Można by przypuszczać, że praca zagranicą przeżyła już swój boom – media coraz rzadziej wspominają o masowym opuszczaniu kraju przez ludzi w różnym wieku. Nie brakuje jednak chętnych, którzy decydują się czasem na bardzo dalekie podróże, chcąc połączyć zamiłowanie do podróżowania oraz do dobrych zarobków. Jednym z chętniej wybieranych w ostatnim czasie krajów jest daleka Norwegia.

Nie znając przepisów

Większość wyjeżdżających do pracy sezonowej to młode osoby, które wyruszają tam bardziej w formie przygody, bardzo często nie posiadając żadnego merytorycznego przygotowania. Norweska Państwowa Inspekcja Pracy przygotowała już dwa lata temu listę kilku wskazówek dla nowo przybyłych. Można wśród nich przeczytać, że każda zatrudniona osoba ma prawo do podpisania umowy, w której określona będzie wysokość zarabianej stawki, wymiar godzinowy oraz przysługujący okres wypowiedzenia. Za nadgodziny każdemu przysługują dodatkowe pieniądze. Przed rozpoczęciem pracy należy również dokładnie dowiedzieć się, jak dużo będziesz pracować w ciągu dnia, pamiętając, że masz prawo do szkolenia przygotowującego cię do poprawnego wykonywania zleconych zadań. Warto również pamiętać, że przy pracy w wymiarze minimum pięć i pół godziny dziennie przysługuje nawet więcej, niż tylko jedna przerwa.

Szukanie zatrudnienia

Nie każdy już w Polsce jest w stanie znaleźć dla siebie odpowiednią ofertę i decyduje się na całkowicie spontaniczny wyjazd do Norwegii. Na miejscu ma możliwość udania się na przykład do Urzędu Pracy, w którym można wybrać coś dla siebie oraz określić dokładne warunki zatrudnienia.