Pani prezes chyba na głowę spadła paleta z jajkami. Pracownicy pracują nie tylko dla siebie, ale także na wypłatę dla "góry". I jak się ich docenia? Zabierając 20 czy tam 25% premii. Jaki powód? A kto to wie. Żadnego zebrania z pracownikami, nic. Kierownik, jak i liderzy, boją się cokolwiek powiedzieć a to przecież oni są łącznikiem na linii pracownik-prezeska. Do kolegi "Wkurzony" - "traktuje ich przez ostatnie miesiace jak jakis kretynow" to zaczęło się już w tamtym roku, bodajże w maju, gdy powiedziała, że na strefę poszli udacznicy a tutaj zostali nieudacznicy. Szczyt chamstwa. Potem w październiku został zabrany dodatek do 4-brygadówki, który się okazał dodatkiem letnim, ponieważ było więcej pracy. Jakby w grudniu czy w listopadzie było mniej roboty. Chciałbym, żeby "szanowna pani prezes"(pisane z małej litery specjalnie) weszła na zakład i popracowała dzień na każdym stanowisku, może wtedy pójdzie po rozum do głowy i zacznie traktować pracowników z odpowiednim szacunkiem i doczekamy się normalnych wypłat.
Ps. Na dzień dzisiejszy odradzam próby podjęcia pracy w tym zakładzie. Dopóki będzie się traktowało pracowników jak zwykłych roboli, którzy będą pracować za niecałe 2 tysiące przy bardzo odpowiedzialnej pracy, dopóty omijajcie ten zakład bardzo szerokim łukiem.