WB04.01.2016 23:49
Inne
Szanowny Panie,
Dorosły mężczyzna powinien się potrafić przyznać do porażki.
Pańskimi porażkami są odejścia pracowników.
Postrzeganie naszych odejść mianem "z dnia na dzień" doskonale obrazuje to, jak nie zna Pan swoich ludzi, nie dostrzega ich problemów, pozostaje głuchy na ich potrzeby, często wydawałoby się oczywiste, takie jak Bliscy, zdrowie, odpoczynek.
To że jeden pracownik od 14 lat regularnie przegrywa swoje życie w imię firmy nie oznacza, że każdy chce iść w jego ślady.
Paradoksalnie Pańska krytyka daje nam jako byłym pracownikom siłę.
Jałowych pracowników się raczej zapomina; fala oszczerstw, jakimi Pan wobec nas operuje jest wprost proporcjonalna do straty poniesionych z tytułu naszych odejść. Swoją postawą daje Pan dowód że jednak byliśmy coś warci.
Powód mojej rezygnacji poznał Pan kilka tygodni wcześniej w czasie rozmowy w cztery oczy. Była to świadomie podjęta decyzja z przyczyn zdrowotnych.
Wówczas niestety również ważniejszy był dla Pana pieniądz.
Mimo wszystko życzę Panu i Pańskiej firmie naprawdę wszystkiego dobrego.
Wszystkie te doświadczenia, zarówno te dobre (a było ich sporo), jak i te złe pozwalają mi docenić obecne warunki pracy, wśród ludzi kompetentnych i życzliwych. Wspaniałe uczucie.
Liczę że podejmie Pan wyzwanie i sam spróbuje.
Szanowanie ludzi jest fajne :)
Jeszcze raz wszystkiego dobrego,
Zdrowia.
|| WB