Mieszkam 12 lat w okolicach Wieliczki i nic pozytywnego o poczcie ww Wieliczce na ulicy Legionów powiedzieć się nie da chociażby się bardzo chciało. Na poczcie wieczne kolejki, wpisują te listy w 15 miejscach,odbiór trwa i trwa z reguły przy 1 okienku, w porywach są dwa. Listy dochodzą z ogromnym opóźnieniem, listów poleconych się nie doręcza do domu, wrzucane jest tylko awizo mimo, że jesteś w domu. Teraz od trzech tygodni czekam na list z banku, wysyłano już go dwukrotnie o czym informowano sms-ami i dalej nie ma. Na pocztę się nie dodzwonisz za żadne skarby. Moim zdaniem to jest twór komunistyczny, tam się nic nie zmieniło od czasów Gierka (a dobrze te czasy pamiętam, bo się w nich urodziłam). Na poczcie w Wieliczce, czuję się jak w innej epoce, nie wspominając o kiermaszu na środku poczty. Może zamiast tego lepiej postawić stoliki i serwować kawę klientom w oczekiwaniu na obsługę. Po co komu taki twór w dobie firm kurierskich i usług internetowych, które działają bardzo sprawnie. Taka poczta nie ma racji bytu. Emerytury osobom starszym równie dobrze mogą dostarczać firmy prywatne. A i sami emeryci dzisiaj świetnie sobie radzą z komputerami, z usługami bankowymi w internecie oraz opłatami. Według mnie emeryci nasi są sprawniejsi niż poczta polska. Dzisiaj poczta polska może zaoferować jedynie kolejki po odbiór przesyłek poleconych oraz nieskończenie długie oczekiwanie na doręczenie listów zwykłych. Czasy się zmieniły i jak ktoś nie nadąża i do tego jest niesympatyczny dla klientów, to zostaje bez pracy.