Dla wszystkich ciekawych pracy na tej stacji przedstawię szybko jak to w rzeczywistości wygląda. Zacznę od młodego zespołu, który nie ma problemu w wdrożeniu nowego pracownika. Młody, fajny i pozytywny zespół, ale przejdźmy do pracodawcy, który oczywiście wychwala się stażem 30-letnim. Powie ci, że potrzebuję pracownika. Powie żebyś przyszedł się podszkolić po czym gdy mimo to że zależy ci i jesteś gotowy dać z siebie wszystko aby mieć tą pracę idziesz porozmawiać o współpracy powie ci, że nie wie czy może cię zatrudnić, ale oczywiście będzie wymagał abyś przychodził i pracował dalej po czym kolejny raz pójdziesz porozmawiać o stałej współpracy aby móc wiedzieć na czym stoisz. Prosto i wyraźnie powie ci że go irytujesz i się narzucasz po czym ci podziękuje:) Wisienką na torcie jest to że było ustalone z jego żoną że za szkolenie będą wypłacone pieniądze po czym żadnych ci pieniędzy za poświęcony czas i zaangażowanie się nie wypłaci bo powie ci, że nie było podpisywanej żadnej umowy. ( Zapoznacie również tak zwaną jego żonę przy czym sami nie będziecie wiedzieć z kim ustalać warunki oraz możecie usłyszeć że narzucacie się tej kobiecie bo chcecie znać podstawy a sam kierownik kazał się z tą kobietą kontaktować ) Mieszanka wybuchowa, ale piszę prawdę. Kolejny pracodawca, który manipuluję młodych ludzi, którzy chcą uczciwie pracować.