gall anonim03.05.2015 07:11
Inne
Witam, jestem(bylem) pracownikiem, ktory jezdzil kilka lat i w rozne miejsca z Interu i bylo ok badz w miare oki czyli pieniadze i socjal, ale to z czym sie spotkalem po wyjezdzie do Liverpoolu to przechodzi ludzkie pojecie. A mianowicie Myszy w domach, lecaca woda z sufitu jak ktos w bierze prysznic lub sie myje, smrod, brudna posciel obsikana przez te myszyska i ogolnie syf na chalupach. U chlopakow na "starej Pulinie "lecaca woda w kuchni z sufitu dodam ze ciepla! wiec mozna z niej przy okazji skorzystac i umyc naczynia ;-D, bo w kranach niestety zimna leci!!! W salonie rowniez woda zapizdza z sufitu, wiec jak ktos chce ogladac TV to musi ubrac kalosze i wziac prasolke ;-). Ogolnie smrod stechlizny wszedobylski oraz brud! Kobiety, ktore rzekomo mialy sprzatac to robia to w taki sposob zeby nie bylo widac ze cokolwiek zostatlo ruszone!;-) Po prostu Czarna komedia z naciskie na Czarna!!! Obnizona stawka godzinowa + mala ilosc godzin daje bezsens wyjazdu na takie saksy!!! Stanowczo odradzam wyjazdu z tej "firmy", ale jak ktos lubi Survival to jak najbardziej polecam ps: na survival zabrac- pulapki na myszy, mop, hekto litry Domestosa i duzo checi i samozaparcia zeby ten Syf ogarnac ! :-/