Pracowałem w Signelli w Mińsku. Po roku odszedłem, bo pojawiło się coś ciekawszego na horyzoncie. Ogólnie atmosfera bardzo przyjemna, chciało się tam przychodzić. Bywało lepiej i gorzej, ale nawet jak się coś schrzaniło, to nie było wielkiej tragedii. Ogólnie po (usunięte przez administratora), z jakim miałem do czynienia, to firma była bardzo poukładana. Był jeden minus: płaca. Dla mnie było ok, bo traktowałem to jako zdobycie doświadczenia, natomiast nawet ludzie doświadczeni zarabiali tam śrubki, biorąc pod uwagę wkład, jaki mieli w firmę, było to trochę słabe.