Piast Zakład Produkcyjny Stanisław Kardyś

Kolbuszowa

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 3 ocen.

Opinie o Piast Zakład Produkcyjny Stanisław Kardyś

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Piast Zakład Produkcyjny Stanisław Kardyś

Ktos

Jest jak jest ale lepszej roboty i tak nie znajdziecie

bee
@Ktos 26.10.2017 04:12
Jest jak jest ale lepszej roboty i tak nie znajdziecie

Chyba ty. Normalny człowiek nie znajdzie raczej gorszej.

Szczery

Zero zrozumienia dla pracownika traktowanie go jako robola, z dniem wolnym trzeba prosić i prosić wynagrodzenia najniższa krajowa plus premia okolice 200zl w czym w jednym miesiącu masz a w drugim nie bo to już zależy od humoru szefa nie polecam plus robienie na 2 - 3 maszynach jednocześnie i dalej jest mało

śmieć się czy płakać ?

Nie no masz racje. Nie zauważasz tego ze brat właściciela traktuje zakład i pracowników jakby byli jego parobkami po których jedzie jak chce za pozwoleniem Stasia co ma wieczny okres. Zupełnie umyka to twojej uwadze. Tak bardzo jesteś zajęty robota. Łysemu się nie poprawiło bo to już takie genetyczne wiec nie pisz bzdetów nie mających pokrycia w realiach.

Rostyl

Nie wiem kiedy pracowałeś , ale pewnie już dawno . Piszesz o właścicielach w liczbie mnogiej , może kiedyś tak było ale sporo temu . Obecnie jest jeden właściciel i nie zauważyłem żeby miał do kogoś pretensje jeżeli nie ma wyraźnych powodów .

śmieć się czy płakać ?

Ładne baje tworzysz ale w sumie skoro już tak głęboko wpadłeś to co ci więcej pozostaje. Karysie zbyt często nie bija cie po głowie ? Może próbujesz ich udobruchać i dlatego tworzysz takie historie za dychę ? Kolego ja tez tam procowałem wiec jakie tam są maszyny i warunki pracy i wiem jakie jest podejście właścicieli do pracowników. Nie wiem wiec po co to robisz i dla kogo.

Piszęjakjest

Jak się okazuje czytając powyższe komentarze , pracuję w najgorszym zakładzie w Kolbuszowej a może nawet w powiecie Kolbuszowskim . Nie wiem nie byłem we wszystkich . W Piascie pracuję od kilku lat , widziałem już wiele osób które przewinęły się przez tą firmę , jedni byli krócej inni dłużej a niektórzy pozostali do dziś . Jest to mała firma posiadająca dość różnorodny park maszyn o szerokim zakresie możliwości tworzenia detali z różnych materiałów od tworzyw , przez aluminium , mosiądz , brąz , stale , stale nierdzewne , stale ulepszane , stale hartowane , tytan czy nawet inconel. Często jest to produkcja jednostkowa lub mało seryjna , większe ilości takich samych detali trafiają się rzadko - ale to specyfika większości małych zakładów . Taka charakterystyka układu produkcji niesie za sobą potrzebę częstych zmian organizacyjnych na stanowiskach pracy , wymaga przestawiania się z jednego zadania na inne , to z kolei niesie potrzebę ciągłego myślenia i zaangażowania na stanowisku pracy . Ze względu na mały zakład nie ma tutaj całej logistyki która z góry zaplanuje i dostarczy wszystkie potrzebne elementy wyposażenia na stanowisko pracy , o brakujące elementy trzeba się zwrócić do osób wyznaczonych .W firmie znajduje się wiele maszyn używanych starszych , ale także nowych bardzo drogich , pracujących bardzo często z użyciem bardzo precyzyjnych i drogich narzędzi , więc nie wiem skąd to zdziwienie osób które zaczynają kroki w firmie że nie mogą pracować na tych maszynach . Nowi pracownicy są raczej rozlokowywani na początku przy mniej odpowiedzialnych zadaniach , po to aby nie narazić ich na problemy związane z błędami które mogą się pojawić tam gdzie nie wystarcza wiedzy i umiejętności.W miarę czasu i sprawdzania się osób są awansowani do bardziej odpowiedzialnych zadań obarczonych większym stopniem trudności ale także wyższą gratyfikacją zarobkową .

Stanisław wielki
@Piszęjakjest 20.06.2017 22:44
Jak się okazuje czytając powyższe komentarze , pracuję w najgorszym zakładzie w Kolbuszowej a może nawet w powiecie Kolbuszowsk...

Teoretycznie to co piszesz brzmi jak z reklamy firmy. Szkoda tylko ze nie pokrywa się z rzeczywistością. Skoro pracujesz w piaście kilka lat to chętnie poznam twoje nazwisko.

Tylko dla orłów

Zatrudnia "bez umowy". Obiecuje a i tak jej nie daje pracownikom. W zimie jest jak w chłodni w lecie jak w saunie. Żadne normy ani przepisy BHP nie maja racji bytu w tym "zakładzie".

Mateusz

Stresująca i brudna praca za grosze do tego nienormalny szef. Zdecydowanie nie polecam.

Rysiek

Jak ktoś nie ma co do gara włożyć to można pójść w ostatecznym akcie desperacji ale tylko na chwile bo szkoda zdrowia i nerwów.

byłem tam

stolec + dziura w ziemi = piast

NN

Wszystko to prawda. Myślę ze tylko kwestia czasu jest gdy znajdzie się ktoś naprawdę nerwowy i "łysy" dostanie wp..dol. On tylko się o to prosi.

xXx

Ten zakład to jest jedna wielka porażka.Zero cokolwiek poszanowania pracownika.Trzeba mieć trudną sytuacje życiową żeby pójść tam do pracy albo mieć stalowe nerwy jak i zarazem mocną psychikę.Brat Stacha zawsze ma dużo do powiedzenia, choć to nie jego zakład. Maszyny które zostały zakupione najprawdopodobniej na Niemieckim złomie, nie trzymają żadnego wymiaru. Jak idzie brat Stacha to trzeba udać że coś robi bo jak nie to zaraz ma jakieś pretensje o nie wiadomo co,chodź nawet stawał na uszach.Wykonywane tam detale są robione jak w chińskiej fabryce tenisówek byle by zarobić.Odnośnie zarobków to nawet się nie wypowiadam bo i tak nigdy słowa nie dotrzymuje chodź wcześniej się umówi i zgodzi na daną stawkę. Następnie, nie można wyjść do toalety gdy Stachu ma zły humor ponieważ zaraz się czepia, gdzie się było i co się robiło i czego nie stoi się przy maszynie. Suwmiarki są rozklekotane trzeba samemu sobie kupować baterie, bo nie jaki pan Stanisław nie ma nie pieniędzy a na monitoring zakładu pieniądze ma.Jednym słowem dno

fan cnc

Tak to już jest gdy prostak dorwie się do władzy. Zresztą ten problem tyczy się nie tylko jego lecz ogólnie ich wszystkich. Słoma zawsze z butów wyjdzie.

koba rulez

No powinien wiec trzeba sobie znaleźć taka prace gdzie będzie godna płaca i odpowiednie traktowanie a nie tyko narzekać ze pracy nie ma. Pracowałem w Piascie więc wiem ze jest to wieka kupa i nikt normalny tam dłużej nie wytrzymuje. Na szczęście teraz mam lepsza prace i to w Kolbuszowej za podobnie pieniądze wiec wiem ze się da tyko trzeba chcieć.

koba rulez

No powinien wiec trzeba sobie znaleźć taka prace gdzie będzie godna płaca i odpowiednie traktowanie a nie tyko narzekać ze pracy nie ma. Pracowałem w Piascie więc wiem ze jest to wieka kupa i nikt normalny tam dłużej nie wytrzymuje. Na szczęście teraz mam lepsza prace i to w klbuszowej za podobnie pieniądze wiec wiem ze się da tyko trzeba chcieć.

gabrys

a to co??? polaczek kolbuszowianin to jakies pietno od urodzenia, człowiek powinien byc godnie traktowany i wynagradzany.

kolba rules

Pleciesz bzdury jak typowy polaczek/kolbuszowianin. W kolbie prace znajdziesz z tym tylko ze trzeba jej szukać. Kokosów nie zarobisz bo wszędzie podobne stawki ale prawdopodobnie i będzie lepiej niż w tym chlewie który opisałeś.

gabrys

praca jak praca, jeszcze by to uszło, wszedzie sa takie zakłady ale podejscie kadry kierowniczej czyli włascicieli, chlebodawców, którzy za młodu paśli krowy na wsi(fakt) a teraz sa wielkimi panami co daja Ci prace i powienienes za to wypruc sobie flaki a za twoje zaangazowanie i tak usłyszysz kwieciste podziekowanie ze nic nie potrafisz nic nie wiesz itp. Jak juz sie zwolnisz to roboty w kolbie nie znajdziesz bo kolesiostwo nie ma granic.

eks

Witam,nie polecam się tam zatrudniać to jest najgorszy zakład w jakim mi przyszło pracować, brakuje podstawowych narzędzi pomiarowych typu suwmiarki itd, grajdoł i praca pod ciągła presja nie wspomnę że jak idzie szef to trzeba imadła przedmuchiwać powietrzem z ust bo zaraz się doczepi i żałuje nawet powietrza, a zarobki też mówią wiele do życzenia, a brat szefa tez ma wiecznie dużo do powiedzenia chociaż nie ma nic do tego zakładu, jeśli chodzi o dokładność detali to jak wiatr zawieje robi się bo się robi jak w chinach na sztukę i byle by nie przyszło z powrotem. polecam praca dla desperatów i ludzi z mocna psychiką

kolbuszowianin

Chyba najgorszy zakład w Kolbuszowej. Praca w brudzie i pod ciągłą presja za pensje ciecia często nawet bez umowy. Praca dla ludzi bez alternatywy.

operator

Firma prowizorka gdzie pracuje się na rozpadających maszynach. Brakuje podstawowych narzędzi. Nie wiem w czym ta firma może konkurować. Pewnie tylko cena bo na pewno nie jakością.

Gzegorz

(usunięte przez administratora)Nie dość ze nędzne zarobki, praca odpowiedzialna to jeszcze trzeba się męczyć z braciszkiem właściciela który ciągle czepia się ludzi o byle co bo mu się wydaje ze jest kimś lepszym i może traktować pracowników jak śmieci. Nie polecam.

obóz pracy

Ogólny syf a pensja - najniższa krajowa. Mnóstwo osób pracuje bez umowy.

Janusz

Oszukuje pracowników zatrudniając na "czarno". Pewnie ma "znajomości" więc mu wolno.

Robert

Nie polecam a w szczególności stażystom. Totalna strata czasu.

niewdziecznik

Odbyłem u komucha staż wykonując debilne zadania. Po stażu nawet podziękować nie raczył pomimo że kasę na mnie zarobił.

bongo

Czyli niewiele się zmieniło od roku 2000 kiedy tam pracowałem na szczęście tylko przez 2 miesiące i nie przedłużyli mi umowy bo w sobotę nie przyszedłem ale w sumie chwała im za to bo pewnie bym psychicznie nie wytrzymał.

beniu

Kicha do kwadratu. Szkoda życia.

polski wyzysk

Zatrudnia miesiącami pracowników bez umowy. Szczególnie w sezonie letnio - wakacyjnym. Nie rozumiem dlaczego jeszcze nie wzięła się za niego inspekcja pracy.

G

Obraz nędzy i rozpaczy. Żadnych szans na rozwój, nie istotne ile sie tam pracuje jedyne co można osiągnąć to cofanie sie w tył. Człowiek klepie ciągle to samo tygodniami, miesiącami, latami zupełnie jak automat. Żadnych szkoleń. Pensja najniższa plus śmieszna premia w kwocie około 100 zł którą zresztą łatwo stracić za byle co. Wystarczy że braciszek Stasia będzie miała zły humor i postanowi ja zabrać za "krzywe spojrzenie". Wyżywanie się na pracownikach przez tego kolesia jest tu na porządku dziennym. W końcu w oczach „ Kardysi ” – pracownicy to nie ludzie lecz niewolnicy. Brakuje dosłownie wszystkiego. Pomiarów trzeba dokonywać rozlatującymi suwmiarkami do których w razie potrzeby trzeba samodzielnie kupować baterie bo ich zwyczajnie nie ma na zakładzie. W „wykończeniówce” brakuje gratowników bo biednego właściciela "nie stać" nawet na tak podstawowe narzędzia. Przykłady można mnożyć bez końca. Właściwie to nie zakład – to zwykły grajdoł gdzie wszystko odbywa się na zasadzie prowizorki. Właściciel podpisał "lojalkę" o której nie informuje przy zatrudnianiu a która przekreśla szanse na przejście do innego zakładu. Zatrudnianie na "czarno" jest tu norma. Powinna się tym „przedsiębiorca” zając inspekcja pracy i US. On nie zdaje sobie sprawy co byłoby gdyby pracownik uległ wypadkowi. To nie praca w biurze lecz z maszynami wiec tym bardziej nie powinien oszczędzać na ubezpieczeniu, bo czy jest cos ważniejszego niż bezpieczeństwo pracowników ? dla niego owszem – jest nim własny zysk. Taka jest prawda o zakładzie "Piast" Kolbuszowa. Wiem co pisze bo tam pracowałem. Polecam desperatom.

eks

Nie polecam ze względu na zerowe możliwości rozwoju, fatalne warunki pracy, pensje oscylująca w granicach najniższej. Warto wiedzieć że zatrudniając się w tym zakładzie ma się zamkniętą drogę do innych lepszych firm na skutek zobowiązania podpisanego przez właściciela. Jeśli ktoś posiada konkretna wiedzę i umiejętności to niech lepiej nie marnuje tam czasu.

Zostaw opinię o Piast Zakład Produkcyjny Stanisław Kardyś - Kolbuszowa

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Piast Zakład Produkcyjny Stanisław Kardyś