Hmm chyba czas na mnie więc w punktach bo spieszę się na karate
1.Firma nie ma kierownika , ma kogoś kto pełni taką rolę , ale to nie jest kierownik bo do tego trzeba mieć ikrę.
2.firma ma brygadzistów , zmianowych i jeszcze parę innych osób , i każdy mówi co innego , gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść. Wyżej wymienione osoby oprócz plotkowania , wymyślania fantastycznych historii niczym J K Rowling i siedzenia za biurkiem nie robią kompletnie nic . Jedna z tych osób gdyby nie to że mam dobre serce miałaby sprawę o mobbing ale może ktoś inny kiedyś będzie mieć mniej cierpliwości .
3.Firma ma pracowników biurowych dzięki temu firma jest podzielona na dwie części :motłoch zwany magazynierami którzy muszą pracować w zimnie wychodzić osobnymi drzwiami i parkować na dziurach i biura zwane elita które pracują w ciepełku parkują na kostce brukowej (równej) i wchodzą głównymi drzwiami . Oczywiście pewien fałszywy mądrala mawia " szkoła była za darmo trzeba się było uczyć " może i była ale co z tego skoro nie jestem członkiem ich rodziny i nie mam znajomości i nie liże nikomu pewnej części ciała .
4.Na firmie panuje brak jakiejkolwiek organizacji , jest nieład , jeden drugiemu nie ułatwia tylko robi po złości , panuje rywalizacja między dwoma brygadzistami o to który z nich zrobi drugiemu gorzej i mniej . Nie ma tak że jeden robi swoje i koniec tylko każdy robi co innego , nie ma tak że robota jest ciągła tylko jednego dnia robią dużo do przodu ile się tylko da a następnego dnia obgryzamy paznokcie i jeden drugiego się pyta co ma robić . Często jest tak że jednego dnia siedzisz i nic nie robisz a drugiego dnia nie wiesz w co ręce włożyć wpierw .
5.sa oczywiście kapusie jak w każdej firmie ale tutaj kapuś pełni tez dodatkową funkcję mianowicie złodzieja co lepsze nadal pracuje podczas gdy osoby które kochały te prace jakkolwiek by nie potrafiła wkurzyć straciły ją .
6.co chwilę są zebrania i obwieszczenia które każdy musi pilnować ... Te pierwsze dwa dni .. później już każdy ma na nowy przepis wywalone ..bo i tak tego nikt nie sprawdza
7.oszczednosci oszczędności firma szuka oszczędności gdzie się da winny tylko magazynier , za to za magazynem leżą stare żelastwa zniszczone , tony złomu , i sto milionów innych rzeczy które jedynie gdzie się nadają to utylizacja lub sprzedaż . No i oczywiście praca z najlepszymi narzędziami , najtańszy strecz co nie trzymał , najtańsza taśma ,
8.faworyzacja rodz.. pracowników . Były osoby a właściwie są nadal bo tam pracują osoby które za każdym razem mają zwrócona uwagę o coś , że papierek leży na ziemi ze na przerwie był 20 min i 3 sekundy a przerwa trwa do 20 min a są osoby które mogą robić co im się podoba i siedzieć godzinami na przerwie i była cisza nikt nic nie mówił .
9.firma to przede wszystkim największe dzieci ever . Przykład . Osoba z kontroli (chłopak ) podszedł do szykującej ( dziewczyny ) zapytac się o coś przy okazji zamienił dwa zdania o byle czym , i za chwilę krążyły teksty o tym że "romansuje" , że "podrywa" to było tak żałosne i dziecinne że to aż żal mówić ale chcę przestrzec tych co będą tam pracować żeby uodpornili się na takie rzeczy . Bo to jest tam normalne
Ogólnie jest jeszcze miliard innych rzeczy które możnaby było powiedzieć ale szkoda gadać . Jeśli ktoś myśli o rozwijaniu swoich umiejętności i robieniu kariery to na bank nie w tej firmie . Pewnie trafię do paki za to podsumowanie ale z drugiej strony od kiedy się kara za prawdę ?