Nie polecam zatrudniania się u tych amatorów. Powiedziałbym, że to tylko miejsce dla zdesperowanych, ale zdesperowani mają lepszą szansę na zarobienie na chleb żebrząc na dworcu, bo w tej firmie na wypłatę będą czekać tak długo, że pewnie w międzyczasie zdechną z głodu. A raz przypomnieć nie wystarczy. W ewidencji wpisują stawki poniżej minimalnej krajowej licząc, że pracownik nie zauważy, wypłacają niepełne wynagrodzenia, a to wszystko tylko jeśli pan dareczek szef w firmie swojej żony, akurat obudzi się z jakże filantropiczną chęcią ratowania świata i stwierdzi, że w tym miesiącu będzie faktycznie dawać wypłaty, zamiast ignorować przypomnienia pracownika. Po podpisaniu umowy okazuje się, że wszystko opowiadane przez dareczka na rozmowie rekrutacyjnej to były zwykłe kłamstwa w żywe oczy. Jeżeli dziwne i czasem wręcz nieprawidłowe i niewiążące prawnie punkty umowy tak jak ja uznacie za zwykły przysłowiowy "prawny dupochron" to okaże się, że jesteście w błędzie. Dla dareczka wszystko co nie jest na papierze nic nie znaczy. Nawet jeśli prawnie faktycznie nie jest wiążące to takie podejście do wartości własnego słowa pokazuje wyraźnie charakter osobnika, który widać również jeśli poczytacie jego odpowiedzi na inne opinie na tej stronie. Liczy się to co jest na papierze, oczywiście poza punktami odnoszącymi się do wypłacania należnego wynagrodzenia na czas. No i poza punktami dotyczącymi wypłacania należnego wynagrodzenia według wyraźnie ustalonej stawki. Rekrutują przez facebooka i nazwę firmy w której nieszczęsnej siedzibie się znaleźliście zobaczycie dopiero na umowie, przez co biedni przyszli pracownicy idąc nie mogą wcześniej sprawdzić opinii tu zamieszczonych i zorientować się że na rozmowę nie ma po co przychodzić. Ale spokojnie na facebooka też zajrzę i dam ludziom znać co i jak.