rotarianin27.10.2014 20:04
Inne
Brak pieniędzy w AiB czuć na odległość. Wszystko tam niby jest a jednak nie ma. Brak pieniędzy na wypłaty, brak atmosfery do pracy, brak jakiegokolwiek planu na przyszłość. Jedyne co jest w tym wydawnictwie to długi, bezmiar długów, które zamiast maleć sukcesywnie rosną poprzez niezrozumiałe decyzje ludzi z zarządu firmy. Do tego jeszcze przerośnięte ego prezesa a także elementarne braki wiedzy człowieka z tytułem magistra ekonomi.
Wydoić, przerzuć i wypluć. Ta formuła dotyczy wszystkich, którzy mają jakąkolwiek styczność z tą firmą: reklamodawców, kontrahentów, pracowników, korespondentów. Wszyscy są rolowani. Jeżeli komuś można czegoś nie zapłacić to na pewno tego nie zapłacą albo płatność będą odwlekać w nieskończoność.
W kontaktach z tą firmą należy pamiętać, iż kłamstwo to dla nich chleb powszedni i podstawa egzystencji.