Desperate White House Balcerzak i Spółka 2 cz.2

Wróblów

Ocena pracodawcy 6/6

na podstawie 1 ocen.

Opinie o Desperate White House Balcerzak i Spółka 2 cz.2

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Desperate White House Balcerzak i Spółka 2 cz.2

KOŃ

Ciąg dalszy pierwszej części opinii o firmie Balcerzak i Spółka: Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie we własnym zakresie. Kolejną zaletą białego domu jest sposób rozwiązywania problemów. Załóżmy że stało się coś niekorzystnego dla świniarni. Pracownik zewnętrznej firmy Polita zalewa maszynę bądź pracownik wędzarni źle interpretuje program obróbki termicznej i co się dzieje??? Plejada od Maratończyka do Iksińskiego brygadzisty na hali (czyli 15 osób) nie skupia swojej siły na tym by problem się nie powtórzył. Jest całkowicie inaczej. Całe zło skupia się na jednym człowieku który bogu ducha winien starał się wykonać swoje obowiązki jak najlepiej potrafi. Nie inaczej będzie po opublikowaniu tego czegoś. Nikomu z zarządu nawet na myśl nie przyjdzie poprawić chociażby jeden z opisanych tutaj absurdów. Wszyscy będą obserwować i zrobią sobię prywatny casting który wyłoni potencjalnych autorów będących w stanie napisać coś takiego, po czym zwolnią go z pracy używając argumentu siły zakompleksionego tyłka, bo prawda w oczy kole. Dzień w dzień o 8:30 w pewnym pomieszczeniu kilku ludzi organizuje tzw operatorkę. W prawdzie uczestniczy w niej kilka osób które są w porządku lecz wyliczyć je można tylko na palcach dłoni z której amputowano co najmniej dwa palce. Ciężkie dywagacje na temat końca tygodnia zostają w czwartek rano przebite przez człowieka od planowania produkcji, który oznajmia że jednak w sobotę wiara przyjdzie ukręcić kiełbę bo skoro "są żniwa, trzeba korzystać". Ktoś kiedyś mądrze napisał iż punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i nie inaczej jest we Wróblewie. Masz maturę i studia? To nie pouczaj szefa na przyjęciu surowca który skończył przedszkole zaocznie ponieważ twoje inteligentne przemyślenia przebije hałasem jaki robi mieszając posłodzoną herbatę gdy zejdzie na przerwę . Pozwolę sobie zacytować pewne zdanie które ktoś jakiś czas temu napisał i zrobił to dobrze:" Gdyby nie ograniczenia czasowe i szersza wiedza jaką można uzyskać przeglądając Internet byłbym w stanie opisać setki absurdalnych sytuacji, które w świetle logiki i zachowań etycznych postawiły by tą całą lożę szyderców w dalekiej otchłani warcholstwa i prostactwa, wynikającego z dobrze ugrzanego stołka". To zdanie nakręciło moją postać do tego by napisać co nieco o tym co naprawdę się tutaj odbywa. A patrząc na zarys wydarzeń jakie miały miejsce w tych białych kafelkach to wymieniać można do liczby N. Kierownik produkcji nazywany przez administrację jako Briese( może chodzi o zapach) de facto dość często stara się używać słów których o znaczeniu chyba nigdy nie miał pojęcia. Jeden z mistrzów zmianowych na produkcji przybył do nas z niedalekiej świniarni być może za aferę o składniki parówek drobiowych z macior, nie dość że pracuje krótko a chodzi tak jakby mu ktoś wetkał kołek osinowy w poważanie. Do tego niemalże na każdym kroku pokazuje że jego prawdziwym powołaniem jest warcholstwo i prostactwo. Dlaczego tak jest skoro człowiek od którego powinno się wymagać nie reprezentuje swoją postawą nic??? Kierownik działu rozwoju umywa kawałek farszu po Pęcie Góralskim pod kranem do którego pluł z przemęczenia krwią z nosa Iksiński a Dyrektor od przykręcania śrubek zawdzięcza zakładowi tylko i wyłącznie siwe włosy. Są tez takie osoby które karierę zawdzięczyć mogą mistrzyni Rosji w rzucie młotem. A to tylko za sprawą tego że nadawały na tych samych falach z młotem i główną księgową. Kopiąc dołki pod naprawdę normalnymi osobami, osiągnęły szczyt marzeń prezentując swoją postacią dno ujeżdżając do pracy rowerem i popijając kawę od 8 do 16. Przytaczając te wszystkie dziwne sytuacje nie sposób przytoczyć kilka kwestii pochodzących z relacji naocznych świadków. Stojąc na wróblewskiej raptownie rzucić się w oczy mogą okienka znajdujące się na piętrze. W większości przesiadują w nich ludzie którzy nie powinni narzekać na negatywne skutki efektu nadmiaru pracy. Wybitne i odpowiedzialne indywidua niekiedy nie potrafią nawet po celować w muszlę nie wspominając o prostym jak budowa szydełka opuszczaniu klapy. A skoro znajdujemy się w ubikacji naprzeciw sekretariatu nie sposób wspomnieć o La Cosa Nostra czyli endemicznego gatunku kozy występującego jedynie w nosie. Jeżeli chcesz się jej przyjrzeć z bliska wystarczy trochę podłubać w narządzie powonienia. To co ujrzysz na palcu równie dobrze możesz niekiedy dostrzec na drzwiach tych że właśnie toalet. Lecz zejdźmy z góry bo to jest góra i nawet jeśli my będziemy mieli rację to ich racja będzie ichsza niż nasza bo właśnie ich racja jest racją najichszą. W dwóch słowach kwadratura koła. Jedną z dołujących kwestii jest postawa naszego prezesa. Ten człowiek doskonale zdaje sobie sprawę z tego że multum ludzi znajduję się w nie odpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie. Dlaczego młody i ambitny człowiek wpadający na genialny pomysł oceniony zostać musi przez swoistą elitę. Nie dość że pan Kaczmarkowskie Pochodzenie i pan Talent Do Podejmowania Nie Ergonomicznych D

Zostaw opinię o Desperate White House Balcerzak i Spółka 2 cz.2 - Wróblów

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Desperate White House Balcerzak i Spółka 2 cz.2