Toster11.03.2019 11:43
Inne
Oferta pracy Wdrożeniowiec/Tester, firma BLOT która już nie znajduje się na ulicy Brukowej tylko na Łagiewnickiej.
Jeżeli ktoś uwielbia niespełnione obietnice, wodzenie za nos, przekładanie spotkań, pracę za darmo i niepoważną firmę to bardzo polecam.
Firma ta składa się z dwóch osób (chyba, że już kogoś zatrudnili to współczuję tej nowej osobie) więc od razu można sobie pomyśleć, że będzie to przyjemna praca w małym zespole i przyjazną atmosferą.
Spotkanie rekrutacyjne odbyło się w siedzibie firmy na ulicy Łagiewnickiej - pan (usunięte przez administratora)prawie w ogóle nie dał dojść do głosu, od razu było widać, że to człowiek wiecznie rozgadany co później okazało się prawdą.
Powiedziano mi, że przyjmą mnie na 3 dniowy okres próbny (BEZ UMOWY!) aby zobaczyć czy nadaję się do pracy - no okej, zgodziłem się ponieważ ta praca była bardzo blisko mnie i praktycznie mogłem tam chodzić pieszo. W ogłoszeniu o pracę jest napisane, że przychodzi się do biura na 7-15 lub 8-16 co jest bzdurą ponieważ jedynymi godzinami w jakich można tam pracować to 8-16 (Sam pan (usunięte przez administratora) powiedział, że nie ma czegoś takiego, że przychodzimy wcześniej lub później i odrabiamy, także pozdrawiam).
Ten śmieszny okres próbny miałem odbyć tydzień po "rozmowie kwalifikacyjnej", przyszedłem planowanego dnia na 8 rano do siedziby firmy - kiedy wszedłem pan (usunięte przez administratora) powiedział mi, że nie mają teraz czasu aby przeprowadzić tego "okresu próbnego", że przeprasza ale jako, że mieszkam blisko i zgubił do mnie numer telefonu (!!!) to nie trzeba było powiadomić mnie wcześniej żebym się nie pojawiał bo nie zaszkodzi mi spacerek -> TOTALNY ABSURD!
W tym momencie ten "okres próbny" został ponownie przełożony na następny tydzień.
Pojawiłem się oczywiście drugi raz w tej firmie (co było dużym błędem) i "uczyłem się" o ich oprogramowaniu, dodatkach i innych rzeczach związanych z ich działalnością.
Po trzech dniach robienia za darmo powiedziano mi, że są zadowoleni ze mnie i mają zamiar mnie zatrudnić - pan Marek nawet pytał czy pasuje mi myszka/monitory/krzesło -> No człowiek cud po prostu, gadkę ma naprawdę wyśmienitą.
Zdecydowaliśmy się na podpisanie umowy zlecenie na jeden miesiąc (KOLEJNY ABSURD!) z rozpoczęciem kolejnego miesiąca od dnia pierwszego. Do tego czasu było chyba półtora tygodnia oczekiwania.
W połowie tego czekania zadzwoniła do mnie pani Beata i powiedziała, że Ona nie wie czy mnie przyjmą bo pan Marek jest w szpitalu czy coś w tym stylu i da mi niedługo znać czy przychodzić pierwszego czy nie.
Jak pewnie się domyśliliście dostałem od pani Beaty maila, że niestety, ale nie mogą mnie przyjąć na ten miesiąc - bez podania przyczyny, bez żadnego przepraszam, bez niczego - po prostu zostałem zrobiony w jajo.
Na dzień dzisiejszy kiedy piszę tę opinię to firma o nazwie BLOT, która ma dwa adresy internetowe blot.pl oraz symfoniadodatki.pl znowu poszukuje osoby na stanowisko Wdrożeniowiec/Tester - Uprzedzam i ostrzegam, szkoda czasu - chyba, że ktoś lubi go tracić i robić za darmo.