możesz tyrać i robić zgodnie z dyspozycją ale są uprzywilejowani którzy wiecznie robią z nową datą i mogą bo przecież wbijają procesy na raport i kolejka schodzi nie ważne, że tylko 5 osób dostaje maila, że ma robić sprawy ze starą sygnaturą, o tym że wszystko cokolwiek by nie było do jedzenia czy picia schowane chociażby na 2 czy 3 h magicznie znika z lodówki to jest pikuś, ludzie są tak nie wychowani, że w damskich toaletach jest sajgon delikatnie mówiąc a biurka to najlepiej czyścić zawsze płynem antybakteryjnym, to co mnie zatrwożyło jest fakt że tylko nieliczne kobiety myją dłonie po wc ;/ najgorsze są aktualne wymagania i stawki za pracę och i oczywiście cudowne kary umowne możesz przecież robić nie wiadomo ile ale się można przyczepić o byle co i już możesz mieć od 200 - 700 zł kary umownej czyż to nie jest cudowne :D zatem jeżeli jesteś bogaty i stać cię na kary umowne i zestaw środków antybakteryjnych i masz ochotę się przekonać jaka jest cudowna ta praca spróbuj śmiało nie bój się :D i tak to co każdy tu pisze to jest prawdą, och i mała drobnostka mimo że już się tam nie pracuje nikt ci nie podpisze wypowiedzenia a załatwienie jakichkolwiek formalności graniczy z cudem to na dodatek nadal będziesz obgadywany wiem można być na tyle fascynującą osobą, że część osób które nie mają życia będą dalej gadać bo nie mają co robić ze swoim życiem, czy też ze zwykłej zazdrości

Oskar kazmierczak

Nie mila atmosfera l,udzie z marginesu ,alkocholiczki , Pani Kamila stachowiak Nagminnie pod wpływem A koło niej parę razy siedziałem . Nie polecam

Pracownik

rodzinka kierowniczki, że ciągle miejsce znajdujesz, przydupas??

qwerty

test jest po to, aby "obciąć" pracownikowi premię kwartalną

byly pracownik

Nie polecam nikomu tam pracy. To co ludzie piszą, to prawda... Test to udowadnianie do niczego się nie nadajesz.

pracownik stały

to wszystko prawda, brak poszanowania dla stałych pracowników, normy wygórowane z miesiąca na miesiąc wyższe, jak wyrobisz normę to i tak nie masz premii bo zabiorą za jakość albo za test, który co miesiąc jest w tzw zadaniach, kierowniczka do fałszywa arogantka w oczy się uśmiecha a w plecy nóż wbija, ciągły pośpiech, praca w wielkim stresie, ludzie boją się swojego cienia, piękne pomieszczenia socjalne ale i tak każdy je przy biurku bo szkoda czasu na śniadanie, nie przestrzega się przerw, stali pracownicy siedzą często po godzinach za friko żeby podgonić normę za cichym przyzwoleniem kierownictwa, ciągła rotacja ludzi, normalni tu długo nie zagrzeją miejsca, nie polecam najgorszemu wrogowi,

Obecny pracownik

Marudzą ci, co zwykle powinni siedzieć cicho. Ciągle słyszę narzekania od tych samych osób, a potem wchodzę w zdublowane procesy po tych osobach i ogarnia mnie pusty śmiech - mam wrażenie, że większość ludzi pracujących w pzu chciałaby mieć kasę za nicnierobienie, jak panie w urzędach. Połowa osób powinna być wywalona na zbity pysk (tak, to są ci, którzy najwięcej narzekają - że mała pensja, że brak miejsc itp.) - bo realizują sprawy byle jak, bo zupełnie nei czytają o co chodzi klientowi, bo robią wszystko na odwal. Ale nikt ich nie zwolni, bo robić nie ma komu. A potem ta "lepsza poołowa" pracowników stara się jakoś odkręcić błędy osób, które powinny cofnąć się z edukacją do czasu podstawówki. Brak miejsc zgodnie z grafikiem? Grafik mówi, że masz miejsce od 6 do 14. Ale jak księżniczka chce się wyspać i przychodzi do pracy o 8-9 to potem niech isę nie dziwi że miejsca nie ma. Jak jesteś ogarniętym człowiekiem i masz CHĘĆ pracować, to zarobisz. I to naprawdę niemałe pieniądze, średnią krajową można nawet spokojnie wyciągnąć jak się w jedną sobotę przyjdzie albo zostanie czasami na nadgodzinach (zwłaszcza że nowa umowa jest lepsza od poprzedniej). I jeszcze nigdy nie miałem tak, że nie dostałem umowy na czas, a pracuję już jakiś czas ;) Moja rada - weźcie się do roboty i tyle. Aż żal patrzeć, gdy przychodzi do pracy taki 20-latek i zupełnie nie umie tej pracy uszanować. "Co? Ja ma pracować? Ja mam coś robić?? Eeee, a nie mogę dostać ot tak sobie pensji? Za ladne oczy np.? Nie???!!!! To rzucam te robotę, do d**** ona jest, idę powylewać żal na forum!!!!"

Byly pracownik

A co myslicie o 4 pietrze? Kstastrofa !! Kiedys pracowalam z tymi ludzmi, teraz to wyzysk I banda kretynow. Jak w przrdszkolu, zarobki? 10 zl brutto, to przeciez smiech na sali.

On/off

Tyrać trzeba, a gdzie w Bydgoszczy nie trzeba? Ludzie pomocni, atmosfera średnia, ale da się zarobić.

pracownik...

* kierowniczka zleceniobiorców - osoba niezwykle fałszywa, nie życzę największemu wrogowi współpracować z taką osobą. ( + Jej ulubienica- Paulina B, która po 3 minutach znajomości wypapla Ci problemy życiowe, firmowe i obgada połowę pracowników PZU ) * traktowanie zleceniobiorców jako podtyp ludzki. * współczuję klientom PZU, ponieważ firma stawia na ilość zrealizowanych zadań, pracownicy są wzywani na zebrania dot. popełnianych błędów, ale pracują dalej, skoro nie są wyciągane żadne konsekwencje- nadal wykonują pracę "bylejak". * rekrutacja prowadzona jest non stop, ponieważ na ok 30 nowo zatrudnionych osob- pozostaje po miesiącu 5 ( gdyż stawiane są zbyt wysokie progi, a pieniązki marne... )

były pracownik

Czytając wcześniejsze komentarze muszę nie zgodzić się tylko z jednym - pozytywnym. Firma-lider rynku, naprawdę traktuje ludzi jak śmieci, zwłaszcza osoby na umowie zlecenie, które poza tym, że mają z każdym miesiącem bardziej wyśrubowane limity do wyrobienia oraz obcinane stawki (na zasadzie muszą wyrobić więcej żeby zarobić tyle samo. Umowy na miesiąc zazwyczaj przedłużane 3 albo 4 dnia kolejnego miesiąca - pracuje się właściwie ,,na czarno" i bez pewności, że za tą pracę ktokolwiek zapłaci. wspomniana wcześniej kierowniczka - osoba podająca się za największego przyjaciela osób na zleceniu i obiecująca zrobić wszystko żeby sytuacja była lepsza bo osiągnięciu celu ma problem nawet odpowiedzieć ,,dzień dobry" w windzie. Nie ulega też wątpliwości, że droga awansu w PZU jest bardzo czytelna - awansują znajomi, im bliżsi znajomi tym szybciej awansują. Karierę zrobiła już tak niejedna osoba - która wprost po studiach, dostawała się na zlecenie a po roku była już koordynatorem. Ludzie pracować tam będą to pracować i zarabiać gdzieś trzeba i to niestety pozwala kierownictwu traktować ludzi tak jak traktują.

ROZCZAROWANA

PRACUJE OD 2 LAT I CIAGLE ZASTANAWIAM SIE CZY JUZ MAM DEPRESJE CZY JESTEM JEJ BLISKA. WYZYSK, UKRYTY MOBBING, CIĄGLE ROSNACE PLANY, CIĄGLE ZMNIEJSZANE STAWKI ZA SPRZEDAŻ DO 1 ZŁ BRUTTO CZY KTOS NA RYNKU O TYM SŁYSZAŁ, ŻAL. UMOWY NA ZASTĘPSTWO I ZLECENIE GONIĄ JEDNA PO DRUGIEJ, BRAK PERSPEKTYW, W TEJ FIRMIE PRACOWNIK JEST ŚMIECIEM, Z DALEKA

UZuś

Warto zacząć od tego, że zleceniobiorcy są w Centrum Klienta pogardliwie nazywani ZLECAMI... Brak szacunku objawia się na każdym kroku: 1.kierowniczka zleceniobiorców to osoba niezwykle zakłamana, próbująca "zaskarbić serca ZLECÓW" uśmieszkami i obietnicami poprawy warunków pracy, w rzeczywistości to arogantka, wbijająca nóż w plecy ! 2.Za wykonywanie tej samej pracy, z miesiąca na miesiąc obniżane są stawki za zrealizowane zadania, wszelakie premie motywujące zabierane, a wymagania ilościowe zwiększane. 3. Sporządzany jest grafik dostepności miejsc ( gdyż pracuje się na 2 zmiany 6-14 i 14-22 ), który zlecieniobiorcy otrzymują mailowo w piątki, także o wczesniejszym zaplanowaniu wolnego czasu w kolejnym tygodniu pracy można zapomnieć. 4. Szkolenia... są prowadzone nieprofesjonalnie, wychodząc z kilkugodzinnego szkolenia - wie się - NIC, dopiero samemu przy komputerze, lub z równie "zielonymi" innymi zleceniobiorcami dochodzi się do jakiś wniosków. 5. Umowy sporzadzane są na 2-3 miesiące, wcześniej sporządzane co miesiąc !!! O warunkach dowiesz się ostatniego dnia, lub popracujesz jeden dwa dni bez umowy i łaskawie zostaniesz wezwany do jej podpisania z datą wczesniejszą :/ 6. O atmosferze również warto wspomnieć. Typowa korporacja, wyści szczurów! Jeden drugiemu zazdrości zrealizowanych zadań, przyznasz się ile zarabiasz ( a będzie to przyzwoita kwota, bo akurat siedzisz po 12h dzień w dzień)- ludzie cię znienawidzą... 7. Jesteś skazany na tyrkę, nikt Cię nie doceni, nie pochwali. smutne.

exUZ/Katarzyna

Najbardziej dotknęła mnie dwulicowość pani kierownik piętra nr 3 (teraz bodajże 2) która zorganizowała zebranie dla zleceniobiorców (nie pracowników), aby podziękować za zrealizowany długoterminowy cel który teoretycznie wydawał się niemożliwy (kolejka spraw z ok 60 000 zmalała do 7 000) powtarzając że jest to nasz sukces, był tort, konfetti. Bezpośredniego wpływu na naszą pracę to nie miało żadnego więc cała ogromna grupa przyglądała się tej szopce dla pracowników. Dwa dni później dowiedziałam się o obcięciu stawek, likwidacji premii za procesy ponad wyrobioną normę oraz premii za jakość (bezbłędność). Jeżeli chodzi o opiekunów to pracują tam oddani i pomocni ludzie ale organizacyjnie słyszałam że wszystko nadal leży.

Michał

Fakt na początku cieżko, pózniej jak juz się nauczyłem systemów lepiej. Zaczynałem od zarobków typu 1500 zł teraz po 3 miesiącach wyszedłem 2300. Praca na akord, wprowadzanie danych do komputera w godzinach 6-22, podobno kiedyś nie było grafiku i był syf z miejscami, nie wyobrażam sobie tego, teraz jest grafik i czasami braknie miejsca. Ludzie nie siadają na swoich miejscach ale jak nie znajdziesz innego to można interweniować u osób ze wsparcia. Na razie zostaje, zobaczymy co będzie dalej.

Basel

Praca na zlecenie, brak warunków do zarobienia pieniędzy, płaca na akord, stawki poniżej jakiejkolwiek normy, nieuporządkowana praca opiekunów, chaos. W ciągu miesiąca kilka rekrutacji po kilka, kilkanaście osób. Pracownik na zleceniu traktowany jak ścierka, żerowanie na nowych pracownikach do wyrobienia normy.

Zostaw opinię o PZU Życie S.A. Punkt Obsługi Klienta Bydgoszcz-Wyżyny - Bydgoszcz

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie PZU Życie S.A. Punkt Obsługi Klienta Bydgoszcz-Wyżyny