Opinie opisane tutaj wpadają w skrajności. Prawda jest gdzieś po środku.
Atmosfera w firmie była jej mocną stroną. Fakt, ostatnio trochę podupadła, ale powoli przyzwyczajamy się do nowej rzeczywistości. Odnoszę wrażenie, że zauważono problem i próbuje się go rozwiązać. Atmosfera jest bardzo ważna, aby chciało się przychodzić każdego dnia do pracy. Mi osobiście ostatnio wróciła ta chęć.
W kilku opiniach ktoś zarzucał "zatrudnianie po znajomości" lub bycie "Elitą". Poza kilku nam znanymi przypadkami gdzie zatrudniony jako znajomy jest kilka osób na produkcji nie wiem gdzie ich szukać dalej. Chyba kilka osób uważa tak po sposobie rozmowy osób dłużej pracujących w firmie z szefostwem. To jest chyba normalne, jak pracuje się gdzieś kilka lat, to inaczej się rozmawia z przełożonymi niż jak się jest nowym. W każdym razie jest to chyba norma w prywatnych firmach. Rodzina? Pracował kilka miesięcy syn szefowej, ale jako zwykły fizyczny pracownik produkcji. "Elita". Jeśli dobrze wykonujesz swoje obowiązki, starasz się i angażujesz, to chyba normalne, że taka osoba jest inaczej traktowana niż ktoś kto odbębnia 8h jak robot bez emocji i ma wszystko gdzieś.
Wyścig szczurów? Ktoś tutaj odleciał lub nie rozumie tego pojęcia.
Nadgodziny. Zdarzają się jak mamy nawał roboty, ale nie ciągle. Kilka razy do roku. Soboty też maksymalnie raz czy dwa w miesiącu i to nie obowiązkowe.
Umowy. Fakt, czekają z tym na ostatni moment, ale obiecano, że taka sytuacja się już nie powtórzy i ulegnie to poprawie.
Brygadziści? Na prawdę w porządku chłopaki i dziewczyny. Zawsze chętni do pomocy i wytłumaczą. Nie uświadczysz opieprzu tylko dlatego, że mają zły humor. Raczej wyrządzony błąd karzą poprawić niż zrugać przy wszystkich. Podchodzą do tego z dużym wyrozumieniem i jest to duży plus dla atmosfery w firmie. Robią bardzo dużo. Nie rozumiem negatywnej opinii na ten temat tu wystawionej. Powinien być plus.
Dużo kierowników? Kierownika mamy tylko jednego, serio tutaj pracowałeś/aś? :D
No i kwestia finansowa. Obiecano nam, że pracownicy z dłuższym stażem będą mieli automatycznie podnoszoną pensję o wartość wzrostu płacy minimalnej. Trzymamy za słowo. Już jest połowa stycznia. Dodatkowo wszystko drożeje, inflacja wzrasta, podatki rosną. Liczymy, że szefostwo to zrozumie i że nie jesteśmy warzywami co im wystarcza wegetacja.
Rozmawiając z innymi znajomymi na innych halach produkcyjnych mają lepsze. Szczególnie, że nasza praca jest chyba dużo bardziej skomplikowana niż łączenie do kupy kilku elementów jak jest wszędzie wokół. Tam zarobki oscylują w okolicach 3 tysięcy netto przy pracownikowi produkcji i odpowiednio więcej zależnie od odpowiedzialności. Tutaj jeśli zarobki zależnie od stanowiska są na podobnym poziomie (czyli niskie) dziwię się osobom biorącym odpowiedzialność za cykl produkcyjny, że nie poszukają sobie czegoś innego.
I na koniec. Bardzo zabolała nas wysokość premii rocznej a raczej jej brak. Wszyscy widzieliśmy, że pracy mieliśmy dużo więcej niż rok temu, a mimo tego premii nie było prawie w cale. Liczymy, że firma się zrehabilituje pod tym względem.
Opinia na plus. Jeśli ktoś szuka pracy, po której może przyjść do domu, nie zamartwiać się psychicznie, a zarobki nie są najważniejsze to znajdzie tu miejsce, chociaż w obecnych czasach kwestia finansowa jest bardzo ważna i liczymy, że szefostwo podejdzie do pracownika jak do człowieka.