Polski cud gospodarczy inspiracją dla Niemiec: Piotr Romanowicz na debacie w Berlinie
W Berlinie odbyła się debata „Polski cud gospodarczy jako przykład dla Niemiec”, zorganizowana przez Friedrich-Naumann-Stiftung für die Freiheit oraz berliński Oddział Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM). W wydarzeniu wziął udział Piotr Romanowicz, a głównymi panelistami byli prof. Leszek Balcerowicz oraz europosłanka Svenja Hahn.
Wydarzenie zorganizowano przy współpracy z Ambasadą RP w Berlinie, Polskim Klubem Biznesu w Berlinie oraz Berpol Business Club.
Już sam tytuł wydarzenia był mocny. Jeszcze 30–35 lat temu pytanie brzmiałoby: czego Polska może nauczyć się od Niemiec? Przez dekady Niemcy były dla Polski punktem odniesienia w zakresie produktywności, organizacji gospodarki, przemysłu i poziomu życia. Dziś warto odwrócić perspektywę.
Historia kołem się toczy. Trzydzieści lat temu, po powrocie ze studiów i pracy w RFN, Piotr Romanowicz jako młody przedsiębiorca stał się jednym z bohaterów cyklu „Gazety Wyborczej” pod tytułem „Dzieci Balcerowicza”. Dziś pejoratywne niegdyś określenie ustąpiło miejsca realnemu uznaniu dla polskiej transformacji. Polska z kraju z centralnie sterowaną gospodarką stała się jednym z najbardziej dynamicznych rynków Europy.
Nie wydarzyło się to przypadkiem. Za tym sukcesem stały reformy rynkowe, przedsiębiorczość, konkurencja, otwarcie na świat i gotowość do trudnych decyzji. Wokół tych tematów koncentrowała się dyskusja w Berlinie.
Prof. Leszek Balcerowicz mówił o doświadczeniach polskiej transformacji i wnioskach dla dzisiejszych Niemiec. W centrum rozmowy znalazły się wolny rynek, stabilne finanse publiczne, konkurencja i przedsiębiorczość oraz ich wpływ na wzrost gospodarczy, innowacyjność i dobrobyt.
Dziś sytuacja jest bardziej złożona. Europa mierzy się z wolniejszym wzrostem, presją demograficzną, wysokimi kosztami energii, rosnącymi regulacjami i globalną konkurencją. Coraz ważniejsze jest pytanie nie tylko o to, jak dzielić dobrobyt, lecz przede wszystkim - jak go tworzyć.
Dotyczy to również rynku nieruchomosci. Bez silnej gospodarki nie ma trwałego wzrostu dochodów, inwestycji, popytu mieszkaniowego ani rozwoju miast. Rynek nieruchomości jest lustrem gospodarki. Dlatego rozmowa o konkurencyjności, przedsiębiorczości i inwestycjach jest jednocześnie rozmową o przyszłości europejskiego rynku nieruchomości.
Polska ma dziś coś cennego: doświadczenie kraju, który w krótkim czasie potrafił nadrobić dużą część dystansu do Europy Zachodniej. Nie oznacza to, że mamy wszystkie odpowiedzi. Ale oznacza, że mamy doświadczenia, których warto słuchać.