jolantaw23.07.2015 22:24
Inne
hej, pracowałam w TEXTIL MARKECIE jako kierowniczka i zrezygnowałam miałam dosyć.
marne pieniądze, duży sklep, a najczęściej dwie osoby na sklepie,
przy czym wymagania OGROMNE.
-codziennie od pon do sb jakieś zmiany cen drukowane co rano,
-codziennie dostawa towaru(ometkowac, zaklipsowac, powiesic)
-co dwa tygodnie gazetka promocyjna (trzeba zostac po godzinach zeby wyłozyc towar promocyny, ktory wczesniej trzeba przecenic i omentkowac, pozatym bardzo czesto brak na markecie towaru który jest w gazetce, a klienci pytaja konkretnie o te w gazetce!)
- akcje wyprzedażowe
- zwroty towaru za zgoda działu operacyjnego (jest lato a my na zapleczu mamy kurtki i grube swetry bo akurat tych nie pozwolili odesłac)
-sprzedaz produktów przy kasie!(kuweta - parcie strasznie na wynik)
- promocje rozliczane procentowo ze sprzedazy (parcie na wynik)
- parcie na miesięczne utargi
- RKS wedle humoru albo jest miła albo siedzi 5 godz na markecie i czepia sie szczegołów
- kolejna akcja Taniej Nie Kupisz tez sie co jakis czas zmienia
- co wtorek trzeba wymieniac nowosci
- co piatek zmienia się w/w kuweta
- pilnowanie regularnych cenówek na koszach
plus milion innych rzeczy któe wychodzą w trakcie!!!!
MAKABRA