Letho z Gulety (kraków)03.10.2016 08:42
Inne
Hej, też miałem wątpliwą przyjemność pracować w tej firmie. Podczas rozmowy wszystko super, ekstra, niesamowicie. Tak nawet kierowcy po 2700 na rękę wychodzą - to sobie myślę, że całkiem dobra ta oferta. Życie zweryfikowało :) UWAGA umowa zlecenie z miesięcznym czasem wypowiedzenia!!!! wg norm cywilnego prawa ok może mieć miesiąc czasu, ale zerwać można w każdym momencie co działa w dwie strony;) oczywiście średni przejazd trwa jakieś 4 albo 4,5 godziny w jedną stronę więc w sumie 9h jazdy, przerwy krótkie albo w ogóle nie ma!!! a trzeba wrócić. To jeszcze nic - jedź na bazę, zatankuj, umyj, umyj w środku to są ekstra godziny, za które nikt nam nie zwróci. Suma sumarum wychodzi średnio 10zł/h BEZ ŻADNYCH BADAŃ czy kontroli czasowej. Szczęście jak nie będzie korka na trasie - co średnio daje 600 - 800km trasy dziennej. Za ciężko przepracowany miesiąc trzeba czekać kilka dni przynajmniej na przelew, bo sami chyba przędą ledwo ledwo. Jak nic więcej w życiu nie umiesz oprócz jeżdżenia w kategorii b oraz nie masz czasu wolnego / bądź go nie lubisz swojego wolnego czasu - Twój dyspozytor wszystko Ci ułoży nie bój się. A za miesiąc pracy dostaniesz może 2000 na rękę. Tak jak wspominałem miesiąc czasu wypowiedzenia, żadnych badań, żadnych kontroli czasu pracy, w umowie jest paragraf że wykonujący zlecenia nie nabiera praw pracowniczych !!! KABARET. Cichy klient co dwa przejazdy żeby chyba kierowcę budzić w nockę ;) albo żeby przez jego widzimisię nałożyć karę w wysokości jednego przejazdu (!), ponieważ się jechało za szybko - nie żartuję. O mandatach nie wspominam bo każdy płaci swoje - a robisz 15tyś km miesięcznie. Czy coś pominąłem ? żadnych profitów, klima w większości auta nie działa + maja przejechane 500tysięcy jak nie więcej (musisz się nimi oczywiście zając, olej płyny czyste wnętrze a jak się popsuje drobna rzecz to powinieneś umieć sam to naprawić) nie wspominam o stanie ogumienia pojazdu, które często woła o pomstę do nieba. Za każdym razem chciałem cało wrócić z wyjazdu. Szefa poznałem raz i tyle ziomka widziałem, jest nim słowak. Atmosfera była ok. Poza tym więcej plusów nie znalazłem ( no ok, deszcz nie leje na głowę jak pracujesz). Pozdrawiam tigerowiczów, którzy mają czas podczas swojej pracy zostawić tutaj pamiątkę, wpis. Rotacja kierowców ogromna, dlatego biorą każdego i chcą od razu Cię wysłać (jak ktoś się zwolnił pamiętam robiło się nockę i po krótkiej drzemce wyjazd na dniówkę się jechało ponieważ ktoś zrezygnował) Często odwiedzam tę stronę, więc w razie pytań, będę odpowiadał. Pozdrawiam