Brak ofert pracy spełniających podane kryteria.
Connectmedica
przez Ada, 2014-10-17 16:02:40
Obecnie praktyki w firmie Connectmedica trwają od 1 do 3 miesięcy. Pierwszy miesiąc praktyk jest bezpłatny, podczas którego praktykant poznaje firmę a firma praktykanta. Kolejne miesiące praktyk są płatne. Oczywiście istnieje możliwość zatrudnienia w naszej firmie po odbyciu takich praktyk. Mamy w firmie kilka osób, które zaczęły z nami współpracę od praktyk, a obecnie pracują na stanowisku Juniora.
Praktykantom oferujemy elastyczne godziny pracy, aby mogli pogodzić pracę z zajęciami na uczelni. Przeważnie praktykanci pracują u nas w biurze 20-30 godzin tygodniowo.
Każdy praktykant ma przydzielonego Mentora, który przydziela mu większość zadań do wykonania oraz daje feedback i końcową ocenę z praktyk. Praktykanci otrzymują pisemne referencje z odbytych praktyk.
Proces rekrutacji na praktyki jest różny w zależności do jakiego działu praktykant aplikuje. Czasami oprócz standardowej rozmowy rekrutacyjnej praktykant dostaje drogą elektroniczną zadanie do wykonania. Przeważnie prosimy praktykanta o napisanie tekstu, opinii na dany temat lub zaprojektowania prostej grafiki. Te zadania odzwierciedlają realne zadania z jakimi praktykant będzie się stykał podczas praktyk.
Na praktyki zapraszamy osoby, które odbyły już wcześniej praktyki w interesującej ich dziedzinie, jak również osoby bez doświadczenia, które chciałyby takie doświadczenie zdobyć.

Adwokat Anna Brykczyńska, BRYKCZYŃSCY I PARTNERZY Adwokacka Spółka Partnerska
przez Jowita, 2016-03-21 13:41:44
Kancelaria ma super podejście do praktykantów :) Kawy parzyć nie musiałam :)

Impel Business Solutions
przez Dawi, 2017-07-14 23:07:54
Rozwojowa robota dla tych co lubią wyzwania. Jako pracodawca Impel jest spoko.

Wpisy z naszego BLOGA:

Wiemy jak wygląda praca w tych firmach:

"Wywiad z Przemysław Osowiecki - Ever Grupa Sp.z o.o."
Ever jest grupą kapitałową składającą się z kilku spółek. Na czym dokładnie polega wasza działalność? Nasze spółki zajmują się usługami wsparcia biznesu. Są to usługi z zakresu sprzątania, ochrony, żywienia zbiorowego, użyczania pracowników tymczasowych, obsługa recepcji, a także prace specjalistyczne typu renowacja posadzek, mycie elewacji. Krótko mówiąc, wszystko to, co wspiera tzw. tło funkcjonowania budynku.
Jesteście firmą o zasięgu ogólnokrajowym. To prawda. Działamy od  Sopotu po Zakopane i od Szczecina po Białystok. Powoli zaczynamy też rozwijać się i po za granicami kraju, ale to już temat na inną dyskusję. Obecnie, bez uwzględnienia naszych spółek zajmujących się pracą tymczasową, zatrudniamy około 5000 osób, co stawia nas prawdopodobnie w pierwszej 10 największych firm tego typu w kraju.
Na jakie stanowiska rekrutujecie najczęściej? Personel sprzątający – jest to trwały, niekończący się proces. Niekończący, gdyż nie ma takiego miesiąca, w którym nie uruchamialibyśmy nowych, mniejszych lub większych kontraktów. ...
"Wywiad z Bartosz Kaczmarczyk - Polski HR International Sp. z o.o."
Polski HR świadczy usługi rekrutacyjne dla polskich i zagranicznych przedsiębiorców już blisko dwie dekady. Jak udało się zbudować silną markę przy tak dużej konkurencji ze strony zagranicznych przedsiębiorstw? Dzisiejsza pozycja holdingu to efekt wieloletnich doświadczeń biznesowych, które doprowadziły do konsolidacji rodzimego rynku Human Resources i Outsourcingu Procesów Biznesowych (BPO) pod marką Polski HR. Sukcesy na polu pośrednictwa zawodowego wywołały kolejne: idąc za ciosem, poszerzaliśmy portfel usług o inne obszary – mniej lub bardziej związane z branżą HR. Z czasem prócz rekrutacji i pracy tymczasowej pojawiły się kolejne usługi: doradztwo personalne, usługi back office etc. Współpracując z polskimi i zagranicznymi pracodawcami, widzieliśmy, jakim wyzwaniom musi sprostać branża HR, aby nadążyć za rozwojem polskiego biznesu. Stworzyliśmy projekt, którego bazą był HR, ale przewagę konkurencyjną zdobył dzięki zrozumieniu potrzeb przedsiębiorców.  
Dziś Polski HR to jeden z większych projektów Loyd S.A. Czy od początku wierzył Pan w powodzenie tej inwestycji? Powstanie spółki Polski HR było oczywistym etapem naszego rozwoju, który prowadził do konsolidacji rynku HR w Polsce. Znając branżę niemal od podszewki, byliśmy przekonani, że ten projekt może konkurować z zagranicznymi korporacjami, które wówczas dominowały na polskim rynku. System holdingowy pozwalał na współpracę kilku, a nawet kilkunastu spółek o komplementarnych specjalizacjach, co z kolei przekładało się na siłę i atrakcyjność oferty względem klientów. Skupiając w swoich strukturach mocno wyspecjalizowane podmioty, mogliśmy z sukcesem odpowiadać na potrzeby pracodawców i nadążać za branżowymi trendami. Dzięki temu koncepcja na Polski HR sprawdziła się 6 lat temu, gdy głównym problemem było bezrobocie na poziomie około 12% i sprawdza się dziś – w walce o specjalistyczne talenty. Zmieniła się jedynie nazwa – kiedyś Polski Holding Rekrutacyjny, dziś Polski HR S.A. ...
"Wywiad z Magdalena Grądzka - Amii sp z oo"
Jakie były początki firmy Amii? Początki przedsiębiorstwa Amii Sp. z o.o. to rok 1977, kiedy Jan Siniarski założył 3-osobową firmę, specjalizującą się w produkcji opartej na technologii wtryskowego formowania tworzyw sztucznych. Od początku lat 80-tych przedsiębiorstwo sukcesywnie rozszerzało swoją ofertę produktową o przetwórstwo metali, m.in. zapinki do futer, produkcję filtrów do dializ, sprzedaż alkomatów. Od wejścia Polski do UE firma, dzięki eksportowi, notuje dynamiczny rozwój, czego dowodem są uzyskane wyróżnienia Gazeli Biznesu za lata 2006, 2007, 2008, 2011, 2013, 2014, 2015.
Skąd wziął się pomysł na założenie tego typu biznesu? Działalność na rynku uzdatniania wody zaczynaliśmy od antyimportowej produkcji plastikowych wkładów do filtrów medycznych przeznaczonych do dializ. Były to wkłady tanio produkowane w Polsce i pasujące do amerykańskich filtrów pracujących w szpitalach. To wtedy narodził się pomysł, aby produkować wkłady nie tylko dla medycyny, ale także do użytku domowego i innych zastosowań. Początkowo produkowaliśmy tylko jeden element z kilkudziesięciu potrzebnych do pracy profesjonalnego domowego filtra do wody, a pozostałe komponenty kupowaliśmy w Stanach Zjednoczonych. W kolejnych latach stopniowo rozpoczynaliśmy własną produkcję kolejnych komponentów. Zmiany nie były więc natychmiastowe lecz rozłożone na wiele lat. Można powiedzieć, że ukształtowała nas sprzedaż filtrów dla medycyny wymagająca najwyższych standardów jakości i posiadania specjalnych certyfikatów. Te same medyczne standardy, choć nie ma takich obowiązków, stosujemy do dziś do wszystkich naszych domowych produktów.  Zaczynając od jednego rodzaju wkładów filtracyjnych doszliśmy dzisiaj do szerokiej gamy różnorodnych modeli filtrów, przeznaczonych zarówno do użytku domowego, jak i medycyny czy przemysłu. ...