cz. 2
Kwestia zatrudnienia. Kto rekrutuje pracowników? Kierownicy i team leaderzy poszczególnych działów. Gdyby to byli ludzie niekompetentni i źli, w firmie panowałby chaos i ludzie masowo odchodziliby z pracy do konkurencji. Zatrudniają po znajomości? No pewnie, że tak i co w związku z tym? Gdzie dzisiaj nie zatrudnia się po znajomości? Zatrudniają też pracowników bez znajomości, np. mnie bez wysyłania maila i dzwonienia - wystarczyło samemu przyjechać do siedziby firmy i porozmawiać z odpowiednią osobą. Może lepiej odpowiem na pytanie, czy ludzie zatrudniani po znajomości wykorzystali to dla realizacji jakichś celów, albo czy ktoś zatrudniony po znajomości wywyższał się nad bardziej doświadczonym pracownikiem zatrudnionym nie po znajomości? Odpowiedź brzmi: NIE - nie spotkałem się z taką patologią. Ktoś kto jest zatrudniony po znajomości wie, że też przyszedł pracować, a nie zbijać bąki.
Szkolenia dla nowych, niedoświadczonych pracowników? Proszę bardzo. Zostałem przeszkolony od totalnego żółtodzioba, więc mam prawo wypowiadać się na ten temat. Nowy pracownik jest wprowadzany krok po kroku, jeśli masz potrzebę, to dostajesz wydrukowane rodzaje naczep, ładunków, ładowności samochodów, mapę, wymiary palet, itd. Ciągłe spotkania, szkolenia z prowadzenia sposobu rozmowy z klientem/kierowcą, wszystko jest tłumaczone, na spokojnie. Zaczynasz wtedy, kiedy czujesz, że jesteś gotowy. Poza tym siedzisz obok bardziej doświadczonego kolegi, widzisz jak on pracuje, uczysz się, zadajesz pytania, dostajesz odpowiedź, chcesz radę, również ją dostaniesz. Nikt nie pogania, nie zmusza, nie wywiera presji. Potrzebujesz pomocy bardziej doświadczonego kolegi handlowca/spedytora, ktoś z innego działu jest mocny na danym kierunku, czy w jakiejś dziedzinie przewozów? Proszę bardzo, idziesz i pytasz kolegi, którego tak naprawdę nie znasz, nie słyszałem, by ktokolwiek odmówił komukolwiek pomocy. Nie znasz stawek, nie wiesz ile podać, jak negocjować, na jakie auto, na jaki ładunek, z jakiego kraju? Na 100% ktoś Ci pomoże. Wiadomo ludzie mają swoje obowiązki, nie da się prowadzić ciągle wszystkich za rączkę, ale jak potrzebujesz pomocy, to ją zawsze dostaniesz - nie od jednego kolegi, to od drugiego. Sam otrzymywałem taką pomoc i sam tej pomocy teraz udzielam. Nie idzie, potrzebujesz rozmowy, chcesz coś usprawnić, masz pomysł, problem? Idziesz do kierownika, team leadera i Ci pomaga, rozmawia z Tobą. Chcesz samochód żeby pojechać w delegację? Nie ma problemu, zbierasz ekipę i jedziecie odwiedzić klientów. No ale o pomoc trzeba umieć poprosić, musisz rozmawiać z drugim człowiekiem, bo nie każdy się domyśli. Jak będziesz siedzieć cicho, to miej pretensje sam do siebie, że Ci nikt nie pomógł. Nigdy przez żaden okres pracy w firmie nie czułem presji ze strony przełożonych, czy szefostwa, a były też słabsze miesiące i nadal są. Ale jak zaczynałem pracować, to wiedziałem, że przychodzę zmotywowany do pracy, że robię coś dla siebie, że dostałem szansę i nie chcę zawieźć ludzi i samego siebie. Nie wszystkim wychodzi, nie wszyscy się do tej pracy nadają, to jest fakt. Ale tutaj daje się szansę kompletnym amatorom i wielu z tych ludzi zostaje. To jest sukces przede wszystkim ich samych, ale też przełożonych i kolegów z pracy. Chcemy grać w jednej drużynie i pomagamy sobie nawzajem!
Czy z firmy odchodzą ludzie? Odchodzą, bo taka jest ta branża, rotacja w TSL jest bardzo duża, niech rzuci kamieniem ten, co twierdzi inaczej. Z Multicco głównie odchodzą albo ludzie sukcesu, którym praca w Multicco pozwoliła zdobyć doświadczenie, by otworzyć swoją własną firmę, albo którym zwyczajnie się nie udało lub mają jakieś prywatne powody. Jedni odchodzą w ciszy z szacunkiem i akceptacją stanu rzeczy, a drudzy sieją zamęt na forach takich, jak to. Fakt jest taki, że nie każdej osobie się udaje, tak jak w życiu, trzeba się z porażką pogodzić i ją zaakceptować. W tej firmie naprawdę nikt nie rzuca kłód pod nogi drugiej osobie, najwięcej zależy od Ciebie samego.
Warunki pracy w firmie. Są cztery przerwy w ciągu dnia, poza tym nikt nie będzie Ci robił problemów, jak o dowolnej porze wstaniesz, pójdziesz zrobić sobie kanapkę, zapalisz fajkę. Nie słyszałem, by ktoś dostał ochrzan za takie coś. Jak już ktoś pisał, kawa z DOBREGO EKSPRESU za darmo, herbata za darmo, ile chcesz, kiedy chcesz. Stołówka, gdzie spokojnie możesz usiąść i zjeść, a nie przed kompem, 2 lodówki, 2 mikrofalówki. Toaleta dla niepełnosprawnych! Tak, firma zatrudnia również takie osoby! Weekendy wolne, no chyba że wykonać telefon żeby sprawdzić kierowcę czy się załadował/rozładował, albo masz auto do załadowania. Z urlopami nie ma problemu, dogadujesz i bierzesz. Czego jeszcze potrzeba do komfortowej pracy? Dla królewiczów i księżniczek i to będzie za mało.