Menadżer Sprzedaży23.09.2013 09:38
Inne
Ciąg dalszy .....O pakiecie dla rodziny nie wspomną – widzę przecież miny moich rozmówców. Przechodzimy do tematu moich oczekiwań finansowych. W tym miejscu podkreślam, że moje oczekiwania znajdują się w ostatnim wierszu mojego listu motywacyjnego. Pan Kierownik czyta, czyta i zadaje pytanie: a ile jest to premii a ile kwoty stałej ? Odpowiadam, że jest to pensja zasadnicza, żadnych dodatków. Dalej Pan Kierownik: a ile jest to na rękę ? To będzie XXXXXXX zł (w zaokrągleniu do pełnych 100zł). Mój rozmówca kieruje się w stronę Pana Prezesa i pyta: czy jesteśmy w stanie zapłacić naszemu kandydatowi XXXXXXX zł miesięcznie ? Pan Prezes odpowiada: ile ?? Nie ma takiej możliwości !!!!!!!! Na tym akcencie kończy się rozmowa i rozchodzimy się. Nie muszę chyba pisać jaka była moja odpowiedź.
Panie Kierowniku: na początku naszej rozmowy powiedział Pan, że tak mało osób z branży odpowiedziało na Wasze ogłoszenie. Gdyby Pan uważnie przeczytał moją aplikację i porozmawiał na mój temat z Panem Prezesem, to nie było naszego niepotrzebnego spotkania, marnowania czasu i moich przebytych kilometrów. Kompletna ignorancja kandydata do pracy, brak szacunku z Pana strony. A potem się Pan dziwi, że ….. nie ma ludzi do pracy.