Spółdzielnia Elektrotechniczna "Pokój"

Łódź

Ocena pracodawcy 0/6

na podstawie 0 ocen.

Opinie o Spółdzielnia Elektrotechniczna "Pokój"

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Spółdzielnia Elektrotechniczna "Pokój"

marcin

Były, PH ma minimalna krajowa, ale podstawy w wynagrodzeniu. Dodatkowo ma premie i prowizje, wiec jak realizujesz plany sprzedazowe powinienes bez problemu zarobic 4 tysiące. Do tego daja narzedzia pracy.

?

Jeżeli będzie Pan ta konfabulował dalej, to będzie Pan w tym miejscu w którym Pan jest - czyli bez roboty. I tyle.

Menadżer Sprzedaży

Ciąg dalszy .....O pakiecie dla rodziny nie wspomną – widzę przecież miny moich rozmówców. Przechodzimy do tematu moich oczekiwań finansowych. W tym miejscu podkreślam, że moje oczekiwania znajdują się w ostatnim wierszu mojego listu motywacyjnego. Pan Kierownik czyta, czyta i zadaje pytanie: a ile jest to premii a ile kwoty stałej ? Odpowiadam, że jest to pensja zasadnicza, żadnych dodatków. Dalej Pan Kierownik: a ile jest to na rękę ? To będzie XXXXXXX zł (w zaokrągleniu do pełnych 100zł). Mój rozmówca kieruje się w stronę Pana Prezesa i pyta: czy jesteśmy w stanie zapłacić naszemu kandydatowi XXXXXXX zł miesięcznie ? Pan Prezes odpowiada: ile ?? Nie ma takiej możliwości !!!!!!!! Na tym akcencie kończy się rozmowa i rozchodzimy się. Nie muszę chyba pisać jaka była moja odpowiedź. Panie Kierowniku: na początku naszej rozmowy powiedział Pan, że tak mało osób z branży odpowiedziało na Wasze ogłoszenie. Gdyby Pan uważnie przeczytał moją aplikację i porozmawiał na mój temat z Panem Prezesem, to nie było naszego niepotrzebnego spotkania, marnowania czasu i moich przebytych kilometrów. Kompletna ignorancja kandydata do pracy, brak szacunku z Pana strony. A potem się Pan dziwi, że ….. nie ma ludzi do pracy.

Menadżer Sprzedaży

Pozwolę sobie podzielić się moimi spostrzeżeniami z procesu rekrutacyjnego na samodzielne stanowisko w dziale sprzedaży. Ale najpierw napiszę kilka słów o sobie: posiadam wykształcenie wyższe, płynny angielski, 13 lat doświadczenia w branży elektrotechnicznej na podobnych stanowiskach, ponadprzeciętny bagaż doświadczenia zawodowego w dziedzinie obsługi prefabrykatorów rozdzielnic elektrycznych oraz przemysłu. W momencie, kiedy przeczytałem ogłoszenie rekrutacyjne na jednym z popularnych portali, postanowiłem, że pomimo negatywnych opinii jakie posiadam z własnego doświadczenia, sama firma ma w swojej ofercie dobre produkty, więc może Zarząd poszedł po rozum do głowy i zaczął budować nowy, pozytywny wizerunek. Z racji, że nie lubię zabierać komuś czasu postanowiłem, że napiszę wyraźnie moje oczekiwania finansowe, aby uniknąć nie potrzebnych niejasności. Wysłałem swoją aplikację i po tygodniu zostałem zaproszenie na rozmowę w siedzibie firmy w Łodzi. Na spotkaniu powitał mnie miły Pan w randze Kierownika Sprzedaży. Wkrótce dołączył do nas Pan Prezes. Na początku miła rozmowa na tematy branżowe. Pomimo tego, że pierwszy raz się widzimy, mamy dużo wspólnych tematów, wydarzeń i znajomych. Rozmowa się toczy w zakresie jak bym widział moją pracę, na co kładę duży nacisk, jak się rozliczam i t.p. Następnie Pan Kierownik Sprzedaży opowiada o systemie pracy w ich firmie. Poniedziałek – dzień biurowy, od wtorku do piątku w trasie. Od razu zaznacza, że nie ma wykorzystywania samochodu firmowego do celów prywatnych tzn. w poniedziałek do pracy jedzie się autobusem, a we wtorek rano też się jedzie autobusem, odbiera się samochód firmowy i jedzie się w Polskę, do klientów. W piątek się wraca i to samo, tylko w drugą stronę. Upewniam się, czy dobrze słyszę, ale odpowiedź jest dokładnie to samo, ale z podkreśleniem, że taki system sprawdził się w tej firmie. Prywatna opieka medyczna – pada odpowiedź, że mają podpisaną umowę, ale sama nazwa przychodni mówi za siebie. O paki

Były

Taki jeszcze kwiatek co się uchował z minionej ponad 20 lat temu epoki. PH ma 1600 PLN brutto, oceńcie to sami -;)

Zostaw opinię o Spółdzielnia Elektrotechniczna "Pokój" - Łódź

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Spółdzielnia Elektrotechniczna "Pokój"