były ph23.05.2016 22:43
Inne
Od kiedy zmieniłem pracę i uciekłem z Bomako, dopiero czuje, że żyje.
Żeby zarobić 2500 - 3000 zł trzeba pracować najmniej 10 godzin dziennie, a na koniec miesiąca i tak wypłata nie zgadza się z własnymi wyliczeniami. Co miesiąc z wypłaty zabierają "po cichu" 300 zł, a jak się ktoś zapyta za co to szukają głupich wymówek, że np. za używanie samochodu (którego nie można używać prywatnie).
Może komuś się tam podoba, bo faktycznie są trasy na których handel się kręci, ale nie liczcie na to, że ktoś Was na taka trasę wpuści. Jeśli jest tam miejsce na PH to tylko na 2 najgorsze trasy, gdzie ludzi zmieniają co poł roku albo sami uciekają.
Mi się udało uciec do normalnej firmy i w końcu zarabiam na handlu zamiast słuchać bez przerwy, że za mało i za słabo sprzedaje.
Aha... no i zbieracie kase od klientów,a jak ktoś nie płaci to go blokują i nie można mu nic sprzedać, a później straszenie zwolnieniem, bo za mało się sprzedaje.