Ogólnie do pracy nie mam zastrzeżeń z mojej strony... Chociaż nie ukrywam, że nie było nieciekawych sytuacji... Jedna z Pań (mistrzówka) kompletnie nie potrafi/ła zadecydować na cookolwiek związane z produkcją. Dziwne, że takie osoby nie mają żadnych szkoleń. Swoją niewiedze przekazują dla brygadzistek itd. Nie potrzebne, też jest donoszenie za plecami na pracowników, a w oczy jest tak wszystko wspaniałe... Nie tyczy się to tylko mistrzówki.