Dzień dobry.
Zapewne sklep to człowiek, który tam pracuje. Jednak wiem też, że człowiek ma tam szefa, który ostro dyscyplinuje i nie o tym chcę tu napisać.
Poruszyły mnie przy ostatnich zakupach w Kauflandzie dwie sprawy, otóż:
- na stoisku z serami, drogimi serami - Pani podała mi kawałek wcześniej ukrojony i zapakowany w folię, który był spleśniały, po czym odłożyła go do lodówki, gdy zwróciłam na to uwagę....
Pewnie następny ktoś uwagi nie zwróci i kupi. Zatem zwracajcie uwagę :)))
- na tym też stoisku kupowałam na wagę papryczki - poprosiłam Panią aby do dużego pojemnika włożyła 4 papryczki i zważyła, a później inne 4 i zważyła...
Otóż nie! Pani twierdzi, że muszą być osobne pojemniczki.
A więc - 4 papryczki = pojemnik plastikowy, pół metra folii do owinięcia, cena z kodem kreskowym, logo firmy, adresem... - kolejne 12 cm papieru... I tak 4 razy!!
Dwa sery wcześniej skrojone i opakowane w folię - ponownie .... ważenie, owinięcie w papier, zapakowanie w worek foliowy i znów 12 cm ceny naklejonej na 13 dkg serka....
I tak za każdym razem!!!
Absolutne marnotrawstwo, zaśmiecanie otoczenia, brak logiki, sensu i oszczędności!!!!!