Ja pracowałam w Toruniu. Atmosfera jest ok, pieniądze zawsze na czas. Dużo sprzątania ale może być. Mi to nie przeszkadza. Ekipa w miarę stała. W grafik wpisujesz się sama raz w tygodniu. Minusem jest to że czasem trzeba przyjechać na 3-4 godziny. Autobusem i tramwajem przez miasto jadę ok. 30 minut a potem 15 minut trzeba dojść na pieszo. W dwie strony to ok. 2 godzin wyjętych z życia za które nikt ci nie zapłaci. Sprzątanie na koniec pracy do 20.30 płacone. Często zakończenie pracy ok. 20.45 a nawet do 21. Więc 15 do 30 minut za darmo pracujesz. Można dostać podwyżkę ale trzeba 3 miesiące przepracować i wtedy dopiero. Szefostwo może być chociaż czasem nad wymagający są. Praca może być jeżeli lubisz dzieci. Potwierdzam - hałas i czasem ból głowy gwarantowany. W weekendy dużo pracy. Jak się dogadasz to nie musi być 11 godzin. Zależy co się trafi do roboty. Ja pracowałam do ośmiu godzin, czasem 9 więc ok i co drugi weekend. Obecnie jestem kelnerką w pizzeri i z napiwkami wychodzę podobnie jak w kinderparku ale praca spokojniejsza. Źle nie wspominam.