Moja ocena jest słaba, choć trzeba jasno nakreślić sytuację.
Firma skupia się na obsługach budów - zwykle dużych jak zbiornik w Raciborzu czy budowa autostrady koło Częstochowy. Prezes jest osobą niezwykle nieciekawą- na szczęście rzadko się z nim widywałem. To kombinator i oszust, który w przeszłości wolał kupić sobie nowe auto niż zapłacić ludziom za ich pracę. Bywało tak, że przez kilka miesięcy nikt nic nie dostał, bo i nowy dom za darmo się nie zbuduje. Na szczęście jest co najmniej jeden kierownik, który rozumie i potrafi zarządzać robotami na obsłudze budowy, dzięki czemu pod jego skrzydłami zawsze były na czas wypłaty i zawsze szło się dogadać na różne tematy (urlop, wymiana zużytego sprzętu pomiarowego, komputerów itp). Niestety tego samego nie można powiedzieć o budowach gdzie tego kierownika nie było. Tam dzieją się teraz różne rzeczy łącznie z zaleganiem wypłat, słyszałem, że jedna ekipa ma zrobić strajk i przestać pracować. Niektórzy ponoć jeżdżą pod dom prezesa i koczują aby go spotkać i porozmawiać o swoich pieniadzach. Ogólnie rzecz biorąc odradzam tę firmę, bo można nieźle wdepnąć. Aczkolwiek z drugiej strony dostaje się u nich nieco lepsze pieniądze niż przy zwykłej geodezji. Pomiarowy może liczyć na co najmniej 2000 na rękę, osoba po studiach może 2500 na rękę lub więcej jak ponegocjuje. Atmosfera wśród załogi jest całkiem fajna choć bywają osoby, których charakter potrafi napsuć krwi, ale z nimi idzie się dogadać, czego nie można powiedzieć o prezesie.