Firma, która zatrudnia pracowników to BOZ. Sprawy kadrowe bez zarzutu. Natomiast praca w sklepie luz to kołchoz (obóz pracy) za najniższą, z premią która jest zabierana dokładnie za wszystko - bo jesteś w szortach albo masz fryzurę która nie podoba się kierownikom. Manager, który jest też kierownikiem sklepu nie ma zielonego pojęcia o pracy, bo jego jedyne doświadczenie to bycie managerem/kierownikiem tego sklepu. Obowiązków jest bez liku, trzeba mieć stalowe nerwy, bo nawet jeśli się wychodzi z siebie to kierownik nigdy nie jest zadowolony z pracy swoich podwładnych. Oprócz kierownika w sklepie pracuje też jego żona, która jest prawą ręką swojego męża. Jeśli jemu jest coś trudno załatwić wysyła ją ???? ogólnie sama praca jest ciekawa, ale jej komfort jest wtedy kiedy na zmianie nie ma kierownictwa a szczególnie Pana Kierownika. Polecam tę pracę osobom chcącym zdobyć doświadczenie w e-commerce, bo na to są olbrzymie możliwości - wszystkiego trzeba się nauczyć samemu oraz przy pomocy innych pracowników, tu akurat osób życzliwych. Atmosfera wśród pracowników jest w porządku. Także powodzenia dla tych odważnych, bo przecież do takich świat należy