śmieszni goście ceo i cto, rekrutacja w jakimś mieszkanku, w kącie biurka, chyba dopiero rozkręcali biznesik. Ty piszesz na kartce test techniczny a oni mędrkują między sobą o ofertach telefonicznych różnych operatorów w tym samym pokoiku. Ale poszedłem tam na tę rekrutację na takim kacu mordercy, że szok, że w ogóle to pamiętam. Bączek kręcił mi się w jelitach, miałem im go tam wypuścić. Było 5 cz 6 kartek z różnymi technologiami, widło i powidło. Od SQL po HTML, Java, Python szkoda, że nie było testu z 52 rodzajów płci, wtedy jeszcze nie było tyle płci ani nawet elgiebeteplus. Pozdro chłopaki, udało Wam się, nie poddaliście się i nie poszliście do pracy w korpo tylko sami kręcicie lody