Pewnie większości czytając opinie tej firmy zapala się czerwona lampka poczym podobnie jak mi gdy chciałem się zatrudnić wpada myśl że piszą je ludzi którzy nie przykładali się, chodzili nagminnie na l4, nie chciało się pracować i nie jest tak źle. Niestety jest i to bardziej niż zostało to wyszczególnione przez poprzednie opinie.
1. Bałagan, brud i generalny (usunięte przez administratora) zarówno na hali jak i namiocie ( to też śmieszne że przez 18 lat firma nie dorobiła się izolowanej modułowej konstrukcji na magazyn). Generalnie wszystko jest w kurzu co jest pewnie skutkiem codziennego zamiatania (tak zamiatania zwykłą miotłą hali na której akurat pracujecie), w kurzu są również większość blach które dostajecie z magazynu są brudne, obklejone kurzem nierzadko rdzą i innymi odbarwieniami o których usunięcie oczywiście jesteś odpowiedzialny ty jako monter.
2. Brak narzędzi. To może wydać się śmieszne ale tak jest , kierownik twierdzi że wszystko jest w szafie wystarczy powiedzieć że się potrzebuje ale tak nie jest. Kupowałem notorycznie narzędzia do pracy z kilku powodów między innymi dla wygody bym nie musiał się pytać, szukać, prosić innych np. pilnik, flamastry, nóż do tapet, żabki, czerwony długopis ( nie dostałem żadnego, a jest wymagany do pracy z schematem, podarowali mi koledzy któż mieli swoje następne kupiłem ). Żałosnym była sytuacja kiedy (usunięte przez administratora) zrobił awanturę|zebranie bo na listę narzędzi każdy wpisał to samo dla każdego skoro wystarczą 2 lub 3 zaciskarki na np. 10 osób albo po co każdemu młotek skoro może pożyczyć ????. Dramat
3. Jak monter jest na samym dole piramidy więc wszystko spada na Ciebie i to ty jesteś rozliczany z czasu. Z racji że jesteś monterem to logiczne że musisz umieć projektować skrzynki bo jak inaczej będziesz wiedzieć że jest źle zaprojektowana? Tak skrzynki są notorycznie praktycznie każda większa skrzynka jest do poprawy ale oczywiście dopiero wtedy jak dostaniesz już schemat do ręki i wskrzeszenie w czym jest problem bo co najmniej 3 osoby wcześniej trzymające to dokumenty w ręku nie raczą sprawdzić czy przynajmniej zasilanie jest poprawne chociaż nawet jak było poprawiane to potrafiło być źle. ???? W skrócie dostajesz skrzynkę, zabierasz komponenty (o ile są zebrane) zaczynasz składać skrzynkę bumm dostajesz np. płytką obudowę choć na froncie jest głęboka ( udało się zauważyć idziesz wyjaśnić???? nie udało się zauważyć zrobiłeś już większość montażu typu listwy, komponent, kable musisz przekładać skrzynkę ????). To sam ma się zasilania. Nic nie poprawia wydajności jak zmiana przekroju przewodu zasilającego po tym jak zrobiłeś już całe zasilanie. Dla jasności oba przykłady( jest tego więcej ) liczą się z twojego czasu który masz na skrzynkę co sprawia że twoja szansa na premierę się zmniejsza ????.
4. Wymyślane czasy. Wraz z schematem dostajesz Plocklistę na której są komponenty które są potrzebne ale również kody do odbicia się na odpowiedni czas, między innym jest tam czas (godziny minuty )który podobno liczy komputer potrzebny na złożenie skrzynki. Czasy które tam są to między innymi czas dla testerów do sprawdzenia skrzynki, czas montażu elektrycznego i z tego co się dowiedziano w Szwecji czas na złożenie skrzynki MECHANICZNIE jest czas na który na nie wolno się odbijać. Cały montaż odbywa się na czasie potrzebnym do montażu elektrycznego ale żeby tego było mało kierownik ( zwany "dzbanem" wymyśla sobie "mój czas" oczywiście ocenia go rzucając okiem na front. W ten sposób na moim i kolegi przykładzie nie dano nam (ukradziono) premii 1300zł bo skrzynki które komputer wyliczył na 7 godzin samego montażu elektrycznego my go wykonaliśmy w 4:30h/5h gość ocenił go na 3 godziny. Tak wygląda jego liczenie premii z swoimi wymyślonymi czasami całkowita samowolka.
5. Aktualnie dużo osób odchodzi lub będzie zaraz odchodzić. Proponuje się zastanowić czy nie warto poszukać czegoś innego w okolicy.