Jak wiecie lub nie zostałem zwolniony i przy okazji mojego pożegnania z cmd chciałbym podzielić się opinią na temat innych osób w tym pięknym call center.
Powodem mojego zwolnienia były moje przepracowane godziny a w zasadzie ich mała ilość (około 80-120) godzin w ostatnich dwóch miesiącach mojej pracy. Byłem oczywiście na umowie zlecenie gdzie nikt nie narzucał mi ile dokładnie godzin mam pracować, zawsze informowałem o swoich nieobecnościach, jednym z powodów zwolnienia mojej osoby także jest skracanie godzin pracy najczęściej z 8 na 7 lub z 7 na 6 wszystko po konsultacji z liderem prowadzącym zmianę.
Call center cmd to mieszanka różnych charakterów i osób które potrafią nawzajem na siebie biegać do liderów i płakać odnośnie priorytetów, ilości rozmów skróconych godzin jak i nie poważnego zachowania w firmie bo przecież powinniśmy zachowywać się poważnie w tak wielkiej i porządane firmie jaka jest call center.
Liderzy to oczywiście fundament danego zespołu posiadam swoje indywidualne odczucia wobec liderów jednym z nich z jest Wielmożny pan Pawełek który czuję się jakby wygrał świat posiadając posadę lidera. Pan Paweł powinien zmienić posadę na stand upera bo to przecież giga zabawny gość z świetnym poczuciem humoru, oczywiście tylko wtedy kiedy on na to ma ochotę a najczęściej do płci żeńskiej o czym świetnie wiedzą pracownicę cmd, zdają sobie sprawę że muszą żartować za każdym razem z Panem Pawłem ponieważ gdy tego nie zrobią a przyjdą kiedyś o inną zmianę czy skorcenie godzin to oczywiście wobec braku żartów z ich strony Paweł odmówi. Pisanie na sparku żartowanie z konsultantami jest w porządku do momentu kiedy robi to Paweł, gdy jednak robisz to ty, wtedy popełniasz duży błąd i profesjonalista Paweł napisze ci wiadomość na sparku „spark służy do spraw służbowych”
Pilnowanie wpisu w plik przerw to jedno z nieodłącznych hobby Pawełka, wyjdź tylko do łazienki a wracając usłyszysz „Proszę podejdź do mnie” nie istotne jest że osoba która robi najwięcej kroków w tej firmie jest Paweł, papierosik co 10 minut, przewietrzenie się lub wazna sprawa przed biurem to codzienność. Gdy nie ma jednak z kim wyjść na przerwę weźmie ze soba konsultantów mówiąc im że mogą przełączyć się na spotkanie ( tak Pawełku wiemy o tym że tak robisz każdy to widzi).
Druga moja ulubiona persona w cmd była pani Aleksandra czyli najstarszy lider który świeci przykładem, przykładem jak zarobić a się nie narobić, pani Aleksandra jest jedną z decyzyjnych osób które są w cmd i zawsze cię skrytykuje kiedy będzie trzeba ale nigdy nie przyjmie krytyki w swoją stronę.
Pani Aleksandra ma tak ciężką pracę że musi sobie skracać godziny pracy ale zapomina poinformować o tym swojego przełożonego, wychodzenie do sklepu do apteki na spacery a także pójście do domu, oczywiście zachowane jest w tym wszystkim to co najważniejsze czyli wpis na sparku o godzinie 17-18 „jestem pod telefonem jeśli byłoby coś ważnego” bo przecież to chroni całe 3 godziny które pani Aleksandra powinna siedzieć w biurze kiedy jednak jest już dawno w domu. Dziś ponownie pani Aleksandra przyszła na godzinę 14 do pracy a wyruszyła w podróż do domu już o godzinie 19:20.
Pani Aleksandra także ma swoich ulubieńców którym nie pozwoli aby stała się krzywda.pozwalanie na nic nie robienie to standard jeśli chodzi o ulubionych konsultantów pani Aleksandry.
Jednak nie wszyscy są tacy negatywni w tej firmie, z mojej perspektywy doceniam bardzo pracę pani Pauliny p, Katarzyny O jak i Michała S. Którzy zachowują profesjonalizm a zarazem są świetnymi jak i komfortowymi osobami do rozmowy, myślę że zgodzi się z tym każdy pracownik CMD. Pozdrawiam was wszystkich i ściskam ciepło fajnie było przez te 5.5 miesiąca poznac kuluary pracy w korporacji. Dla wszystkich którzy są wtajemniczeni Pozdrawiam Maja! 🥰