Nic szczególnego. Praca na dwóch halach. Zimą temperatura około 0 stopni Celsjusza w hali za sklepem, w drugiej około 7-8 stopni. W sklepie też zimno. Plusem napoje typu krynka oraz czasem ciastka. Oczywiście kawa i herbata dostępne. Brak posiłków regeneracyjnych, mimo niskich temperatur. Wypłata niewiele więcej niż najniższa krajowa. Ładowanie i rozładowywanie kontenerów ręcznie. Czasem paczki powyżej 40 kg. Wtedy robisz do późna, czasem dostaniesz za to obiad. Jesz na schodach, brak stolików i krzeseł aby wszyscy pracownicy usiedli. Latem po pracy śmierdzisz chińska gumą w autobusie. Trochę jak w GS na wsi. Raz do roku kasa na ubranie robocze.