Loyla22.10.2016 23:46
Inne
Gorszego bałaganu w życiu nie widziałam.
Umowa o pracę jest ale żadne prawa pracowników nie są przestrzegane. Kierownicy każą podpisywać dwie listy obecności ( oryginalną i fałszywą w razie kontroli z PIP). Wypłata tylko pierwsza wpływa w terminie na konto. Średnio pracujesz ok 200 godzin w miesiącu a płacą Ci za 160, twierdząc że nadgodzin płacić nie muszą. Oszukują także na premii ( czyli procencie od utargu sklepu).
Większość ludzi tam pracujących to osoby z małej miejscowości, które niestety nie chcą walczyć o swoje bo lepiej mieć 1800 zł niż zostać bez pracy. Żal patrzeć na tych ludzi, zrobią wszystko aby sklep był otwarty, kosztem bycia gościem we własnym domu a Pani prezes się z tego cieszy bo więcej kasy do jej kieszeni.