Co do mojej przedmówczyni, Pani Moniki, to również w wielkim skrócie bo dużo by pisać. Tak jak Pani Monika wspomniała, staż był organizowany poprzez PUP ale niestety moja firma nie ma wpływu na tempo załatwiania niezbędnych formalności w celu realizacji całego procesu wdrożenia stażu. Prawdą jest, że wszelkie zaległości zostały wyrównane. Co do wpłat to są one dokonywane przez PUP i nie ma możliwości odejmowania jakiejkolwiek części z kwoty przyznanej przez PUP, więc całość przyznanego stażowego w 100% była przekazywana Pani Monice.
Nadmienić niestety muszę, że Pani Monika przyszła do pracy bez żadnego doświadczenia w branży TSL, wszystkie niezbędne umiejętności nabyła poprzez naukę w mojej firmie, za co osobiście odpowiadałem. Przekazałem jej również bazę swoich klientów, z którymi współpracowała w czasie pobytu w firmie. Niejednokrotnie musiałem ratować sytuacje, w której poprzez kompletny brak umiejętności i brak koncentracji Pani Monika narażała moją firmę na duże straty. Po kilku miesiącach stwierdziła, że: "Ja się do tego nie nadaje, to chyba nie jest zajęcie dla mnie..." i obie strony postanowiły się pożegnać. Niestety Pani Monika pozostawiła po sobie dużo niedokończonych spraw i odeszła z dnia na dzień.
Jak się okazuje, obecnie pracuje w konkurencyjnej firmie spedycyjnej, oferując na giełdzie ładunki pozyskane od moich klientów, posługując się bazą klientów otrzymaną od mojej firmy, co oficjalnie zostało potwierdzone.
Także podsumowując Pani Monika nauczyła się fachu, po czym ukradła bazę klientów i przeszła nagle do konkurencji, pozostawiając za sobą szereg nieskończonych tematów. Czy taka osoba może więc być rzetelnym opiniodawcą??
Na koniec jako Damian Królikiewicz, właściciel firmy podpisuje się z imienia i nazwiska, bo sądzę, że prawda powinna mieć swojego autora, a kłamstwa zawsze będą posiadały anonimowość...