Na wstępnie tylko zacznę, że pracodawca ten nie wypłaca wynagrodzenia a gdy zwolnisz się sama i będziesz chciała otrzymać świadectwo pracy wystawi Ci dyscyplinarkę albo sam bez Twojej wiedzy wyślę Ci pismo o zerwaniu z Tobą umowy podając powody pogrążające Ciebie, które nie miały miejsca!! Wszystkie poprzednie wpisy byłych pracowników są prawdziwe! Pracowałam na recepcji, gdy zaczęłam pracę byłam zupełnie sama bez żadnego szkolenia z programu oraz panujących tam zasad, już w pierwsze dni Doktor podnosiła na mnie głos, wymachiwał rękoma tłumacząc, że nie umiem poprawnie zapisać pacjentów i przeze mnie są same opóźnienia - choć doktor zaczynał pracę od 12 pacjent ,który czekał na wizytę został przyjęty ze sporym opóźnieniem!!! Oczywiście kłamał pacjentom, że wszystkie opóźnienia są spowodowane przez „ głupią recepcjonistkę. Pracowałam sama od rana do wieczora, nie mogłam wziąć wolnego nawet gdy byłam chora kazał mi przyjsc do pracy strasząc mnie że wylecę - gdy się w końcu postawiłam z wielką łaską zatrudnił drugą dziewczynę do pomocy abyśmy mogły pracować w systemie dwuzmianowym. Po kilku dniach dziewczyny zostawały zwalniane bądź odchodziły same ze względu na panującą tam atmosferę. Wychodziły z płaczem. Pracowałam tam trzy miesiące a w między czasie było około 5 dziewczyn, która żadna z nich nie otrzymała wynagrodzenia za te dni pracy. Gdy miesiąc wcześniej złożyłam wypowiedzenie i przekazałam je doktorowi - spojrzał na mnie powiedział, że jestem żałosna i porwał mi na moich oczach mówiąc abym wracała do pracy. Po kilku dniach zobaczył, że nie żartuje i planuje się zwolnić, zatrudnił kolejną dziewczynę do pomocy…
Zasady jakie tam panują są niedopuszczalne. Zacznę od pracy na recepcji - pacjent, który odwoła wizytę a doktor miał z nim zaplanowane leczenie kazał zapisać przymusowo na kolejny dzień, mówiąc że ucieka nam dobra kasa, leczył zdrowe zęby a przy kolejnych wizytach dopiero leczył te które naprawdę wymagały fachowej pomocy. Namawiał pacjentów na implanty zamawiając w najtańszych pracowniach po kosztach, aby jak najwięcej zarobić na pacjencie.
Zapis pacjentów, którzy pojawili się pierwszy raz przez aplikację znany lekarz widnieje informacja że konsultacja to koszt około 150 zł, na siłę wmawiał im, że mają wykonać zdjęcie, po czym za wizytę wychodziło ponad 350 zł…
Przeważnie pacjenci tacy widzieli po pierwszym spotkaniu z kim mają odczynienie i nie wracali na dalsze leczenie. Doktor zakazywał wydawania dla nich płyt bo wiedział że pójdą leczyć się w innej klinice - było wiele skarg, pretensji ze strony pacjentów, że płacili za wizytę a nie mogą odebrać nawet swojego zdjęcia.
Ciężko było załatwić fakturę, aby pacjent mógł starać się o zwrot kosztów a jeśli chodzi o dokumentację medyczną musiał ją sam wypisać tak aby nie wydało się, że chciał naciągnąć pacjenta na leczenie które nie było wcale potrzebne. Pacjent który spóźnił się na wizytę był liczony podwójnie po czym lekarz śmiał się że (usunięte przez administratora) za karę zapłaci więcej.
Z góry było założone, że nie można wydawać paragonów pacjentowi tylko przypinać je do raportów ( prawdopodobnie cofał je sobie aby mieć jakieś korzyści ). Gotówki nie było można nabijać na kasę. Raport końcowy kończył się tak, że gotówki było 10 tysięcy a na kasie gotówki było 0! Gdy zbliżał się koniec mojej umowy, powiedziałam mu, żeby kogoś poszukał na moje miejsce bo nie zamierzam już u pracować. Wpadł w szał zaczął na mnie krzyczeć nie chciał nawet ze mną rozmawiać przez ostatnie dni o wszystko miał pretensje, obrażał mnie przy innych pracownikach i pacjentach. Całe szczęście skończył mi się okres próbny w tej klinice i mogłam odejść i już tam nie wracać nie bojąc się że będę zastraszana. Do dziś nie otrzymałam swojego świadectwa pracy, wynagrodzenia. Wcześniej jeszcze spróbowałam się z nim skontaktować telefonicznie to zablokował mój numer telefonu! A gdy przyjechałam służbowo osobiście porozmawiać to zaczął straszyć mnie policja! ( śmiech ).
Złapałam kontakt z dziewczynami z którymi miałam przyjemność pracować przez chwilę, które również nie dostały wynagrodzenie wspólnie złożyliśmy pismo w którym szczegółowo opisaliśmy sytuację i warunki jakie tam panując załączając zdjęcia zbierane przez dłuższy czas na nielegalne podejście i nakazy pracy w tej klinice.
Napisaliśmy również do uczelni na której wykładał i został z niej wyrzucony na temat jego zachowania i leczenia, aby pomogli nam przekazać informacje dalej innym lekarzom jak prowadzi swoją klinikę i jak leczy pacjentów. Mam nadzieję, że nasze wszystkie pisma oraz działania pomogą uchronić pacjentów którzy tam zamierzają się leczyć i przede wszystkim młode osoby, które zamierzając tam podjąć pracę! A przede wszystkim zabiorą mu tytuł profesora, bo taka osoba z takim podejściem gdzie nie liczy się pomoc tylko kasa na krzywdzie pacjentow to nie jest żaden profesor ani doktor!