Witam,chcialabym sie podzielic i przestrzec inne naiwne osoby odnosnie firmy Fabryka Smakow.. Na poczatku proponuja zajebiste warunki pracy i tak dalej a co sie okazuje po miesiacu przepracowanym ze tak wcale nie jest.. miala byc umowa o prace,dobra stawka itd a okazalo sie ze umowe daja dopiero po miesiacu przepracowanym bo oni tak praktykuja a na umowie jest napisane 600zl,przeciez to kpina..No i jeszcze trzeba sie prosic o swoje ciezko zapracowane pieniadze i o umowe.NO po tej umowie nawet w urzedzie pracy nie chca zarejestrowac i smieja sie jak tak mozna..Jak tylko mialam wizyte szefostwa w budce to zaczynalo sie od monitoringu,siedzieli i sprawdzali minuta po minucie,dla mnie to jest bezczelne,mogli poswiecic troche czasu i zrobic sobie to napewno nie na oczach pracownika.w budce jest okolo 40 stopni po podlaczeniu kebaba i rozna a ja uslyszalam ze jak mi goraco to moge sobie w drzwiach stanac i pooddychac,a przed budke wyjsc nie moge bo dlatego jest maly utarg.Maly utarg jest dlatego ze mieso smierdzi a kurczai z rozna waza 1kg a kosztuja 20 zl. ludzie placa i chce dobre a nie smierdzace. czasy sredniowiecza juz dawno sie skonczyly.Ludzie podejma sie tej pracy ale gwarantuje ze po miesiacu,po otrzymaniu umowy zrezygnuja z niej.
chcialabym uswiadomic mlodym ludziom ze pierwsze co w dniu podjecia pracy to umowa bo pozniej pracodawcy robia co chca i powiedza co chca a my w razie czego nic nie mozemy zrobic..Prosze!!!! zastanowcie sie dwa razy zanim podejmiecie decyzje pracy tam.