hahaha, dopiero trafilem na ta strone, nazywam sie Krzysztof, nazwisko macie w nazwie firmy, zamknalem ja w 2015 roku i dawno jestem poza granicami Polski, jestem bardzo ciekawy co mial na mysli np. "cynk" jako, ze nigdy nie zatrudnialem ludzi, to byla mala jednoosobowa firemka IT, w zamysle miala byc serwisem, a poszlo tez w kierunku sprzedazy przez Allegro - duzy blad - utknalem w tym bagnie na prawie 3 lata, polskiej "klijenteli" nie polecam najgorszemu wrogowi, zarzucaja mi chamstwo i brak kultury... coz moze niech wypowiedza sie dyrektorzy okolicznych szkol, stali klienci ktorzy dostarczali mi zamowien - coz, oni byli na poziomie i wizyte w moim malym sklepiku zaczynali od "Dzien dobry"... Klient Allegro po zamowieniu w poniedzialek o 21:00 wysylal maila o 22:00 z zapytaniem o numer paczki a dzien rozpoczynal od "gdzie jest k...a moja paczka" - i nie zartuje tutaj. Jako, ze na Allegro mialem grosze i w sumie tylko dla obrotu to robilem, takich chamow spuszczalem od razu konkretnie tam gdzie ich miejsce - do sciekow. Co do biznesu, bylo ok, kasa dobra, ale znudzilo mi sie to miasto, po upadku wszechnicy niestety stalo sie typowym popegeerowskim mazurskim miasteczkiem, biedota, malo turystow, zamowienia publiczne, szkoly i stali klienci nie dawali mi juz satysfakcji. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.