Osobiście nie polecam pracy w ME w Piotrkowie Trybunalskim na dziale POK ( Punkt obsługi klienta ) oraz jako doradca klienta działu IT.
Pan 'kierownik' razem z panią 'kierowniczką' są bardzo specyficznymi osobami w pracy. Działają bardzo, ale to bardzo specyficznie.
Może to podchodzić wręcz pod mobbing - subiektywne odczucie każdej osoby. Prawie nikt na dłuższą metę nie wytrzymuje 'reżimu' w tym sklepie.
Przykład: Kolejka na 15 osób a kierownik potrafi tylko powiedzieć: szybciej szybciej, albo : no co się tak ociągasz. Sam tylko stoi, ewentualnie spaceruje sobie i wita klientów zamiast pomóc jak widzi, że jest bardzo dużo ludzi.
Przykład drugi: Przerwa 15 minutowa.
Przysługuje pracownikowi przerwa 15 minutowa, w tej przerwie jedni jedzą posiłki suche, inni na ciepło. Jednak jeśli przekroczysz - UWAGA czas przerwy np o 2-3 minuty, tak 2-3 a nie 10-20 to są wielkie pretensje. Kierownictwo tego nie rozumie ponieważ chodzą sobie co rusz na zaplecze i nikt ich nie wylicza z tego. Raz siedzą sobie tam 5 min a innym razem 25 minut.
P.s - Kawa na zapleczu to nie sprawy służbowe.
Idąc załatwić potrzebę fizjologiczną - trzeba jak w przedszkolu powiedzieć, że wychodzi się do WC.
Wychodząc na papierosa - trzeba wpisywać było swego czasu dokładną godzinę wyjścia i przyjścia z przysłowiowego dymka.
Kolejna kwestia - pracując na dziale POK, pracujemy tylko w teorii do godziny 19. Przeważnie wychodzi się 19 20, 19 30 ponieważ trzeba zamknąć kasę podliczyć pieniądze itp. 90% załogi punkt 19 wychodzi sobie z pracy a dział POK robi po godzinach, i swego czasu nie wolno było wpisywać nad godzin jeśli nie przekroczyło to dodatkowych 30 minut. Np - 19 28 liczone było, że wyszło się o 19.
Czy są jakieś plusy tej pracy? Dla mnie osobiście ich nie było. Możliwości zarobkowe na dziale POK są znikome. Podczas rozmowy kwal, mydlą oczy tym, że można wyjść do klienta i również być aktywny w sprzedaży, i w ratach. W praktyce ma się to tak, że prawie żaden 'kolega' z działu nie odda Ci klienta ani rat ponieważ to są ich pieniądze.
Psychicznie w tej pracy trzeba być nie tylko mocnym, a wręcz być jak skała. Być może gdyby kierownictwo było inne to atmosfera była by dużo lepsza. Sklep wyniki ma bardzo dobre, i tym może się szczycić się kierownik sklepu, jednak chyba zapomina, że te dobre wyniki robią długoletni pracownicy z działów sprzedaży. Tam gdzie można zarobić bardzo dobre pieniądze to już są po kilka dobrych lat na danym dziale osoby i tam rotacji nie ma prawie wcale. Na dziale POK rotacje są tak częste jak zmiany trenerów w klubach Ekstraklasy albo i jeszcze większe. To nie jest przypadek.
Pan kierownik ma swoje stanowisko właśnie przy dziale POK I IT , czy to przypadek, że właśnie na tych działach są największe rotacje?
Na to pytanie już odpowiedzcie sobie sami.
Jako klient - sklep warty polecenia.
Jako pracownik sklepu - omijać szerokim łukiem.
Być może taka jest specyfika tej branży, liczą się tylko cyferki i tabelki. Jeśli ktoś uważa, że da radę to śmiało może próbować, jeśli tylko jest odporny na stres i na wszystko co z nim związane. W innym przypadku można stracić dużo zdrowia i nerwów.
W pracy oczywiście są też inni pracownicy, z jednymi można się dogadać z innymi nie. To akurat jest normalne i tak jest wszędzie.
Zarobki jak na takie warunki są bardzo słabe.