Powiem tak pracowałam w Kilargo jakiś czas szczerze mówiąc praca nie jest najgorsza,ale trzeba być szybkim tak jak w każdym zakładzie prodkucyjnym.Jest kilka miunusów czyli:zero organizacji,praca w świątek,piątek i niedziele,pupile brygadzistów zawsze mają lepiej,ekpita sprzątajaca nie chce zmieniać na papierosa czy wogóle do ubikacji choć 3/4 czasu się obijają np dwie osoby niosą 1worek ze śmiećmi,krótka przerwa śniadaniowa nie da rady na spokojnie zjeść napić się czegoś ciepłego,i jak by ktoś chciał się tam zatrudnić to lepiej żeby był miły i słuchał pupili brygadzistów(nawet gdy nie mają racji)bo inaczej podpadniesz już wole nie wspominać,że gdybyś z pupilami się pokłocił a to by nie była twoja wina to i tak byś miał przerąbane.Też bym postawiła na niktórych stanowiskach krzesełka.Wiec jeśli chodzi o samą pracę to nie jest cieżka na początku mogą boleć nogi,kregosłup czy ręce,ale po 3dniach przestaje wkońcu trzeba się przyzwyczaić do takiej pracy a by była naprawde fajna praca gdyby prośba do Zarządu Kilargo wzieła przeczytała te opinie coś z tego wywnioskowała i postarała się częstsze zmiany ludzi np na papierosa,napić się czy do ubikacji i dłuższa przerwa.Jeśli nie macie pomysłu jak to zrobić wystarczy żeby ekipa sprzątająca miała przydzieloną jakaś maszynę i raz na jakiś czas np 2-3godz weszła i się zapytała czy ktoś chce zmiany.Wkońcu przez całe 8godz nie sprzątają.A i jeszcze jedno moglibyście umowy dawać chociaz na(do)końca miesiąca(usunięte przez administratora)Gdy pracownik jest zadowolony to o wiele szybciej idzie mu praca i z chęcią do niej chodzi z tego korzyści ma też Zarząd bo wtedy ludzie szybciej bedą wyrabiać "norme"