Pracownik319.06.2020 10:21
Inne
Zacznę od kwestii pozytywnych.
Firma ma bardzo silny zespół deweloperski, a ludzie pracujący tam są zawsze otwarci i chętni do rozmowy/pomocy.
Jest tutaj spore pole do popisu dla ludzi zaczynających swoją historię z IT, wykorzystują nowoczesne rozwiązania, co
daje spore perspektywy rozwoju. Twoja opinia jako członka zespołu jest brana pod uwagę w procesie decyzyjnym co daje
poczucie rzeczywistego udziału w powstawaniu oprogramowania.
Niestety na tym pozytywy się kończą.
Jeśli chodzi o kwestie negatywne, to pierw chciałbym się odnieść do poprzedniej opinii.
Cytuje: "Jesteś w stanie dzienną normę ogarnąć w godzinę? Gratulacje, możesz przez 7 pozostałych godzin korzystać ze strefy chilloutu i oglądać internety!" - Bzdura!
Przez ponad rok czasu pracy, nie zauważyłem ani razu, żeby ktokolwiek korzystał ze strefy chillout'u dłużej niż 5 minut w celu odebrania telefonu. Tym samym gwarantuje, że w momencie gdy menager wchodzi do twojej salki, nikt z pracowników nie będzie miał na monitorze czegokolwiek powiązanego z "oglądaniem internetów".
Czy to źle? - nie, w pracy jesteśmy po to, żeby pracować, jednak proszę nie wciskaj ludziom kitu.
Jeśli chodzi o nadgodziny, to nie ma zupełnie ich wykazu. Jest tylko ogólne założenie, że jeśli musisz pracować dłużej, to kolejnego dnia możesz wyjść wcześniej (co też swoją drogą nie zawsze jest dobrze odbierane).
Co do zaufania do pracownika, mogę przytoczyć jeden prosty przykład gdzie z dnia na dzień cały zespół deweloperski dowiaduje się o nowym podejściu, w którym mamy logować swój czas pracy dla każdego taska co do minuty.
Była to decyzja podjęta bez żadnych wcześniejszych ustaleń/spotkań, która w skrócie była usprawiedliwiona faktem, że powinniśmy być "Agile". Finalnie zmiana ta całkowicie zrujnowała kolejne 3 sprinty, gdzie estymacja po prostu poległa.
W tamtym okresie człowiek bał się zrobić 30 minutowe spotkanie w celu przegadania tematu, bo finalnie wyjdzie, że spędził nad "banalnym" taskiem 4 man hours i zostanie mu to wypomniane przy najbliższej okazji, lub też publicznie na weekly.
Przykład? Sytuacja gdzie podczas weekly na prezentacji przed całym oddziałem w Katowicach pokazywane było rozwiązanie jednego z Dev-ów(które swoją drogą było dobrą praktyką, jednak zajmującą więcej czasu) jako przykład marnowania czasu i pieniędzy firmy, oczywiście osoba ta była tamtego dnia nieobecna. Swoją drogą całkiem zabawnie patrzyło się na wyraz twarzy 3 osób, które dzień wcześniej rozpoczęły prace w firmie ;-)
Nie jest to jednorazowy przypadek, ponieważ brak możliwości skontrowania opinii jest dość powszechny. Gdy ktoś kończy pracę w firmie, informacja o jego odejściu(często z adekwatnym dopiskiem ;>) jest wrzucana na kanał ogólny dopiero po tym, kiedy zostanie odebrany mu dostęp do Slack'a(tak żeby czasem nie mógł tego skomentować ^^)
Podsumowując firma ma wiele brudów, które najchętniej zamiotła by pod dywan usprawiedliwiając to ogólnymi terminami, takimi jak:
"jesteśmy agile", "jesteśmy start-up'em", jednak negatywne opinie nie są wyssane z palca i gwarantuje, że te "nadmiernie" oceniane negatywne komentarze z jakiegoś powodu się tu wzięły ^^