Z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej.
Drastycznie spadła jakość obsługi jak i zaangażowanie ludzi tu pracujących.
Kierownicy w weekendy siedzą sobie w biurze zaś pracownicy na jednoosobowych zmianach biegają od info do kasy,w między czasie obsługują klienta.
Tak tak drodzy klienci, nie dziwcie się brakiem obsługi,bądź obsługą "po łebkach" gdyż przez 3/4 zmiany w weekend DZIAŁ OBSŁUGUJE JEDNA OSOBA.
Ciągłe ataki paniki przed różnymi dziwnymi wizytacją stały się już standardem.
Gdzie w tym wszystkim jest klient-a no nie ma go,nie ważna jest obsługa,ważne aby na dziale było ładnie i były ceny przy produktach.
kiedyś przecież Prezes będący z wizytą w 2 Łódzkim sklepie,stwierdził,że w sklepie sprzedawców jest za dużo gdyż jest to sklep samoobsługowy.
HAHAHA. Może zapytajmy klientów o dostępność doradców-szczególnie w weekendy.
Parę osób co prawda firma zatrudniła,ale nim doradca nabierze stosownej wiedzy asortymentowej mija około roku.
Klienci od doradców oczekują wiedzy eksperckiej. Może ktoś podpowie skąd ją czerpać? Z elerningów robionych w domu??????
Rzetelnych,profesjonalnych szkoleń niestety w chwili obecnej brak.
Świeże osoby czerpią wiedzę od doświadczonych kolegów(póki ci jeszcze są,co będzie jeśli ich zabraknie? Przecież kierownik nie pomoże,zazwyczaj kierownicy w LM wiedzy asortymentowej na poziomie więcej niż podstawowym nie posiadają,może dla tego unikają obsługi klientów)