Pan Dziedzic jest cholerykiem, wszystko wie najlepiej, bo przecież skończył Akademię Ekonomiczną o czym bardzo często nas informował, żeby pokazać, że jesteśmy głupsi niż Pan właściciel. Jednak nie reprezentuje sobą postawy godnej absolwenta AE, źle ubrany w drogim samochodzie, przekrwione oczy i czerwona twarz świadczą o nadużywaniu alkoholu. Pan Dziedzic jest krzykaczem, tak porozumiewa się z pracownikami oraz klientami, potrafił rzucić w kogoś telefonem (sic!). U Pana Dziedzica zawsze się źle zarabiało, obowiązkowa praca w sobotę i cały czas wyjazdy, ale spanie to najlepiej u klienta (serio) w budynku bez ogrzewania bo Pan Dziedzic musi oszczędzać, najniższa krajowa, reszta pod stołem, ale umówiona kwota nigdy nie trafiała do rąk pracownika bo jak się za dużo zarobiło i się starało to Pan Dziedzic potrafił przy wypłacie zmienić warunku umowy...żenujące. Owija swoje ofiary/pracowników toksyczną siecią z której ciężko się wyrwać, bo po kilku miesiącach pracy już wiesz, że jesteś nic nie znaczącym gównem i nic nie potrafisz, a tylko Pan Dziedzic jest panem i decyduje o Twoim być albo nie być. Wydzieranie się na monterów to standard, właśnie tak właściciel szanuje swoich pracowników. Firma budowana na trudzie pracy pracowników, kompletnie niedocenianych przez właściciela firmy. Praca w tragicznych warunkach, stary sprzęt, zatęchłe pomieszczenia ciągła presja, brak urlopu, nikt tego nie rozlicza, wszystkim zajmuje się Pan Dziedzic więc człowiek czuje się ruchany przy każdej wypłacie.
Każdy spędzony dzień u Pana Dziedzica uważam za dzień stracony, swoją życiową porażkę, zajęło mi sporo czasu pozbycie się tego smrodu Nethurtu który ciągnął się za mną i czasem wracał w najgorszych myślach. Odradzam każdemu pracę, klientom zakupy. Kiedy klient dzwoni po swoje i mierzy się z pracownikami którzy są zaszczuci przez Pana Dziedzica zdaje sobie sprawę, że został (usunięte przez administratora) i nigdy nie będzie mógł liczyć na dobrze wykonaną usługę a to dlatego, że nikt tam nie chce pracować, więc trafiają się tylko okresowi monterzy, którzy w okresie trzeźwości potrzebują podreperować swój budżet. Tak właśnie wykonywana jest usługa, (usunięte przez administratora) panele albo drzwi, zabrać kasę i (usunięte przez administratora) klienta, ot taka filozofia Pana Dziedzica. Pozdrawiam !