kiedys pracowalam w tej firmie, wtedy się pracowało az o godzine dłużej niz trzeba, czyli 9 godzin pracy od poniedzialku do piatku, oczywiscie wszystkie prawie soboty tez byly pracujace. Bardzo ciezka praca gdy mialo się jeden dzien wolny w tygodniu. Zarobki: umowa na najnizsza krajowa +premia. A w praktyce tak zwana premia to były zapłacone nadgodziny po prostu. Latem wprowadzane nadgodziny jeszcze dodatkowe, ponieważ dużo pracy było. A odnośnie PiP. Oni nic nie mogą zrobić bo w papierkach pewnie mieli tak jak trzeba. A zreszta słyszałam o tym, że właściciel mial kontakty.
Właściciele zle sie odnosili do swoich pracownikow, zero szacunku. I niestety córka waścicieli odziedziczyła wszystko co złe po rodziacach jesli chodzi o stosunek do personelu. Prowadzi firmę Gołdyn-Szyk, sklepy z garniturami itp. Praca w tych sklepach to prawie obóz pracy. Szefowa traktuje cie jak śmiecia, poniża. I tego również uczy swoje dzieci, np. podczas wydawania wypłat (osobiscie do ręki- i to na dodatek z bólem serca, jakby ci się w ogóle nie nalezało) potrafi cię poniżyc przy dziecku które tez tam siedzi, słucha i chcąc nie chcąc pewnie myśli ze tak właśnie sie traktuje swoich pracowników którzy ciężko pracują na ciebie Nic dziwnego, że wiecznie wiszą w witrynach kartki "zatrudnimy sprzedawce". Najpierw obiecują kokosy, jacy to są super pracodawcy, najlepsi w Bydgoszczy. A potem się okazuje że lepiej uciekać, czym szybciej ty lepiej